

Dobre wieści nadchodzą zza Oceanu, gdzie dwóch bardzo popularnych zawodników pauzowało z powodu kontuzji. Trey Canard złamał kość udową, ale na tyle szczęśliwie, że rehabilitacja i powrót do pełni zdrowia nie wymagał normalnego okresu. Natomiast Francuz Marvin Musquin podczas pierwszej rundy w Lucas Oil AMA Pro Motocross miał nie przyjemny wypadek, w którym dosyć skomplikowanie uszkodził sobie palec u dłoni.
Canard pauzował od końca sezonu Supercrossowego i ominęły go wszystkie dotychczasowe rundy Lucas Oil AMA Pro Motocross, w których miał startować na motocyklu o pojemności 450.. Z tego co wiadomo Canard uszkodził sobie udo podczas treningu, gdzie przygotowywał się do zawodów AMA Supercross, a świadkowie tego zdarzenia dawali mocno do zrozumienia, że „Turbo” Trey był bardzo szybki. Ekipa Canarda podała do informacji, że wystartuje on podczas najbliższej rundy w Springs Creek w tą niedziele.
Marvina Musquin prześladują kontuzje już od ponad pół roku. Najpierw SX w Bercy, po którym dochodził do siebie przez kilka miesięcy i w końcu upragniony start w USA, gdzie już podczas pierwszej rundy załapał kontuzję i pauzował kilka tygodni. Jednak Francuz się nie poddaje, a oraz wierniejsze rzesze kibiców wspierają go w ułożeniu sobie życia za Atlantykiem. Marvin odbył już pierwsze treningi na motocyklu i już za półtora tygodnia będzie można dwukrotnego Mistrza Świata w klasie MX2 zobaczyć najprawopodobniej w Washougal.
foto: motocrossplanet.com
MotoX.com.pl, Jasimierz






