

Dziewięć i pół tysiąca widzów oglądało przy słonecznym niebie i chłodnej pogodzie inauguracje ADAC MX Masters w Fürstlich Drehna w Brandenburgii. Pierwszym zwycięzcą został Francuz Xavier Boog z Kawasaki Racing Team. Wygrał on w ADAX MX Masters przed Niemcem Marcusem Schifferem z Silent Sport Suzuki i innym francuskim zawodnikiem Jordi Tixier z Red Bull KTM Factory Racing.
W ADAC MX Youngsters Holender Donny Bastemeijer z Helis Motors Honda TNM MX jak pierwszy w tym sezonie stanął na najwyższym stopniu podium. Niemiec Ron Noffz z Kalli Racing i Szwajcar Jeremy Seewer Suzuki MX Team 91 zajeli odpowiednio drugie i trzecie miejsce. Davy Pootjes z Holandii wygrał w ADAC MX JuniorCup przed Bas Vaessenem z Mefo Sport Racing I Łotyszem Tomassem Sileiką z Motorsports RT.
W Fürstlich Drehna pojawili się również Polacy zajmując:
10-te miejsce Szymon Staszkiewicz w klasie 3 Junior Cup
11-te miejsce Dominik Olszowy w klasie 3 Junior Cup,
11-te miejsce Łukasz Lonka w klasie 1 Masters,
O wielkim pechu może mówić Gabriel Chętnicki który zaliczył 2 „wysiadki” w obu wyścigach i awarię motocykla zajmując w generalce 24-te miejsce.
Maxxis British Championship
Przed zgromadzonym olbrzymim tłumem odbyła się druga runda serii w słonecznym Canada Heights. Po potężnym upadku w otwierającym biegu MX2 z rywalizacji wycofał się Arnaud Tonus z Monster Energy Bike it Yamaha. Pod nieobecność Monster Energy Bike it Yamaha (Osborne jest również kontuzjowany) trzecie miejsce zajął Mel Pocock, ale co ważniejsze to w jego ręce przeszedł czerwony plastron lidera. Po kiepskim początku i glebie w pierwszym biegu ostatecznie Elliott Banks Browne zakończył dzień dwoma zwycięstwami, dzięki czemu stanął na najwyższym stopniu podium. Neville Bradshaw zaliczył wynik 3-4-2 co dało mu drugie miejsce, a dzięki lepszej pozycji wyprzedził Pococka pomimo tej samej ilości punktów. Tą samą liczbę punktów zdobył również Nicolas Aubin, ale zajął miejsce za podium. Teraz kiedy na jakiś czas z gry odpadli Osborne i Tonus to Francuz może powrócić do walki o tytuł.
W klasie MX1 w Canada Hights była bardzo ostra rywalizacja, tak ostra, że Kevin Strijbos wylądował po za podium 9-2-2. Jednak Strijbos wraca do ojczyzny gdzie odbędzie się pierwsze GP w tym roku z plastronem lidera. Na czele naprawdę było ciasno. Między pierwszą czwórką była różnica zaledwie dwóch punktów. Największym tego dnia szczęśliwcem mógł być Łotysz Matiss Karro, który po wywalczeniu pole position w kwalifikacjach potem zdołał zwyciężyć w klasyfikacji zawodów. Pomimo upadku w pierwszym biegu wraz z Stirjbosem i kilkoma innymi zawodnikami jego wynik 8-1-3 pozwolił Karro na zwycięstwo, ale była to zasługa lepszego wyniku w ostatnim biegu niż Stephen Sword, który również wywalczył 58 punktów. Sword prowadził przez większość z pierwszego biegu dopóki nie uziemił go dosłownie Mike De Reuver. De Rouver nie zdobył punktów w drugim wyścigu, co kosztowało go najprawdopodobniej miejsce na podium. Zaledwie jednego punktu do zwycięstwa zabrakło Shaunowi Simpsonowi, który w drugim biegu brał udział w kraksie po starcie. Jednak udało mu się odrobić pozycję do 9 miejsca. Teraz seria pauzuje 5 tygodni podczas, których najlepsze zespoły udadzą się na Grand Prix, a powróci 6 maja w Norfolk.
Mistrzostwa Francji
MX2
Na torze w Ernée, które w swojej historii gościło już i Mistrzostwa Świata i Motocross on Nations odbyła się czwarta runda serii Elite. Po raz kolejny od powrotu do ścigania po kontuzji barku Valentin Teillet potwierdził, że jest jednym z najszybszych zawodników w MX2. Były Mistrz Europy wywalczył pole position, a następnie z przewagą 40 sekund bieg MX2. W finale Elite udało mu się odrobić straty z 20 miejsca, aż do 4!. To była ciężka przeprawa dla młodego zawodnika, szczególnie w rywalizacji z 450. Dwukrotnie najlepszy wśród zawodników MX2 wywalczył 50 punktów i jest zaledwie 10 za Maxime Despreyem na dwie rundy przed końcem.
Ten weekend był o wiele trudniejszy dla Dylana Ferrandisa. Drugi po czasówce, ale miał problemy po starcie do biegu MX2, gdzie zgasł mu sinik. Dylanowi jednak udało się dzięki dobrej jeździe dogonić rywali i stanąć na 3 miejscu podium. Niestety w Super Finale Ferrandis brał udział w kraksie po starcie. Przez kilka minut narzekał na problemy z oddychaniem, by w końcu się wycofać i wrócić do parku maszyn na piechotę.
“To był dla mnie doskonały weekend w Ernée i chciałbym podziękować wszystkim, którzy wspierali mnie 4 tygodnie temu jak byłem kontuzjowany i swojemu mechanikowi, który odwala kawał ciężkiej roboty z motocyklem. Udało mi się wywalczyć holeshot w pierwszym biegu, a potem kręciłem dobre czasy i zwycięstwo przyszło stosunkowo łatwo. Super Finał nie był już taki dobry. Miałem drobny kontakt z innym zawodnikiem, ale udało mi się wrócić na czwartą pozycję i po raz kolejny zdobyć komplet punktów. Po tych dwóch tygodniach jestem pewny siebie przed Valkenswaard. Teraz spędzę tydzień w Belgii na przygotowaniach do zawodów. Moim celem jest zakończyć GP w pierwszej ósemce. Nie jest to może jakiś szczyt moich możliwości, ale nadal odczuwam ból i nie byłem w stanie trenować tak dużo w piachu jak bym chciał” – Valentin Teillet.
MX1
To był doskonały dzień dla Cedric Soubeyras. Zgarnął holeshot, a potem przez 19 okrążeń pewnie prowadził. Nikt nie był w stanie go powstrzymać. Za nim duet Aranda i Sebastien Pourcel, który zaliczył lekki upadek na trzecim okrążeniu, ale zdołał odrobić starty
W Super Finale znowu najszybszy był Cedric Soubeyras przed Pourcelem i Arandą. Na początku biegu miała miejsce kraksa, w której leżało wielu zawodników, ale czołówce udało się ominąć to zdarzenie. Na początku prowadzi Aranda, ale po dwóch okrażeniach liderem zostaje Soubeyras. Z tyłu się czai Pourcel i zaczyna odrabiać stratę. Jednak ostatecznie nie udaje mu się dogonić doskonale jadącego tego dnia Cedric Soubeyras, który zostaje liderem w klasyfikacji generalnej.
źródło: adac-mx-masters.de, mxgb.co.uk, mxlarge.com
MotoX.com.pl, Jasimierz






