plakat orneta
Na koniec maja do Mrągowa
19 maja 2014
thom
Thomas Pages: nowy trick na przystanek w Osace? – video
20 maja 2014
Pokaż wszystkie

Ivan Cervantes o pokonywaniu Żelaznej Góry

Czterokrotny Mistrz Świata Enduro opowiada o swoim debiucie w Erzbergrodeo w 2013 roku. Ivan Cervantes w Erzbergrodeo po raz pierwszy wystartował w 2013 roku i od razu został przywitany śniegiem, którego opady szybko zamieniły się w ulewny deszcz, a potem powodzie. Nawet dla czterokrotnego Mistrza Świata w Enduro dojechanie na metę nie było prostym zadaniem. Zresztą, nic związanego z Erzbergiem nie może być łatwe…W tym roku Cervantes niestety nie pojawi się na Red Bull Hare Scramble ze względu na starty w MŚ Enduro, ale Hiszpan postanowił was zabrać na „wycieczkę” do mety Żelaznej Góry.

Ivan Cervantes zadebiutował na Erzbergu w 2013 roku

„Erzbergrodeo to niesamowity i bez dwóch zdań najlepszy ekstremalny wyścig na świecie. To cały weekend absolutnego szaleństwa. Już sama liczba zawodników, którzy stawiają się na starcie powala – nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem. Pierwsze dwa dni prologu to była niesamowita zabawa. Naprawdę pokochałem jazdę po zboczu góry z ogromną prędkością”.

 

„Niedzielne zmagania podczas Red Bull Hare Scramble to pięciuset zawodników próbujących pokonać jedną z najtrudniejszych gór. Wyścig trwa zaledwie cztery godziny, ale już po 20 minutach zmęczenie daje o sobie znać. Gdy dotarłem na metę byłem już zakatowany. To najcięższa rzecz, jakiej dokonałem w życiu”. Niektóre sekcje wydają się być niemożliwe do pokonania

„Czasami pokonanie niektórych sekcji wydawało się być praktycznie niemożliwe. Rozglądałem się dookoła i wiedziałem, że wszyscy myśleli tak samo. Ale jakimś cudem udawało nam się. Momentami rajd przypominał pracę zespołową. Pomogłem jednemu z zawodników wdrapać się na szczyt a on wrócił i odwdzięczył się pomocą. To się zdarzało bardzo często i było dosyć upokarzające – taki jest duch enduro”.

Wspinaczka na Żelazną Górę

„Stołówka Carla prawie mnie pokonała. To cały kilometr potężnych głazów i kamieni, które trzeba pokonać w dwie strony. Co chwilę miałem ochotę się zatrzymać, ale nie przestawałem jechać do przodu i w końcu udało mi się z niej wydostać”.

„Byłem niesamowicie szczęśliwy meldując się na 8 miejscu. Dojechanie w pierwszej dziesiątce było wynikiem ponad moje oczekiwania ze względu na trudność tego rajdu. Kiedy spojrzałem na wyniki, zobaczyłem, że wszystkich siedmiu zawodników przede mną ma korzenie w trialu, więc dla mnie, zawodnika pochodzącego z motocrossu ósma pozycja to jak zwycięstwo”.

„W tym roku ze względu na Mistrzostwa Świata Enduro nie mogę wystartować w Austrii, ale mam nadzieję, że w przyszłym sezonie odwiedzę Żelazną Górę jeszcze raz. Myślę, że jestem w stanie finiszować w pierwszej piątce. Z odpowiednim przygotowaniem i większym doświadczeniem wierzę, że jestem w stanie tego dokonać. Jeszcze nie skończyłem z Erzbergiem!”

 

Źródło: www.redbull.pl

Partnerzy

facebook youtube