Daniszewski show-podsumowanie sezonu
3 kwietnia 2010
Zawody w Łubienicy
MP Cross Country w Łubienicy – video
3 kwietnia 2010
Pokaż wszystkie

Christophe Pourcel – wywiad

Christophe Pourcel

Christophe PourcelZawodnik teamu Monster Energy/Pro Circut  Kawasaki, Christophe Pourcel jest liderem klasyfikacji generalnej klasy Lites na wschodnim wybrzeżu w AMA SX. Jednak zdarzały mu się w tym sezonie różne przygody. Po wygranych pierwszych trzech wyścigach, podczas czwartej rundy dojechał trzeci, a na następnej dopiero siódmy. Dopiero w Jacksonville zdobył swoje czwarte zwycięstwo w sezonie.

 

Christophe, ostatnio miałeś kilka słabszych wyścigów. Opowiedz nam o tym.

Dwa tygodnie temu, podczas wyścigu kwalifikacyjnego miałem upadek, przeleciałem przez kierownicę. W wyścigu głównym także słabo pojechałem, byłem poobijany, zwłaszcza bolały mnie żebra. Trzecie miejsce wcale nie było złe. Tydzień później czułem się już dobrze, jednak w pierwszym zakręcie był duży karambol, 16 zawodników upadło, a ja byłem jednym z nich. Ale starałem się jak mogłem.

Po tych wyścigach nie wariowałeś trochę, nie byłeś na siebie wściekły ?

Nie, wcale. To są wyścigi, wiele rzeczy może się zdarzyć. Siódme miejsce też nie jest złe. Mogę chodzić, robić co chcę, więc nie ma czym się przejmować. Staram się wygrać każdy wyścig i nawet 10te miejsce nie będzie złe, jeśli będę dawał z siebie wszystko. (Przypomnę, że w 2007 roku Christophe miał straszny upadek podczas GP Irlandii, złamał kręgosłup. Był częściowo sparaliżowany i nie było wiadomo, czy w ogóle będzie chodził.)

W Jacksonville, jechałeś w wyścigu za Metcalfe’m i Stroupe’m, a potem wyprzedziłeś i prawie jednocześnie. Taka była Twoja strategia ?

Nie, takich rzeczy nie da się przewidzieć czy zaplanować. Po prostu czekałem, aż któryś z nich popełni jakiś błąd. Wyprzedziłem Austin’a, potem znowu on mnie minął, chwilę później zacieśniłem zakręt i znowu byłem przed nim. Musiałem wyprzedzić Bretta, bo inaczej Austin znów by atakował. Potem skupiłem się na bezbłędnych, szybkich okrążeniach. Miałem już około 6 sekund przewagi na ostatnim okrążeniu, ale upadłem. Tu też nie ma co się spinać na dublowanego zawodnika. Ja siedziałem na motocyklu i ja dokonałem złego wyboru. Po sekcji whoopsów jechałem bardzo szybko, a on przede mną zwolnił i zjechał na wewnętrzną stronę zakrętu. Byłem rozpędzony, nie zdążyłem wyhamować. Ale wszystko dobrze się skończyło.

Co myślisz o torze w Jacksonville ?

Podobał mi się. To był chyba jeden z lepszych torów w tym sezonie. Poprzednio często była tylko jedna szybka linia, a my potrzebujemy torów do ścigania.

Karambol w DallasWróćmy jeszcze  do poprzednich zawodów. Opowiedz jak to było uczestniczyć w takim karambolu na starcie ?

Tak, upadło wtedy chyba 16 zawodników, ponad ¾ stawki. Ja byłem uwięziony gdzieś pod spodem. Pomyślałem ‘Wszyscy leżą, na pewno zaraz wystawią czerwoną flagę i przerwą wyścig. Muszą’ Nie spieszyłem się jakoś mocno. Ale kiedy chciałem odpalić mój motocykl, zobaczyłem powiewającą zieloną flagę. Pomyślałem ‘Niemożliwe ! ale dobra, biorę się do roboty !’. A to był chyba najgorszy tor dotychczas. Była jedna linia i w dodatku nawierzchnia była bardzo śliska.

Teraz jest tydzień przerwy, co będziesz robił przez ten czas ?

Będę pływał na moim JetSki, no i jeździł na torze mx. Jestem już zmęczony tym supercrossem, chcę już ścigać się w MX.

 

Źródło: www.racerxonline.com

Przygotował: Damian Dymowski, MotoX.com.pl

Partnerzy

facebook youtube