todd
„Todd Potter jest…” odc. 1 – video
21 stycznia 2012
podium_pt
Wygrana Villegasa i Body Variale czyli pierwsza runda Mistrzostw Europy UEM
21 stycznia 2012
Pokaż wszystkie

Dakar 2013: 20 dni i przez Boliwię?

Dakar 2013: 20 dni i przez Boliwię?Jeszcze nie opadł kurz wzniecony przez zawodników na bezdrożach Dakar Rally 2012, a już pojawiają się plotki o edycji w 2013 r. Będzie 20 dni ścigania i kolejne państwo na trasie legendarnego maratonu – Boliwia. Poniżej publikujemy więcej informacji odnośnie najnowszej edycji Rajdu Dakar oraz najświeższe wypowiedzi zawodników Orlen teamu, na temat swoich wrażeń z minionego już Rajdu Dakar 2012.

 

Część z tych informacji może potwierdzić już 15 lutego dyrektor Rajdu Dakar – Etienne Lavigne. Metą będzie stolica Chile – Santiago i to na razie jeden pewnik. To czy zgodnie z donosami rajd wydłuży się do 20 dni i na jego trasie pojawi się Boliwia dowiemy się zapewne już za miesiąc.

Przypomnijmy, że choćby w 1980 r. Dakar Rally trwał od 1 do 23 stycznia.

Przedzwoniliśmy wczoraj do Jacka i Marka, aby sprawdzić, co u nich słychać, po powrocie z Dakaru. Chwilowo odpoczywają, Jacek był na Pucharze Świata w skokach narciarskich w Zakopcu. Mimo wszystko, udało nam się zadać im kilka pytań, na które odpowiedzi będziemy Wam tu podsyłać 🙂 1. Jaki wpływ na Twoją osobę miał start w tegorocznej edycji Dakaru? Czy wyniosłeś z niej jakieś nowe doświadczenia?

Jacek: Tegoroczny Dakar bardzo się różnił od poprzednich edycji. Był zupełnie inną grą – grą w kruczki regulaminowe, od których stałem się specjalistą. Istniała możliwość wyboru miejsca, z którego się startowało – ci, którzy wyjeżdżali wcześniej, testowali odcinek, natomiast pozostali musieli przedzierać się przez kurz rywali. W efekcie, startując z dalszej pozycji, jechało się wolniej – słaba widoczność nie pozwalała na zbyt wiele. Ponadto, w tym roku, starałem się bacznie obserwować sytuację na trasie, sukcesy i błędy innych zawodników. Chcę, aby ta wiedza przydała nam się następnym razem. Zarówno mi, jak i Kubie czy Markowi.

Marek: Nowym doświadczeniem była jazda na motocyklu KTM 450 Rally. Ponadto, tegoroczny Dakar rozgrywał się również Peru – nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać po jego trasach. Ostatecznie teren bardzo nam przypadł do gustu – ciężkie wydmy, przypominające stare, dakarowe trasy, to coś, co bardzo lubimy. Szokiem była też ubogość i brud tego kraju – jest on przeciwieństwem dobrze prosperującego Chile.

Źródło: www.dakar.pl, profil Orlen Teamu na facebooku

Przedzwoniliśmy wczoraj do Jacka i Marka, aby sprawdzić, co u nich słychać, po powrocie z Dakaru. Chwilowo odpoczywają, Jacek był na Pucharze Świata w skokach narciarskich w Zakopcu. Mimo wszystko, udało nam się zadać im kilka pytań, na które odpowiedzi będziemy Wam tu podsyłać 🙂

1. Jaki wpływ na Twoją osobę miał start w tegorocznej edycji Dakaru? Czy wyniosłeś z niej jakieś nowe doświadczenia?
Jacek:
Tegoroczny Dakar bardzo się różnił od poprzednich edycji. Był zupełnie inną grą – grą w kruczki regulaminowe, od których stałem się specjalistą. Istniała możliwość wyboru miejsca, z którego się startowało – ci, którzy wyjeżdżali wcześniej, testowali odcinek, natomiast pozostali musieli przedzierać się przez kurz rywali. W efekcie, startując z dalszej pozycji, jechało się wolniej – słaba widoczność nie pozwalała na zbyt wiele. Ponadto, w tym roku, starałem się bacznie obserwować sytuację na trasie, sukcesy i błędy innych zawodników. Chcę, aby ta wiedza przydała nam się następnym razem. Zarówno mi, jak i Kubie czy Markowi.
Marek:
Nowym doświadczeniem była jazda na motocyklu KTM 450 Rally. Ponadto, tegoroczny Dakar rozgrywał się również Peru – nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać po jego trasach. Ostatecznie teren bardzo nam przypadł do gustu – ciężkie wydmy, przypominające stare, dakarowe trasy, to coś, co bardzo lubimy. Szokiem była też ubogość i brud tego kraju – jest on przeciwieństwem dobrze prosperującego Chile. Przedzwoniliśmy wczoraj do Jacka i Marka, aby sprawdzić, co u nich słychać, po powrocie z Dakaru. Chwilowo odpoczywają, Jacek był na Pucharze Świata w skokach narciarskich w Zakopcu. Mimo wszystko, udało nam się zadać im kilka pytań, na które odpowiedzi będziemy Wam tu podsyłać 🙂 1. Jaki wpływ na Twoją osobę miał start w tegorocznej edycji Dakaru? Czy wyniosłeś z niej jakieś nowe doświadczenia? Jacek: Tegoroczny Dakar bardzo się różnił od poprzednich edycji. Był zupełnie inną grą – grą w kruczki regulaminowe, od których stałem się specjalistą. Istniała możliwość wyboru miejsca, z którego się startowało – ci, którzy wyjeżdżali wcześniej, testowali odcinek, natomiast pozostali musieli przedzierać się przez kurz rywali. W efekcie, startując z dalszej pozycji, jechało się wolniej – słaba widoczność nie pozwalała na zbyt wiele. Ponadto, w tym roku, starałem się bacznie obserwować sytuację na trasie, sukcesy i błędy innych zawodników. Chcę, aby ta wiedza przydała nam się następnym razem. Zarówno mi, jak i Kubie czy Markowi. Marek: Nowym doświadczeniem była jazda na motocyklu KTM 450 Rally. Ponadto, tegoroczny Dakar rozgrywał się również Peru – nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać po jego trasach. Ostatecznie teren bardzo nam przypadł do gustu – ciężkie wydmy, przypominające stare, dakarowe trasy, to coś, co bardzo lubimy. Szokiem była też ubogość i brud tego kraju – jest on przeciwieństwem dobrze prosperującego Chile.

Partnerzy

facebook youtube