
Highspeed rusza z nowa inicjatywą: chcemy, aby w przyszłym roku ruszył Puchar Polski Kobiet w Motocrossie. Zrobimy wszystko, wykorzystując nasze zawodowe kontakty, aby w nowym sezonie dziewczyny ścigały się same ze sobą. Dlatego poszukujemy zawodniczek (z licencją lub bez, będzie okazja aby taką licencję również zdobyć), które chciałyby wziąć udział w Pucharze Polski. Poniżej, rozmowa z Kinga Gajewską, która wystartowała w tegorocznym Speed Star Cup
Właśnie wróciliśmy z crossowych wakacji. Zrobiliśmy sobie razem z moim bratem i moim chłopakiem taki trip motocrossowy po Wybrzeżu. To oni przygotowali mnie do startu w zawodach w Sobieńczycach. Wcześniej byłam na zawodach w Szwecji. Czułam się tam super, nie przyjechałam ostatnia, bo miałam warunki, żeby powalczyć jak równy z równym. A najzabawniejsze było to, że pojechałam nie na swoim motocyklu, bo go nie zabrałam (startować miał tylko mój chłopak). Organizator załatwił mi jednak KTMa i wzięłam udział w zawodach. Pojechałam w grupie 600 zawodników , w tym 40 dziewczyn – to był odjazd! W Polsce startuję z chłopakami, mam jednak nadzieję, że w przyszłym roku ruszy może w motocrossie klasa specjalnie dla nas. A wtedy będziemy mogły pokazać co naprawdę potrafimy. Dzisiaj musiałam zsiąść z 85 i pojechać mocniejszym motocyklem, ale to nie dla mnie. Ja nawet nie dosięgam nogami do ziemi (śmiech) i dlatego mam problem z odpalaniem. Moje starty w offroadzie zaczęły się od quadów. Kiedyś sąsiad zaproponował mi kupno PW 80. Zaczęłam jeździć, potem ruszyłam w pole i takie były początki. Potem kupiłam Hondę 150 i zaczęłam startować w zawodach. A tak na marginesie – w Sobieńczycach jest super, nie widziałam w Polsce nigdzie tak znakomicie przygotowanego obiektu i dlatego dziwi mnie, że jest tu nas tak mało.
Kinga Gajewska






