

Dotrzeć do mety – często łatwiej powiedzieć niż uczynić. Zwłaszcza podczas tak wymagających imprez jak Erzberg, Romanicas, Sea to Sky czy Hell’s Gate. Motocykliści, którym ta sztuka się udaje wiedzą, że tego nie można kupić. To trzeba przeżyć. Jeśli nadal na haslo hard enduro dostajecie gęsiej skórki, to poniższe video z pewnością jeszcze bardziej wzmocni wasze zamiłowanie do tego sportu.
„Czasami ludzie zadają sobie pytanie, czemu inni to robią, albo dlaczego ja chcę się tym zajmować. Przecież to sport, który jest bardzo bolesny. Jazda podczas takich zawodów, to istne tortury dla zawodnika. Jednak kiedy mija się linię mety, wszystkie problemy znikają. Nie ma bólu. To najprzyjemniejsze uczucie jakie można doświadczyć. Ma się świadomość, że zrobiło się coś wielkiego. Że się czegoś dokonało. To naprawdę niesamowite doznanie”. – powiedział Jonny Walker, zwycięzca Erzberg w 2012 r.
Źródło: www.redbull.pl






