James Stewart nie mógł sobie wyobrazić gorszego powrotu do ścigania się niż ten, który miał miejsce w trakcie Monster Energy Cup w Las Vegas. Bubba po długiej przerwie spowodowanej dyskwalifikacją po wykryciu w jego organizmie substancji zabronionych w trakcie MEC nabawił się kontuzji nadgarstka. Czy Stewart będzie musiał pauzować? Oficjalnie jeszcze nie wiadomo, ale organizatorzy Supercrossu w Lille, gdzie miał startować, zapewniają, że weźmie udział w zawodach. Trzeba przyznać, że upadek JS7 nie wyglądał na bardzo poważny.
{youtube}z3wqtMDgzEc{/youtube}






