Husqvarna SM449 zaliczyła imponujący debiut w GP SUPERMOTO
5 kwietnia 2011
Przygoński zwycięzcą odcinka specjalnego- Video
5 kwietnia 2011
Pokaż wszystkie

Ciężkie chwile Taddy’ego podczas MŚ w Hiszapnii

Nadzieje świeżo ukoronowanego Mistrza Świata Halowego Enduro Taddy’ego Błażusiaka na udany początek Mistrzostw Świata Enduro ’11 zostały zniszczone, gdy polski rider zaliczył poważny wypadek podczas drugiego dnia GP Hiszpanii i odniósł kontuzję lewego kciuka. Pierwszego dnia Taddy zajął imponującą 5. pozycję w klasie Enduro 3, jednak nadzieje na uzyskanie jeszcze lepszego rezultatu legły w gruzach, gdy zaliczył kraksę podczas próby enduro na drugim okrążeniu. Choć Taddy odczuwał lekki ból, udał się po zawodach do domu, przekonany, że nic poważnego się nie stało z jego kciukiem, ale szanse na udział w GP Portugalii w przyszłym tygodniu są nikłe.Poniżej możecie przeczytać wypowiedz Tadeusza.

 

Taddy: „Cóż, jestem mocno rozczarowany, ale w tym sporcie trzeba się liczyć ze wszystkim. Nie mogłem się już doczekać tego wyścigu, ponieważ podczas wyścigów Mistrzostw Włoch i Hiszpanii w Enduro, w których niedawno startowałem, poszło mi całkiem nieźle, ale tutaj nie wszystko poszło zgodnie z planem. Próba extreme nie była zbyt trudna, więc miałem utrudnione zadanie, ponieważ to właśnie wtedy zazwyczaj zdobywam przewagę. Zdecydowanie nic nie działało na moją korzyść. Piąte miejsce pierwszego dnia w tak mocnej klasie to dla mnie całkiem niezły rezultat. Nie jestem stałym riderem MŚE, więc cieszyła mnie możliwość rywalizacji z najlepszymi. Myślę, że mogłem być trochę szybszy, ale miałem pewne problemy ze zmianą biegów. Dzień drugi rozpoczął się dobrym czasem podczas próby enduro, ale na drugim okrążeniu miałem poważny wypadek. Uderzyłem w drzewo i uszkodziłem kciuk, co było zbyt bolesne, by kontynuować. To naprawdę spore rozczarowanie, i wygląda no to, że będę musiał zrobić sobie kilkutygodniową przerwę, by wyleczyć kontuzję, ale mam nadzieję, że wkrótce będę się znów ścigał”.

 

Mistrzostwa Świata Enduro 2011 Grand Prix Hiszpanii – Dzień pierwszy:

Enduro 3:

1. Mika Ahola (Honda) 53.21:87;

2. Christophe Nambotin (Gas Gas) 53.35:52;

3. Seb Guillaume (Husqvarna) 53.53:92;

4. Oriol Mena (Husaberg) 54.12:26;

5. Taddy Blazusiak (KTM Enduro Factory Team) 54.33:77;

6. Joakim Ljunggren (Husaberg) 54.40:71;

7. Marcus Kehr (KTM) 54.43:36;

8. Marko Tarkkala (Husaberg) 54.54:04;

9. Alessandro Botturi (Gas Gas) 54.57:19;

10. Juan Perez (KTM) 55.09:97

 

Źródło: Red Bull Poland

Partnerzy

facebook youtube