O dużym pechu może mówić Trey Canard. Gdyby wymieniać wszystkie jego kontuzje to nie starczyłoby dnia. Canard podczas treningu kilka dni temu doznał kolejnego złamania w swojej karierze tym razem ramienia. Niestety nie będzie on mógł wystartować podczas inauguracji AMA Supercross w Anaheim. Oficjalna informacja wypuszczona przez zespół nie zawiera informacji kiedy planowany jest Canarda do jazdy. Wiemy tylko, że był operowany i w najbliższym czasie będzie musiał przejść rehabilitację.
Jednym słowem: szkoda. Trey Canard to zawodnik, którego od dłuższego czasu prześladuje pech i nie ma szansy w pełni zaprezentować swoich umiejętności.






