
Sukcesy rodzą się w bólach, a rzeczy wielkie czasem przez przypadek. I właśnie o takim przypadku można mówić przy okazji powstania najbardziej rozpoznawalnego w rajdowym świecie polskiego zespołu – ORLEN Team. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych do Jacka Czachora zgłosił się nieznany mu człowiek, prosząc o poradę przy zakupie terenowego motocykla.
Urodzony gawędziarz Czachor roztoczył przed nim wizję startu polskich zawodników w Dakarze, największym i najtrudniejszym rajdzie świata. Opowiadał o pięknie, trudnościach oraz niepowtarzalnej rywalizacji motocyklistów i kierowców samochodów na piaskach Sahary. Wizje i opowieści nie zostały bez odzewu. Uważnym słuchaczem opowieści Czachora był bowiem jeden z pracowników PKN ORLEN, który szybko zaraził ówczesnych szefów koncernu entuzjazmem Jacka.
Początki ORLEN Teamu to przełom lat 1999/2000. Wtedy to Jacek Czachor i Marek Dąbrowski po raz pierwszy wystartowali w Rajdzie Dakar w barwach Polskiego Koncernu Naftowego. Wystartowali i ukończyli zawody, dokonując tej sztuki jako pierwsi polscy kierowcy jednośladów. Czachor już wtedy zaimponował niezwykłą wytrzymałością. Ostatni odcinek rajdu pokonywał bowiem z pękniętą kością dłoni. W klasyfikacji generalnej zajął 46. miejsce. Marek Dąbrowski był 52. ( ciąg dalszy w kolejnym artykule).






