Washougal gościło VIII rundę Lucas Oil Pro Motocross. Ryan Dungey zwyciężył 6 raz z rzędu, ale zarazem jego passa biegów bez przegranej została przerwana. W 250 najlepszy okazał się Justin Barcia, który odzyskał kilka punktów do Blake’a Baggetta w klasyfikacji generalnej.
W pierwszym biegu klasy 250 w zakręcie po starcie pierwszym był Marvin Musquin, który wygrał również kwalifikacje. Za Francuzem był Barcia, Tomac i Roczen. Czołówka jechała razem, a Musquin nie był w stanie uciec reszcie. Barcia naciskał na Musqina, który prowadził przez większość wyścigu. Do pierwszej czwórki dołączył Baggett i wyprzedził Roczena, ale potem zaliczył upadek i wypadł z czołówki. Barcia w końcu znalazł sposób na Francuza i go wyprzedził. Potem Tomac zaatakował i Musquin spadł na trzecie miejsce. Za pierwszą dwójką toczyła się walka o trzecie i czwarte miejsce między zawodnikami KTM Musquinem i Tomaciem. Ostatecznie pierwszy linie mety przekracza Barcia przed Tomaciem, Musquinem, Roczenem, Hahnem i Baggetem. W drugim biegu całkiem dobry start zaliczył Baggett co mu się raczej rzadko zdarza. Prowadzenie objął jednak Barcia. Drugi był Bogle mocno naciskany przed Baggetta. Za nimi Tomac i Musquin. Roczen jechał daleko z tyłu po nie udanym starcie. Baggett przesunął się na drugie miejsce i zaczął gonić Barcię, żeby na dwa okrążenia przed końcem objąć prowadzenie i zwyciężyć w biegu. W zawodach wygrywa Barcia przed Tomaciem i Baggettem. Czwarty jest Musquin, a piąty Roczen.
Mike Alessi wygrał start do pierwszego biegu w 450. Za nim był Josh Grant, Jake Weimer i na czwartym miejscu Ryan Dungey. Josh Grant zaliczył glebę i odpadł z walki spadając daleko do tyłu. Z przodu natomiast Dungey wyprzedził Weimera, a potem próbował objąć pozycję lidera za Alessiego, ale ile razy atakował to Alessi był w stanie utrzymać się na prowadzeniu. W pewnym momencie Dungey upadł i wydawało się, że stracił szansę na zwycięstwo w tym biegu. Alessi miał dużą przewagę, ale zaczął popełniać błędy i szybko za jego plecami znowu pojawił się zawodnik KTM. Jednak i tym razem tak jak poprzedniej części wyścigu nie udało mu się wyprzedzić rywala i objąć prowadzenia. Wygrał Alessi, który dawno nie zwyciężył w biegu. Przed drugim biegiem liczono na to, że Alessi wygra i stanie na najwyższym stopniu podium, ale wszystkie wątpliwości rozwiał Dungey. RD5 wygrał start (start to główna broń Alessiego) i prowadził od początku do końca. W klasyfikacji zawodów wygrał Dungey przed Alessim i Shortem.






