
„Przyjechaliśmy tutaj żeby się bawić, a ta zabawa zamieniła się w wygrana” powiedział Barcia. „Opuszczać halę z tytułem Króla Bercy to coś niesamowitego. Pamiętam kiedy McGrath i Jeff Emig wygrywali tutaj. James Stewart zwyciężał w Paryżu, Chad Reed też oraz manager mojego zespołu Mike Larocco. To niesamowite uczucie znaleźć się w towarzystwie zawodników, którzy tutaj wygrywali.
Wygrywając dwa z trzech biegów w klasie Open podczas 28 corocznych zawodów Supercrossowych w Bercy, Justin Barcia zapewnił sobie tytuł „Króla Bercy”, a trzeba przyznać, że był to występ godny króla.
W piątek Amerykanin odniósł nierealne zwycięstwo prowadząc od samego początku wyścigu. Barcia miał trochę więcej roboty w niedziele, gdzie zaczynał z ósmej pozycji startowej do głównego biegu. Sytuacja ta w porównaniu do jego rywali stawiała go w nie najlepszej pozycji. Jednak kiedy bramki opadły 17-letni zawodnik jeżdżący Hondą pokazał co znaczy trzymać gaz i w pierwszym zakręci wyprzedził rywali o „koło”. Od tego momentu jechał równym tempem nie popełniając błędów. Na metę wpadł z dwu sekundową przewagą na Chisholmem, którą miał przez 15 okrążeń.
„Przez cały weekend miałem różne stary” powiedział Barcia „Rywale cały czas mocno naciskali i starali się mnie wyprzedzić. Raz im się udało.
Jednak w ostatnim biegu zachowałem zimną krew, skupiłem się na jak najlepszym starcie podczas finałowego biegu. Wszystko wyszło doskonale”
„Tutejsi kibice są wspaniali, a organizatorzy przyjacielscy to buduje tutaj niesamowitą atmosferę. Na pewno wrócę tu w przyszłym roku, żeby bronić tytułu Króla Bercy.
Kolega z zespołu Barcii GEICO Powersports Honda, Teksańczyk Blake Wharton, zakończył na swoje występy zajmując dwukrotnie 8 miejsce, jednak jechał on na motocyklu o mniejszej pojemności.
Poniżej znajdują się linki do wyścigów z niedzieli oraz piątku:
http://www.youtube.com/watch?v=Jr-1_Tkga1U
http://www.youtube.com/watch?v=bV0rZnTtXA8
Źródło: www.mx-large.com
Foto: www.racerxonline.com






