supercross
OSTATNIA RUNDA MISTRZOSTW HOLANDII SUPERCROSS Z UDZIAŁEM COBRA RABITTSPORTM MOTOCROSS TEAM
20 stycznia 2012
todd
„Todd Potter jest…” odc. 1 – video
21 stycznia 2012
Pokaż wszystkie

Dzisiaj III runda AMA Supecross w Miescie Aniolow

supercross pheonix podium

supercross pheonix podiumDzisiaj najlepsi zawodnicy w Stanach Zjednoczonych zmierzą się podczas III rundy AMA Supercross w Los Angeles. W obu klasach mamy nowych liderów. W Supercross to Ryan Dungey, który zwyciężył w ubiegłym tygodniu oraz w Lites Tyla Rattrey, który czai się za kolegami. Dzisiejsze zawody upłyną pod znakiem deszczu zapowiadanego na wieczór oraz whoopsów, które projektanci toru wstawili wszędzie gdzie się dało.

 

 

Ubiegły weekend był wielkim dniem triumfu dla KTM, który po raz pierwszy zwyciężył w klasie Supercross. Dzięki temu dzisiaj Ryan Dungey wyjedzie na tor z czerwonym plastronem przysługującym liderowi klasyfikacji. Ostatnio ktoś policzył, że w dwóch ostatnich latach na 58 wyścigów w MX i SX 37 wygrali Dungey i Villopoto za to na 58 wyścigów w latach 08 i 09 aż 40 wygrali Stewart i Reed. Teraz to pierwszą dwójkę uznaje się za faworytów, ale może to któryś z „weteranów” pokaże jak się jeździ. Reed spokojnie przygotowywał się do zawodów w swoim Castillo Ranch, gdzie trenował wraz z Deanem Wilsonem. Zapowiadany na dzisiaj deszcz może sprawić dużą niespodziankę i faworytem stanie się doskonale spisujący w błocie Kevin Windham. W zeszłym roku w LA wygrał Ryan Villopoto.

 

W Lites toczy się zacięta walka o tytuł mistrza. Tak jak wspominaliśmy Dean Wilson przygotował się na Castillo Ranch. Jego kolega z zespołu Tyla Rattrey będzie starał się utrzymać na pozycji lidera chociaż nie jest faworytem do zwycięstwa. Pech prześladuje Eli Tomaca, który kręci doskonale czasy podczas treningów, ale już podczas finałowych biegów przez nienajlepsze starty zostaje z tyłu. O wygraną dzisiaj powalczy Cole Seely, który w zeszły roku zwyciężył w Los Angeles po raz pierwszy w swojej karierze. Na swoje pierwsze zwycięstwo natomiast nadal czeka Marvin Musquin. Francuz spisuje się bardzo dobrze i wydaje się, że to kwestia czasu aż stanie na najwyższym stopniu podium. Szkoda tylko Zacha Osborne’a, który ma przed sobą już tylko kilka startów w USA ponieważ niedługo musi wracać do Europy przygotowywać się do Mistrzostw Świata w Motocrossie.

 

MotoX.com.pl, Jasimierz

Partnerzy

facebook youtube