Motocrossowo na Extreme Sports Channel w sierpniu
26 lipca 2018
Dobry występ Polaków na Mistrzostwach Europy w Loket
26 lipca 2018
Pokaż wszystkie

Pomocna dłoń – historia polskiego enduro

W sezonie 1988 Ryszard Gancewski był jedynym zawodnikiem w stawce Mistrzostw Polski w rajdach Enduro startującym w barwach GAMK Budowlani Gdańsk. W początkach roku 1989 Zarząd Gdańskiego Auto Moto Klubu Budowlani oznajmił ” Gancowi „, iż nie widzi możliwości dalszego finansowania jego startów w Enduro. Co do motocrossu, to w barwach Budowlanych Ryszard Gancewski nadal był mile widziany. Klub zdecydował się na koncentrację sił i środków na polu motocrossu, a zatem uszczuplanie budżetu na finansowanie startów jedynego zawodnika w rajdach, o czym powiedziano bez ogródek, mijało się w tej sytuacji z celem.

Historia polskiego enduro

 

Ryszard Gancewski znalazł się w kropce… Na szczęście pomocną dłoń, co do dalszej kariery ” Ganca ” w rajdach Enduro wyciągnęła Sekcja Motorowa MKS Korona Kielce. Motocyklista z pod ostródzkiego Kajkowa za usilnymi namowami – oraz konkretnymi działaniami organizacyjnymi – swojego serdecznego przyjaciela z rajdowych tras Zbigniewa Banasika, tuż przed rozpoczęciem sezonu 1989 zasilił szeregi zawodników Sekcji Motorowej Korony, która miała aspiracje odzyskać utracony po sezonie 1986 prymat w krajowym Enduro.

 

GAMK Budowlani nie stawiali zbyt wygórowanych, biorąc pod uwagę klasę i poziom zawodnika, wymagań co do transferu ” Ganca ” do Korony Kielce. Ponieważ były to czasy hiperinflacji, więc zaproponowano transakcję w naturze. Formą odstępnego była wywrotka budowlana Star-SHL 3W200 wyprodukowana przez Zakład Patronacki Sekcji Motorowej Korony – FSS Polmo SHL, a przekazana gdańskiemu Transbudowi ( czyli głównemu sponsorowi Budowlanych ) przez kielecki Polmozbyt. I tak oto ” Ganc ” znalazł się w gronie motocyklistów spod znaku Korony.

 

Rok 1989 był ostatnim, w którym rozgrywano Mistrzostwa Europy jako najwyższą formę rozgrywek w rajdach Enduro. W tym cyklu nowy zawodnik Korony tradycyjnie korzystał z usług Działu Sportu Simsona. Niestety, zdaniem nie tylko Ryszarda Gancewskiego, konstruktorzy wyczynowych małych motocykli z Suhl ” przespali zimę „. Prototypowe egzemplarze Simsona GS 125 WKH dostarczane dla ” Ganca ” na kolejne eliminacje cyklu ME były, mówiąc wprost, mało konkurencyjne i po prostu przestarzałe. A przed wyjazdem na rajdy mające się odbyć w Szwecji i Finlandii dział Sportu Simsona oświadczył z rozbrajającą szczerością, że nie jest w stanie przygotować motocykla dla zawodnika Korony… Na szczęście udało się w trybie awaryjnym wypożyczyć u szwedzkiego dealera na te dwa rajdy Suzuki RMX 125 dla Ryszarda Gancewskiego. I wtedy ” Ganc ” pokazał, że jednak się liczy w stawce. Na pożyczonym japońskim motocyklu w ośmiu skandynawskich eliminacjach, czyli w dwóch rajdach uzyskał więcej punktów, niż zdołał zdobyć w poprzednich eliminacjach ME na Simsonie!

 

Również w roku 1989 Ryszard Gancewski jako zawodnik Korony Kielce startując Simsonenm GS 125 WKH dokonał historycznego wyczynu. Otóż wygrał on w klasie 125 Pucharu Pokoju i Przyjazni w rajdach Enduro. Ów Puchar był odpowiedzią federacji krajów socjalistycznych na Mistrzostwa Europy w sportach motorowych. Edycja z 1989 roku była ostatnią z rozgrywanych w tej formule. W kolejnym roku kraje socjalistyczne w Europie przeszły do kategorii pojęć archiwalno-historycznych ( Związek Radziecki utrzymał się do końca 1991 roku ), a zawody Pucharu Pokoju i Przyjaźni straciły rację bytu.

 

Ostatni start Simsonem Ryszard Gancewski zaliczył na 64 Sześciodniówce Motocyklowej w zachodnioniemieckim Walldurn pod koniec września 1989 roku. Niestety, trafił mu się raczej mało udany egzemplarz. Motocykl ” beczał ” zamiast jechać na trasie i próbach… Po tej imprezie ” Ganc ” z rozgoryczeniem, ale i mocnym postanowieniem stwierdził, że nie wsiądzie więcej na Simsona.
W czerwcu 1989 roku zawodnik Korony Kielce zaliczył debiut w rajdzie długodystansowym, czyli Incas Rally rozgrywanym na terenie Peru. Debiut był na tyle okazały, że gdyby nie pewne pechowe okoliczności, było całkiem możliwe, iż Ryszard Gancewski ów Rajd Inków… wygra! Ale i tak było, jak na debiut w tak dużej imprezie, bardzo dobrze!

 

W połowie października 1989 roku Ryszard Gancewski wraz z zespołem kieleckiej Korony wystartował w międzynarodowym rajdzie Enduro w Senftenbergu w Niemieckiej Republice Demokratycznej. Na te zawody do dyspozycji ” Ganca ” oddano wyczynowy motocykl MZ GT 500/1 W wraz z opieką serwisową Działu Sportu fabryki w Zschopau. Było to wydarzenie o tyle bez precedensu, że przez całe lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte firma Motorradwerk Zschopau nie chciała nawet słyszeć o startach polskich zawodników na swoich wyczynowych motocyklach, mając w zanadrzu swoje gwiazdy rajdów Enduro w osobach Uwe Webera, Haralda Surma, czy Jensa Schefflera. Ryszard Gancewski na rajdzie w Senftenbergu pokazał sie z dobrej strony, a motocykl z Zschopau nawet mu pasował…

W sezonie 1989 Ryszard Gancewski w barwach Korony Kielce został Wicemistrzem Polski w rajdach Enduro w klasie 250. Tytuł uciekł mu przez zagraniczne wojaże. W czasie, gdy ” Ganc ” walczył na trasach Rajdu Inków w Peru w Polsce zorganizowano dwa rajdy, no i przez absencję uciekły punkty…

 

Grudzień 1989 roku oznaczał dla Sekcji Motorowej Międzyzakładowego Klubu Motorowego Korona Kielce świętowanie z okazji zdobycia tytułu Drużynowego Mistrza Polski w rajdach Enduro oraz – likwidację tej wielce dla klubu zasłużonej sekcji… Motocykliści nie poddali się jednak. W styczniu 1990 roku powołano do życia Kieleckie Towarzystwo Motorowe, którego nazwę uzupełniono kilka tygodni potem o słowo Novi. A Ryszard Gancewski? Ochoczo zasilił szeregi nowego klubu, by w jego barwach nadal startować w rajdach Enduro.

 

Jarosław Ozdoba

Partnerzy

facebook youtube