
Po mocnym powrocie podczas ostatnich dwóch Grand Prix, Arnaud Tonus nie wystartuje w nadchodzącym Motocross of Nations. Tegoroczny sezon będzie zdecydowanie tym, którego Szwajcar raczej nie będzie chciał pamiętać. Ze wszystkich eliminacji MŚ udało mu się pojechać tylko rundy w Wielkiej Brytanii i Holandii, a teraz nie będzie w stanie bronić barw Szwajcarii w Teutschenthal.
Pozytywne jest to, że Arnaud nie doznał żadnej nowej kontuzji. Musi jednak dać sobie więcej czasu na rekonwalescencję, ponieważ jego ciało bardzo źle znosiło ciężki program treningowy, który zafundował sobie zawodnik. Przypomnijmy, że Arnaud dwukrotnie złamał nogę: pierwszy raz podczas zeszłorocznych MXoN, a następnie ponownie w tym roku podczas treningów do pierwszego Grand Prix sezonu w Katarze.
„Wszyscy świetnie znamy charakter Arnauda, więc kiedy lekarz pozwolił mu wrócić do treningów starał się być w formie tak szybko, jak to tylko możliwe. Pomiędzy wyścigami w Wielkiej Brytanii i Lierop spędził dwa tygodnie na piaszczystych torach trenując każdego dnia. I po dwóch ciężkich wyścigach na dwóch najbardziej wymagających torach zaczął odczuwać ból w nodze. Wizyta u lekarza potwierdziła, że noga jest przetrenowana i wymaga więcej czasu.
Nie chcemy podejmować zbędnego ryzyka, ponieważ przyszły sezon jest dla Arnaud oraz całego teamu bardzo ważny. Dlatego też spędzi on dodatkowe cztery tygodnie na rekonwalescencji. Oczywiście nie jest to najlepszy sposób na zakończenie sezonu, ale chcemy aby Tonus w pełni wyzdrowiał i dał z siebie wszystko w przyszłym roku.” – powiedział Jean Jacques Luisetti, właściciel teamu CLS Kawasaki.
tłum. i oprac. Ruda
źródło i zdjęcie: informacja prasowa






