
Po kilku dniach spędzonych w kraju zawodniczka X-cross Joanna Miller tym razem „donosi” z pokładu samolotu. „Kolejny weekend spędzę w Holandii i Belgii. Tym razem jest tam dużo lepsza pogoda, dlatego mam nadzieję, że wszystkie treningi pójdą według planu.
Zamiast Basi towarzyszy mi Stasiu Hapka, który właśnie wrócił „z morza”. W przerwie między wyjazdami, zaraz po zajęciach na uczelni trenowałam na motocyklu, oprócz tego rower i park trampolin jumpcity, więc forma rośnie. Już nie mogę się doczekać treningów w Eersel (NL), Lommel (B) i Veldhoven (NL!)!. Dziękuje wszystkim, którzy przyczynili się do tego, abym nie musiała myśleć o nowych oponach, goglach, pustych butelkach po oleju czy zepsutej chłodnicy a tylko jeździć, jeździć i jeździć”.






