
Jakub Przygoński okazał się najszybszym Polakiem na Rajdzie. Podliczając wszystkie odcinki specjalne, o łącznej długości prawie 4.200km, Kuba wyprzedził kierowców samochodów, ciężarówek i quadów z całej ekipy National Team Poland. Zajęło mu to niecałe 45 godzin. Oprócz tego wyczynu, Kuba zakończył rywalizację tegorocznego Rajdu Dakar na jedenastym miejscu, co niewiele się różniło od jego wyjściowego założenia, jakim była pierwsza dziesiątka. Podsumowując cały Rajd, Jakub jest zadowolony z osiągnięcia mety, choć sprzęt kilkakrotnie go zawiódł.
Sam skomentował to tak: „Jestem po zawodach, na których przejechaliśmy 8.500 km, z czego 45 godzin na odcinkach specjalnych po wydmach, pustyniach, rzekach i kamieniach. Ścigałem się z najszybszymi zawodnikami na świecie. Mimo awarii motocykla, która kosztowała mnie godzinę oraz innych przygód, z małymi problemami udało mi się zająć jedenaste miejsce, z którego jestem bardzo zadowolony. Za rok znowu stanę na starcie i będę walczył jak lew! Dziękuję za wsparcie całego zespołu i fanom za trzymanie kciuków. Niech moc będzie z Wami !!!”
Źródło: www.przygonski.com






