

Kalendarz imprez w sportach motocyklowych ogłoszony w styczniu 1986 roku budził, przynajmniej w gronie związanym z rajdami Enduro, pewne emocje. U progu wiosny ( 22-23.03. ) inauguracja sezonu rajdem w Kwidzynie. Po czterech tygodniach spotkanie w Kielcach ( 19-20.04. ). Całe czternaście dni przerwy i znów rajd z bazą w Kielcach ( 03-04.05. ), tym razem połączony z eliminacjami Pucharu Pokoju i Przyjaźni. Po kolejnych dwóch tygodniach antraktu impreza w Bielsku-Białej ( 17-18.05. ). A potem długa, bo pięciomiesięczna, przerwa (!). Ostatnim akordem sezonu miały być zawody z bazą w Jeleniej Górze ( 25-26.10. ).
W czasie od rajdu w Bielsku-Białej do imprezy w Karkonoszach kadra trenera Mirosława Malca startowała w serialach Pucharu Pokoju i Przyjaźni, Mistrzostw Europy i w najważniejszej imprezie sezonu – 61 Sześciodniówce Motocyklowej zlokalizowanej we włoskim San Pellegrino. Ponadto ludzie ” Kojaka ” – nie chodzi tu bynajmniej o fryzurę lansowaną przez trenera Mirosława Malca, ale też i o jego przenikliwą znajomość życia, rajdów Enduro i swoich podopiecznych – mieli startować w eliminacjach motocrossowych Mistrzostw Polski.
W rzeczywistości okazało się, że sezon 1986 na krajowym podwórku rozegrał się jedynie wiosną. Ale będzie o tym opowiedziane po kolei…
Inauguracyjne zawody w Kwidzynie odbyły się w niezbyt korzystnych warunkach atmosferycznych. Było pochmurno i chłodno, popadywał mocno deszcz. W lesie dominował… lód, były trudne do pokonania błotniste odcinki. Zwycięzca z soboty w klasie 250 Ryszard Augustyn ( Kielecki Klub Motorowy ) w niedzielę wypadł z grona konkurentów z powodu awarii rajdowej Jawy. W klasyfikacji drużynowej wygrał AMK Pałac Młodzieży Warszawa, przed MKS Korona Kielce i BKM Bielsko-Biała.
Cztery tygodnie po imprezie w Kwidzynie miał miejsce rajd w Kielcach. Znów mało porywająca pogoda – zimno, zacinający deszcz i bardzo dużo błota na trasie. Trasie, trzeba przyznać, trudnej, a co za tym idzie wymagającej dużych umiejętności jazdy i wytrzymałości – zarówno zawodnika, jak i motocykla. Duży odsiew zawodników na mecie kieleckiej imprezy znakomicie rekomendował powyższe stwierdzenie. Drużynowo kielecki rajd należał do ekipy Korony Kielce, która pogodziła BKM Bielsko-Biała i AMK Pałac Młodzieży Warszawa.
Po czternastu dniach olbrzymi parking w podkieleckiej Cedzynie znów zapełnia się kolorowymi rajdowymi motocyklami. Wraz z krajową stawką startują zawodnicy z NRD, Czechosłowacji i Węgier, gdyż 44 Rajd Świętokrzyski jest rundą Pucharu Pokoju i Przyjazni. Brak, niestety, w stawce Mistrzostw Polski klasy 50. Tym razem pogoda odwróciła kartę, było słonecznie i ciepło. Na trudnej, technicznej świętokrzyskiej trasie mozaika nawierzchni: błoto, piasek, holwegi z korzeniami, wybite dukty leśne, wapienny pył, kamieniste szlaki. Drużynowo zwyciężył Kielecki Klub Motorowy przed Koroną Kielce i BKM Bielsko-Biała.
Po kolejnych dwóch tygodniach motocykliści startujący w serialu Mistrzostw Polski w rajdach Enduro spotykają się w Bielsku-Białej. I tym razem dopisała pogoda oferując słońce, ciepło i brak opadów. Beskidzkie szlaki jak zawsze były wymagające i selektywne, z błotnistymi podjazdami po korzeniach. Wymagane było samozaparcie oraz wytrzymałość człowieka i sprzętu. Gospodarze imprezy z BKM Bielsko-Biała ( najmłodszy kadrowo wówczas klub w kraju ) wystawili w klasie 50 rekordową liczbę swoich zawodników startujących na Simsonach S51 Enduro. Ci młodzi ludzie wykazali się znakomitą znajomością trasy przyjeżdżając na Punkty Kontroli Czasu od kilkunastu do prawie trzydziestu minut przed czasem(!) co pozwalało na spokojne tankowanie, ewentualne drobne naprawy, czy łyk napoju. Wszyscy poza bielszczanami przyjeżdżali na kolejne PKC z kilkuminutowym zapasem lub na ” styk „. Dopuszczano się zatem w tej sprawie domysłów o istnienie w tym rajdzie ” drugiego dna „, ale analiza protokołów sędziowskich ( zarówno z PKC jak i PKP ) i kart drogowych nie wykazała żadnych uchybień regulaminowych. Wszyscy bielscy ” Simsoniarze ” mieli wymagane potwierdzenia na punktach kontrolnych. I tak oto BKM Bielsko-Biała zgotował na własnym terenie swoim rywalom istny pogrom wygrywając wysoko z AMK Pałac Młodzieży Warszawa i Koroną Kielce.
Kielecko-warszawska koalicja ( MKS korona Kielce, Kielecki Klub Motorowy i AMK Pałac Młodzieży Warszawa ) liczyła na odkucie się i odrobienie strat punktowych podczas pazdziernikowych zawodów w Jeleniej Górze. Liczyła i owszem, ale się przeliczyła. Rajd u stóp Karkonoszy odwołano z powodu nieprzyznania PZMotowi limitów paliwa ( wówczas reglamentowanego ) przez rządową agencję GIGE. Ów Główny Inspektorat Gospodarki Energetycznej stwierdził autorytatywnie, że w Polsce Ludowej sezon sportów motorowych kończy się w połowie października. Koniec, szlus i alleluja! Innymi słowy – GIGE pokazało PZMotowi… figę!
W tym skonsolidowanym terminowo sezonie najlepszymi w klasach indywidualnych okazali się całkiem ambitni zawodnicy. W najliczniejszej klasie 50 ( Formuła Simson ) Mistrzem Polski został Mirosław Kulik ( BKM Bielsko-Biała ). Szarfę wicemistrza kraju przywdział jego klubowy kolega Mariusz Błachut. Drugim Wicemistrzem Polski został Maciej Sobkowski ( MKS Korona Kielce ).
W klasie 125 z powodu zbyt małej liczby punktujących zawodników tytułów mistrzowskich wówczas nie przyznano. Miejsce pierwsze zdobył Dariusz Łukawski z Kieleckiego Klubu Motorowego. Druga lokata przypadła Jarosławowi Dziemianowi ( AMK Pałac Młodzieży Warszawa ). Trzeci w tej klasie był Sergiusz Lisiecki z BKM Bielsko-Biała.
Klasa powyżej 125 należała do Piotra Ksperka ( BKM Bielsko-Biała ), który imponował wówczas skutecznością – z ośmiu eliminacji wygrał sześć, dwa razy był drugi. Zasłużony tytuł Mistrza Polski! Wicemistrzem kraju w tej klasie został Roman Panek z AMK Pałac Młodzieży Warszawa. Drugim Wicemistrzem Polski tej kategorii okrzyknięto, skądinąd udzielającego się aktywnie głównie w motocrossie, Waldemara Lonkę ( Automobilklub Zagłębie Miedziowe Głogów ).
Zmagania klasy 250 wygrał pewnie pochodzący z Kajkowa pod Ostródą, a reprezentujący GAMK Budowlani Gdańsk Ryszard Gancewski. Tuż za nim ulokował się z tytułem wicemistrza kraju Piotr Strojek ze stajni Romana Umiastowskiego – AMK Pałac Młodzieży Warszawa. Drugim Wicemistrzem Polski w tej klasie został Ryszard Bracik z Kieleckiego Klubu Motorowego.
W ” pięćsetkach „, czyli w klasie powyżej 250 po raz kolejny tytuł Mistrza Polski zafasował znakomity zawodnik kieleckiej Korony Zbigniew Banasik. Wicemistrzem kraju ogłoszono Zbigniewa Grotha z GAMK Budowlani Gdańsk. Tytuł Drugiego Wicemistrza Polski w tej klasie zdobył, również aktywny na polu motocrossu, Walter Stępiński reprezentujący barwy Automobilklubu Opolskiego – filia Grodków.
Jeżeli chodzi o klasyfikację klubową, to o ile do tej pory karty w pierwszej trójce Mistrzostw Polski w rajdach Enduro rozdawalo trio: MKS Korona Kielce, Kielecki Klub Motorowy i AMK Pałac Młodzieży Warszawa, to w sezonie 1986 wszedł do gry poważny gracz, który zmienił ów układ sił. Wówczas drużynowym Mistrzem Polski został BKM Bielsko-Biała ( nota bene niepokonany w latach 1986-1988 ), pozostawiając za sobą ekipy AMK Pałac Młodzieży Warszawa i MKS Korona Kielce.
Trzeba przyznać, że ciekawy był ten sezon 1986 w polskich rajdach Enduro – cztery rajdy w trzech miejscach, w przeciągu zaledwie trzech miesięcy…
Jarosław Ozdoba






