podium
NIGHT of the JUMPs: Podmol wygrywa pierwszą rundę Mistrzostw Europy w Linz
18 stycznia 2014
podium
NIGHT of the JUMPs: dwaj Czesi na szczycie podium drugiego dnia ME
19 stycznia 2014
Pokaż wszystkie

Marc Coma: Wydawało mi się, że mogę nie dać rady

Zwycięzca tegorocznej edycji Rajdu Dakar opowiada o jednym z najtrudniejszych startów w karierze.W 2013 roku hiszpański motocyklista nie wziął udziału w rajdzie z powodu kontuzji. Po długiej rekonwalescencji Coma mógł ponownie wystartować. Droga do zwycięstwa nie była usłana różami, a konkurencyjne teamy Hondy i Yamahy dawały z siebie wszystko, czyniąc rywalizację jeszcze trudniejszą. „Kiedy w końcu znowu mogłem wsiąść na motocykl, czułem się jakbym nigdy nie był profesjonalnym zawodnikiem. To było jak nauka jazdy od zera” – powiedział Coma przed rozpoczęciem pustynnego klasyku.

 

Najtrudniejszy Dakar w moim życiu

„Pierwszy tydzień wyścigu był niczym pobyt w piekle. Naprawdę zgadzam się z tymi, którzy mówili, że jest niezwykle trudno. Tegoroczny Dakar był najcięższym w moim życiu, przynajmniej spośród tych, w których brałem udział przez ostatnie lata. Nigdy nie uważałem żadnej edycji za łatwą, ale ta była dla motocyklistów naprawdę szalona.

Były takie momenty, gdy wydawało mi się, że mogę nie dotrzeć do mety. Zwłaszcza, kiedy złapałem grypę. Ledwie mogłem mówić po każdym etapie. Czułem, że nie wkładam w jazdę wszystkich zmysłów. Nie byłem w stanie należycie skupić się i skoncentrować, więc bałem się, że mogę popełnić błąd i w konsekwencji mieć wypadek. ”

Właśnie dlatego tegoroczna wygrana Marca Comy cieszy tak bardzo: „Jestem bardzo zadowolony. W zeszłym roku nie uczestniczyłem w Dakarze z powodu długotrwałej kontuzji. Po ciężkim okresie przygotowań mogłem wrócić do walki o najwyższą stawkę. Przyjazd do Ameryki Południowej i zacięta rywalizacja o zwycięstwo była dla mnie czymś niesamowitym.”

Praca zespołowa

Rajdy terenowe to dyscyplina, w której zawodnik przez większość czasu jest zupełnie sam. Towarzyszy mu tylko motocykl, wydmy, nawigacja i roadbook. Mimo to na sukces składa się ciężka praca całego zespołu: „Moja wygrana to nagroda dla wszystkich osób, z którymi pracowałem ramię w ramię. Mój motocykl spisał się świetnie. Cała ekipa włożyła bardzo dużo wysiłku w przygotowania do wyścigu.”

Czas na świętowanie

Marc Coma po raz pierwszy wziął udział w Rajdzie Dakar w 2002 roku. Na swój pierwszy triumf musiał jednak czekać 4 lata. Po raz kolejny Hiszpan stanął na najwyższym stopniu podium w 2009 roku (dwa lata wcześniej prowadził w wyścigu, ale na 3 etapy przed końcem, po wypadku musiał wycofać się z rywalizacji). Po kolejnym zwycięstwie w sezonie 2011 i drugim miejscu przed dwoma laty, Coma nie wystartował w ubiegłorocznej edycji: „Od 2011 roku nie potrafiłem wygrać, więc teraz nadszedł czas na świętowanie.”

 

Źródło: www.redbull.pl

Partnerzy

facebook youtube