

W ostatnią sobotę trener Marcin Wójcik zabrał na Słowację kilku zawodników. Startowali w Międzynarodowych Mistrzostwach Słowacji w miejscowości Mnisek nad Hnilcom. Już w pierwszym wyścigu klasy MX2 Junior tuż po starcie był karambol, wywróciło się sześciu zawodników, a wśród nich lublinianin Filip Więckowski.
Z powodu bólu nie mógł kontynuować wyścigu, po powrocie do Lublina i wizycie w szpitalu okazało się, że Filip ma złamany obojczyk. W Polsce są zupełnie inne tory. Tor na Słowacji położony był w górach, prawie nie było na nim skoków, a bardzo dużo zjazdów i podjazdów po kamienistym podłożu, które sprawiało zawodnikom sporo trudności, częste były przypadki przebitych opon, do tego dochodził jeszcze kurz. Tor bardziej przypominał country cross niż motocross.
W klasie MX85 wystartował Maciek Więckowski, który w pierwszym biegu miał problemy z motocyklem i zajął odległe miejsce. W drugim wyścigu Maciek pojechał lepiej jednak nie stanął na podium i zajął czwarte miejsce. Inny Polak startujący w tej klasie Michał Krech złapał gumę.
W najmniejszej klasie MX65 wystartowało trzech zawodników Klubu Motorowego Cross EkoKlinkier: Kamil Osieleniec, Maciek Sagan i Dominik Małecki. Najlepiej jechał Kamil Osieleniec, który w pierwszym wyścigu był drugi rywalizując z doświadczonymi Słowakami Sikyną i Repcakiem. Wygrał ten pierwszy, a Repcak był trzeci. Czwarte miejsce wywalczył Polak Dominik Olszowy z Jastrzębia Lipno. Maciek Sagan i Dominik Małecki zajęli miejsca w pierwszej dziesiątce (odpowiednio 7,9). W drugim biegu pech dopadł również Kamila Osieleńca. Popularny Księguś miał upadek podczas którego dotkliwie się poobijał i nie ukończył wyścigu, pozostali dwaj lublinianie Sagan i Małecki ponownie byli w pierwszej dziesiątce.
Źródło: KM Cross






