
Jeffrey Herlings może już powoli zacząć mówić o prześladującym go ostatnio pechu. W zeszłym roku na ostatniej prostej stracił tytuł Mistrza Świata w klasie MX2. Mimo tego nadal pozostaje on głównym faworytem do zwycięstwa w 2015. Jednak od początku tegorocznej serii zaliczył on już wiele upadków. Wystarczy wspomnieć, że aż 4 wyścig kończył z zerowym dorobkiem punktowym. A przecież jeszcze tak nie dawno mówiło się, że Holender ma wygrać we wszystkich tegorocznych biegach.
{youtube}vGNniq0xUko{/youtube}






