
Na Motocross of Nations planowaliśmy wybrać się już od dłuższego czasu. Rok temu uznaliśmy, że do Saint Jean d’Angely jest trochę za daleko, a dwa lata temu do USA też nie uśmiechało się lecieć. Teraz uznaliśmy, że nie możemy zmarnować możliwości i wybraliśmy się do Lommel. Oczywiście nadłożyliśmy kilka kilometrów i pojechaliśmy przez Amsterdam.
W Lommel na torze pojawiliśmy się w piątek. Znajomi zajęli nam miejsce na campingu w części Party. Po przyjechaniu o godzinie 15 już grała muzyka z namiotów, a pijany Walijczyk tańczył przed jednym z nich. Od razu doszliśmy do wniosku, że to będzie centrum wieczornych imprez. Jednak potem życie pokazało, że się myliliśmy. Szybko postanowiliśmy pójść na paddock i zorientować się co się dzieje. Nawet nie przekroczyliśmy bramek, a trafiliśmy na Ryana Dungey, który chciał wjechać na paddock. Trzeba przyznać, że wokół teamu USA panowała bardzo specyficzna atmosfera. Ich ekipa mocno wyróżniała się od reszty i na każdym kroku byłą otoczona przez kibiców i dziennikarzy. Wszyscy ubrani w jednakowe stroje wydawali się pewni i widać ich było praktycznie wszędzie. W popołudniu na paddocku było jak w ulu wszyscy kręcili się w pośpiechu i co chwila można było wpaść na zawodników. Przed powrotem na camping poszliśmy przejść się trasą i od razu trafiliśmy na Amerykanów, którzy zapoznawali się z torem. Po powrocie do campera obok nas rozpoczęła się impreza na dobre, a w grę włączyły się piły spalinowe. Kibice mają wielką fantazję do ich przebudowywania. Była piła imitująca motocykl Clementa Desalle, piła z dospawaną kierownicą, gdzie gaz dodawało się z manetki, piłą z wydechem. Na prędkości urządzono wyścig ludzi z piłami spalinowymi z osobami na pit bike’ach i innych skuterach. Impreza trwała do rana, a nasze niby centrum melanżu wcale nie było centrum. Na polu namiotowym zabawa toczyła się wszędzie, a jeżeli tylko gdzieś pojawiały się krzyki, piły, więcej alkoholu lub wysoki płomień wywołany podpaleniem krzesełka, fotela z samochodu lub innym materiałem łatwopalnym tam szybko robiło się zbiegowisko. W ten sposób ludzie poruszali się po campingu. Chociaż najciekawiej chyba było w „getcie”. Tak nazwaliśmy cześć pola, gdzie mieszkali najbardziej melanżowi kibice, a w szczególności Anglicy.
W sobotni poranek obudziliśmy się lekko niewyspani, bo ostatnie tchnienie pił spalinowych odnotowaliśmy pod naszym busem koło 5 nad ranem. Trzeba przyznać, że całość życia na campingu była doskonale zorganizowana. Bardzo dużo ubikacji, prysznice, dwie piekarnie. Nie chcąc marnować za wiele czasu poszliśmy na trasę. Gdzie miały odbyć się pierwsze treningi. Oglądaliśmy je z różnych miejsc szukając jak najlepszej miejscówki na kwalifikacje. Ostatecznie skończyliśmy w namiocie Monstera, gdzie mieliśmy zapewnione darmowe drinki i przyzwoity widok + duży widok na telebim, na którym była relacja live. Żeby mieć jeszcze lepszy ogląd sytuacji wskoczyliśmy na skrzynki, w których złożone były kanapy. W pewnym momencie obok nas stanął Gary Bailey (legendarny amerykański trener i manager Puerto Rico), który szukał jak najlepszych ujęć. Ustąpiliśmy mu miejsca i zapytaliśmy go jak ocenia szanse USA, który niby są faworytem i co pokaże Dungey w kwalifikacjach, bo akurat był jego bieg. Bailey odpowiedział, że żaden dobry zawodnik nie powinien w treningach i kwalifikacjach pokazywać 100% swoich umiejętności. Po zakończonych kwalifikacjach impreza znowu przeniosła się na camping i trwała do samego rana. Rozmawiając z innymi kibicami czuć było, że wielu nie wierzy w inny wynik niż zwycięstwo USA, chociaż wszyscy mieli nadzieje, że to właśnie w Lommel zostanie przerwana zwycięska passa zespołu zza Oceanu.
W niedziele widać było dużą zmianę wśród kibiców na torze. Większość zostawiła piwo i stała przy trasie z butelkami wody. Zespoły, które nie wywalczyły miejsca w kwalifikacjach miały szansę w finale B, gdzie zwycięzca przechodził do głównych zawodów. Wyścig finału B spokojnie wygrali Nowo Zelandczycy prowadząc od początku do końca pod wodza Josha Coppinsa, który tymi zawodami zakończył swoją 15 letnią przygodę z Mistrzostwami Świata w Motocrossie.

Na start do pierwszego biegu udało nam się przedostać do strefy pitlane skąd mieliśmy doskonały widok jak zawodnicy ruszają do pierwszego biegu klas MX1 i MX2. Najlepiej ze startu wyszedł Cairoli, ale zaraz za nim jechała zbita grupa Bobryshev, Goncalves, Nagl, Dungey, Desalle, Roczen, Paulin. Z przodu Cairoli budował sobie przewagę. Za nim trwała zacięta walka. Pięknie jechał Paulin, który w pewnym momencie doszedł do Cairolego, ale widać było, że Włoch spokojnie kontroluje tempo i wystarczyło lekko podkręcić prędkość, żeby Francuz został z tyłu. Za tą dwójką jechał Nagl. Za Niemcem bój toczył Roczen z Desallem, ale ostatecznie K-Roc musiał zadowolić się piątym miejscem. Bobryshev był szósty, a Dungey siódmy. Do drugiego biegu ustawiliśmy się po drugiej stronie toru skąd mieliśmy bardzo dobry widok na praktycznie całą trasę. Dla kibiców rozstawionych było kilka olbrzymich telebimów więc kiedy zawodnicy wyjeżdżali po za zasięg wzroku można całość dalej oglądać na ekranach. W biegu MX2 i MX Open od pierwszego do ostatniego okrążenia prowadził Jeffrey Herlings. Oglądanie zawodów w 65000 tłumie to dopiero radość. Z przejazdem reprezentanta, któregoś z krajów odzywają się jego rodacy i go dopingują. A jak jedzie Jeffrey Herlings do gry wchodzą trąbki, piły i wszystko inne co może zrobić choć trochę hałasu, bo jego prędkość na piachu jest niewyobrażalna. Herlings szybko odskoczył od reszty stawki, ale z tyłu za nim trwała prawdziwa walka. Zawodnicy co chwila zamieniali się pozycjami. De Dycker, Roczen, Leok, Barcia dali niesamowite show dla kibiców. To bez wątpienia był najlepszy bieg tego dnia. Wszystko zmieniała się jak w kalejdoskopie. Na ostatnim okrążeniu Barcia wywrócił się prosto przed nami i zablokował przednie koło przez co musiał zjechać do pitlane, do którego miał może z 50 metrów, ale z powodu awarii nie mógł sobie poradzić. Herlings pewnie zwycięża dublując do szóstego miejsca. Dalej Leok i De Dycker przed Roczenem i Guarnerim. Po drugim biegu sytuacja w klasyfikacji wyglądała następująco Niemcy przed Amerykanami i Belgowie z minimalną stratą do drugiego miejsca.
Ostatni wyścig miał wszystko wyjaśnić. Start wygrał Cairoli, a za nim Dungey i Barcia oraz Leok i De Dycker. Taka sytuacja była idealna dla Amerykanów. Jednak Lommel nazywane przez Amerykanów „najcięższym” torem świata jeszcze raz zweryfikowała ich pragnienia. Dungey wypada z toru i zalicza glebę na trasie, która przeorana jest dziurami i koleinami wzdłuż i wszerz. Gdzie jest Herlings? Po bardzo słabym starcie goni z daleka. Na pierwszym okrążeniu jest 16, ale już na szóstym jest 2 i zaczyna dochodzić Cairolego, który miał sporą przewagę. Tutaj powtarza się sytuacja z pierwszego wyścigu. Kiedy AC222 widzi tablicę z pitlane, że Herlings jest za nim podkręca tempo i kontroluje wyścig. Za pierwszą dwójką jedzie Barcia. Za nimi toczy się walka o cenne punkty między Leokiem, De Dyckerem, Desallem i Naglem. W czołówce był jeszcze Gautier Paulin, który dogonił Barcię, ale potem spadł kilka pozycji w dół. Ostateczna kolejność Cairoli przed Herlingsem i Barcią, Leok, De Dycker, Nagl, Desalle. Dungey był 9. Zwyciężyli Niemcy, przed Belgami i Stanami Zjednoczonymi. Dla Niemców było to pierwsze zwycięstwo w Motocross of Nations, a smaczka dodaje jeszcze to, że przyszłoroczna edycja odbędzie się w Teutschenthal
Wyniki:
1. Niemcy
2. Belgia
3. USA
4. Holandia
5. Włochy
6. Francja
7. Estonia
8. Wielka Brytania
9. Portugalia
10. Australia
| 1 | Germany | 25 | ||||||
| 3 | Race 1 | 19 | NAGL, Maximilian | DMSB | KTM | |||
| 4 | Race 2 | 20 | ROCZEN, Ken | DMSB | KTM | |||
| 5 | Race 1 | 20 | ROCZEN, Ken | DMSB | KTM | |||
| 6 | Race 3 | 19 | NAGL, Maximilian | DMSB | KTM | |||
| 7 | Race 2 | 21 | SCHIFFER, Marcus | DMSB | Suzuki | |||
| 14 | Race 3 | 21 | SCHIFFER, Marcus | DMSB | Suzuki | |||
| 2 | Belgium | 29 | ||||||
| 3 | Race 2 | 15 | DE DYCKER, Ken | FMB | KTM | |||
| 4 | Race 1 | 13 | DESALLE, Clement | FMB | Suzuki | |||
| 5 | Race 3 | 15 | DE DYCKER, Ken | FMB | KTM | |||
| 7 | Race 3 | 13 | DESALLE, Clement | FMB | Suzuki | |||
| 10 | Race 1 | 14 | VAN HOREBEEK, Jeremy | FMB | KTM | |||
| 38 | Race 2 | 14 | VAN HOREBEEK, Jeremy | FMB | KTM | |||
| 3 | USA | 39 | ||||||
| 3 | Race 3 | 3 | BARCIA, Justin | AMA | Honda | |||
| 6 | Race 2 | 2 | BAGGETT, Blake | AMA | Kawasaki | |||
| 7 | Race 1 | 1 | DUNGEY, Ryan | AMA | KTM | |||
| 9 | Race 3 | 1 | DUNGEY, Ryan | AMA | KTM | |||
| 14 | Race 2 | 3 | BARCIA, Justin | AMA | Honda | |||
| 14 | Race 1 | 2 | BAGGETT, Blake | AMA | Kawasaki | |||
| 4 | The Netherlands | 44 | ||||||
| 1 | Race 2 | 27 | HERLINGS, Jeffrey | KNMV | KTM | |||
| 2 | Race 3 | 27 | HERLINGS, Jeffrey | KNMV | KTM | |||
| 9 | Race 1 | 25 | DE REUVER, Marc | KNMV | Kawasaki | |||
| 15 | Race 1 | 26 | COLDENHOFF, Glenn | KNMV | KTM | |||
| 17 | Race 3 | 25 | DE REUVER, Marc | KNMV | Kawasaki | |||
| 39 | Race 2 | 26 | COLDENHOFF, Glenn | KNMV | KTM | |||
| 5 | Italy | 45 | ||||||
| 1 | Race 3 | 46 | CAIROLI, Antonio | FMI | KTM | |||
| 1 | Race 1 | 46 | CAIROLI, Antonio | FMI | KTM | |||
| 5 | Race 2 | 48 | GUARNERI, Davide | FMI | KTM | |||
| 13 | Race 3 | 48 | GUARNERI, Davide | FMI | KTM | |||
| 25 | Race 2 | 47 | LUPINO, Alessandro | FMI | Husqvarna | |||
| 37 | Race 1 | 47 | LUPINO, Alessandro | FMI | Husqvarna | |||
| 6 | France | 47 | ||||||
| 2 | Race 1 | 4 | PAULIN, Gautier | MCM | Kawasaki | |||
| 8 | Race 3 | 4 | PAULIN, Gautier | MCM | Kawasaki | |||
| 10 | Race 2 | 6 | BOOG, Xavier | FFM | Kawasaki | |||
| 11 | Race 2 | 5 | MUSQUIN, Marvin | AMA | KTM | |||
| 16 | Race 3 | 6 | BOOG, Xavier | FFM | Kawasaki | |||
| 19 | Race 1 | 5 | MUSQUIN, Marvin | AMA | KTM | |||
| 7 | Estonia | 56 | ||||||
| 2 | Race 2 | 30 | LEOK, Tanel | EMF | Suzuki | |||
| 4 | Race 3 | 30 | LEOK, Tanel | EMF | Suzuki | |||
| 15 | Race 2 | 29 | RÄTSEP, Priit | EMF | KTM | |||
| 17 | Race 1 | 28 | KRESTINOV, Gert | EMF | Honda | |||
| 18 | Race 3 | 28 | KRESTINOV, Gert | EMF | Honda | |||
| 20 | Race 1 | 29 | RÄTSEP, Priit | EMF | KTM | |||
| 8 | Great Britain | 56 | ||||||
| 8 | Race 1 | 10 | SEARLE, Tommy | ACU | Kawasaki | |||
| 9 | Race 2 | 12 | ANSTIE, Max | AMA | Honda | |||
| 11 | Race 3 | 12 | ANSTIE, Max | AMA | Honda | |||
| 12 | Race 3 | 10 | SEARLE, Tommy | ACU | Kawasaki | |||
| 16 | Race 1 | 11 | NICHOLLS, Jake | ACU | KTM | |||
| 36 | Race 2 | 11 | NICHOLLS, Jake | ACU | KTM | |||
| 9 | Portugal | 80 | ||||||
| 10 | Race 3 | 31 | GONCALVES, Rui | FMP | Honda | |||
| 12 | Race 1 | 31 | GONCALVES, Rui | FMP | Honda | |||
| 13 | Race 2 | 33 | CORREIA, Luis | FMP | Yamaha | |||
| 21 | Race 2 | 32 | ALBERTO, Paulo | FMP | Honda | |||
| 24 | Race 3 | 33 | CORREIA, Luis | FMP | Yamaha | |||
| 33 | Race 1 | 32 | ALBERTO, Paulo | FMP | Honda | |||
| 10 | Australia | 83 | ||||||
| 8 | Race 2 | 9 | WATERS, Todd | MA | Suzuki | |||
| 15 | Race 3 | 9 | WATERS, Todd | MA | Suzuki | |||
| 19 | Race 3 | 7 | BOPPING, Lawson | MA | Yamaha | |||
| 20 | Race 2 | 8 | STYKE, Luke | MA | Yamaha | |||
| 21 | Race 1 | 7 | BOPPING, Lawson | MA | Yamaha | |||
| 26 | Race 1 | 8 | STYKE, Luke | MA | Yamaha | |||






