suzuki rmz
Suzuki RMZ 2013 – video
11 stycznia 2013
justin barcia
Barcia wygrywa po raz pierwszy w 450
13 stycznia 2013
Pokaż wszystkie

Czy Millsaps utrzyma plastron lidera?

davi millsaps

davi millsapsNajważniejsze pytanie, które nasuwa się przed rundą w Phoenix to, czy Davi Millsaps będzie w stanie utrzymać czerwony plastron, który wywalczył w Anaheim. Przed inauguracją nikt nie obstawiał Millsapsa nawet do kandydata na zwycięstwo. Nie został zaproszony nawet na konferencję prasową przed rozpoczęciem serii. Teraz to on wydaje się być najpewniejszym siebie zawodnikiem w stawce. Szczególnie, że ubiegłotygodniowe zwycięstwo nie było wynikiem czyjegoś pecha lub błędu, a jego pewnej i szybkiej jazdy.

Trasa w Phoenix podobno jest specyficzna. Do jej budowy używa się gleby, która powoduje, że tor jest śliski i wymaga niesamowitej kontroli nad manetką. Dzisiaj okaże się, czy Millsaps jest na prawdę tak szybki w tym sezonie, czy ostatni występ to była raczej przypadkowa eksplozja formy? Jeżeli uda mu się utrzymać taki poziom jaki zaprezentował w Anaheim to może okazać się jednym z czarnych koni tego sezonu. W 2012 zajął drugie miejsce w klasyfikacji, ale tego nikt nie bierze na poważnie. W końcu pełnego sezonu Indoors nie zaliczyli Dungey, Reed, Stewart, a nawet Villopoto, który wygrał! Ciekawe jak zaprezentuje się Canard, który do jazdy jak wszyscy wiedzą wraca po bardzo długiej przerwie. W zeszłym tygodniu widać było, że ma apetyt na zwycięstwo i z pewnością dzisiaj będzie chciał powalczyć o pierwsze miejsce. W Anaheim prowadził już nawet na chwilę przed metą, ale to Millsaps ostatecznie okazał się lepszy. Dungey zajął 3 miejsce podczas inauguracji, ale wydaje się, że nie zaprezentował jeszcze takiej prędkości do jakiej nas wszystkich przyzwyczaił. Podobnie Reed, jednak w tym wypadku trzeba też zwrócić uwagę, że również i on wraca do jazdy po bardzo ciężkiej kontuzji. Jednak na dłuższą metę 3 i 4 miejsce w inauguracji nie są słabymi wynikami. W końcu dopiero jedna za, a szesnaście rund przed nami. Pod dużym znakiem zapytania swoi dzisiejsza jazda Stewarta. JS7 podczas treningów w Anaheim doznał kontuzji i w finale był 8. Bubba jak mogliście przeczytać na MotoX.com.pl oznajmił na swoim Twitterze, że wystartuje w Phoenix, ale nie podał dokładnie co się dzieje, a zespół również milczy. W kuluarach mówi się, że może chodzić o wiązadła. Osobiście liczę, że dzisiaj na pudle stanie Ryan Villopoto. Zeszła niedziela nie była najlepsza w jego wykonaniu, ale mam podejrzenia, że zanim Supercross przeniesie się na Wschód to RV będzie już w czele klasyfikacji generalnej. Oczywiście nie można zapomnieć o Justinie Barcii. Bambam pokazał, że jest bardzo szybki na dużym motorze, ale mały błąd sprawił, że w Anaheim spadł ostatecznie o kilka pozycji.

Lites na Zachodzie naszpikowane jest w tym roku gwiazdami. Eli Tomac w Anaheim był nie do zatrzymania dla reszty stawki. Ken Roczen próbował z całych sił dogonić lidera, ale zwyczajnie zabrakło mu prędkości. Zach Osborne, który w 2012 szybko zdobył sobie fanów w USA zajął dopiero 7 miejsce, ale musiał gonić z bardzo dalekiej pozycji, a pod koniec wyścigu był jednym z najszybszych na trasie. Nie wiadomo nadal co Baggetem. Ma on wystartować dzisiaj, ale mówi się, że kontuzja nadgarstka, której doznał w Anaheim może okazać się bardzo poważna. Ciekawa sytuacja przytrafiła się z czekiem za holeshot. Otrzymać go bowiem powinien Jessy Nelson, dla którego ostatnia runda to był debiut. Jednak w wyniku błędu i zamieszczania czek trafił w ręce Coly Seely’ego. Obaj zawodnicy w Anaheim nie dojechali do mety.

Tak było w zeszłym roku.

 

Partnerzy

facebook youtube