GP w Loket
12 sierpnia 2010
ORLEN Team w czołówce Rally Dos Sertoes
12 sierpnia 2010
Pokaż wszystkie

MP w Lipnie

W poprzedni weekend odbyła się kolejna runda Mistrzostw Polski klas MX2 i MX85 oraz Pucharu Polski klasy Weteran. Pogoda była w kratkę, niebo pochmurne, na szczęście deszcz nie przeszkadzał zawodnikom podczas niedzielnych wyścigów. Po piątkowych i sobotnich intensywnych opadach deszczu tor okazał się świetnie przygotowany – organizator pod tym względem zasłużył na pochwałę. Park maszyn został przeniesiony. Teraz znajdował się na dole, przy ulicy, a to niezbyt podobało się zawodnikom. Narzekali na brak miejsca i prądu.

Klasa MX85

Wyścig pierwszy

Najlepiej z bramki wyszedł Michał Krech, jednak w pierwszym zakręcie zaliczył wywrotkę, zatrzymując tym samym przynajmniej połowę stawki. Na prowadzenie wyszedł Gabriel Chętnicki, tuż za nim jechał Maciek Więckowski. Już na pierwszym okrążeniu Maciek udowodnił, że wygrana kwalifikacji to nie był przypadek – objął prowadzenie, którego nie oddał już do mety. Jego tempo mógł utrzymać tylko Leszek Jasiński, który jednak upadł i nie miał już szans dogonić lidera, który odskoczył na ponad 20 sekund. Trochę niepotrzebną brawurę pokazał Karol Kruszyński, który zajmując pewne, trzecie miejsce, próbował przeskoczyć największy i chyba najsłynniejszy skok lipnowskiego toru – zeskok z lasu na prostą startową. Próba okazała się nieudana, Karol się przewrócił i spadł na 5. miejsce.

 

Klasa MX2

Wyścig pierwszy

Start wygrał tym razem Łukasz Wysocki. Za nim jechali Łukasz Lonka, Karol Kędzierski, Maciek Zdunek i Arek Mańk. Cała czołówka w jednym miejscu, więc można było się spodziewać ładnej walki. Już po kilku zakrętach na pozycję lidera wskoczył Lonka i jak to ma w zwyczaju, nie oddał jej już do mety. Z grupy pościgowej najszybszy był Zdunek i to on po kilku okrążeniach zajmował drugą pozycję. Utrzymywał tempo Łukasza przez pierwszą połowę wyścigu, później różnica między nimi się regularnie powiększała. W międzyczasie Łukasz Wysocki się przewrócił i spadł na siódme miejsce. Ze świetnej strony pokazał się Oskar Barański, który za nic ma fakt, że jest najprawdopobniej najmłodszym zawodnikiem tej klasy. Pewnie jechał na piątym miejscu, przez pewien czas naciskając nawet Arka Mańka. Jednak pod koniec wyścigu chyba trochę zabrakło mu sił i dał się wyprzedzić Łukaszowi Wysockiemu, który mocno parł do przodu. Chwilę potem wyprzedził Mańka i w samej końcówce wyścigu także Karola Kędzierskiego. Ten jednak nie pozostał mu dłużny, siedział mu na kole i na ostatnim okrążeniu odzyskał 3. miejsce.

 

Klasa MX85

Wyścig drugi

Tym razem najlepszym startem popisał się Leszek Jasiński, który już po dwóch zakrętach oddał swoją pozycję Maćkowi Więckowskiemu i Michałowi Krechowi. Maciek był tego dnia niedościgniony, szybko i systematycznie powiększał swoją przewagę nad resztą stawki i niezagrożony dojechał do mety. W międzyczasie na drugie miejsce wskoczył Leszek Jasiński. Jechał szybko, tak jak Maciek, jednak ze spora stratą. Do połowy wyścigu stawka się mocno rozciągnęła i jakiejś szczególnej walki o pozycję nie uświadczyliśmy.

 

Klasa MX2

Wyścig drugi

To był jeden z lepszych wyścigów jakie ostatnio oglądałem, pełen zaskakujących momentów. Start wygrał Karol Kędzierski, drugi był Lonka, trzeci Wysocki, za nim Zdunek. Arek Mańk przewrócił się na starcie i wyścig rozpoczął z ostatniej pozycji. Podobnie jak w poprzednim wyścigu już na początku Lonka wyszedł na pierwsze miejsce i systematycznie powiększał swoją przewagę. Jednak po kilku okrążeniach jego Honda zaczęła przerywać i tracić moc. Starał się dojechać do mety, jednak w końcu musiał się poddać. Sytuację wykorzystali pozostali – Karol objął prowadzenie, drugi był Zdunek, trzeci Wysocki. Ta kolejność niedługo potem się zmieniła, gdyż Łukaszowi Wysockiemu po raz kolejny padł motocykl. I tak, nieoczekiwanie na trzecim miejscu pojawił się nie kto inny jak Oskar Barański. Chłopak trochę temu nie dowierzał i dopiero gdy trzeci raz mu pokazaliśmy, że jedzie trzeci, jeszcze bardziej przyspieszył. Końcówka wyścigu była bardzo emocjonująca, gdyż Arek Mańk jechał świetnie i końcówkę ostatniego okrążenia spędził na kole Oskara. Ten jednak nie dał się wyprzedzić i mógł napić się szampana świętując swoje pierwsze podium.

 

Szczegółowe wyniki możecie znaleźć tutaj.

Przygotował: Damian Dymowski

Zdjęcia: Dariusz Danielek, kmcross.pl

Partnerzy

facebook youtube