
5 października najlepsi zawodnicy z całego świata, włączając w to Ryana Dungeya, Antonio Cairoli, czy Davida Philippaertsa, powalczą w wyjątkowych zawodach w Madrycie – Red Bull Give me Five. To zupełnie nowa formuła wyścigów: pięciu zawodników walczących ze sobą w krótkich biegach po pięć okrążeń. W każdym wyścigu startować jednorazowo będzie piątka riderów.
Zawody rozpoczną się od ćwierćfinałów, gdzie zawodnicy ścigać się będą w trzech grupach po pięciu na pięciu okrążeniach. Pierwsze trójki z każdej grupy automatycznie awansują do półfinałów, zawodnik z najgorszym czasem odpada, a pozostała piątka walczy o ostatnie wolne miejsce w półfinałach.
W półfinałach dziesiątka zawodników powalczy w dwóch grupach po pięciu. Tu z kolei do finału awansują pierwsze dwójki z każdej grupy. Skład finału uzupełni zawodnik z kolejnym najlepszym czasem. Finał to pięć okrążeń z piątką najlepszych zawodników na świecie na maszynie startowej.
Tor będzie połączeniem supercrossu i motocrossu z liniami, które dadzą wiele możliwości do wyprzedzania. Konstrukcja ta daje nieznaczną przewagę zawodnikom takim jak: Dungey, Roczen i Musquin, którzy startowi w obu dyscyplinach.
Zawodnicy na 85-tkach także będą mieli okazję się sprawdzić w rywalizacji. Ich rozgrywka rozpocznie się od półfinałów, gdzie będą się ścigać w dwóch grupach po pięciu zawodników. Do finału awansują dwie najlepsze dwójki, najgorszy zawodnik odpadnie, a pozostała piątka powalczy o ostatnie wolne miejsce w finale. W finale zmierzy się więc piątka najbardziej obiecujących zawodników, a pięć okrążeń wyłoni zwycięzcę.
Lista startowa (póki co niepełna)
Ryan Dungey
Tony Cairoli
Ken Roczen
Jeffrey Herlings
David Philippaerts
Jonathan Barragán
Clément Desalle
Marvin Musquin
José Antonio Butrón
Valentin Teillet
Dylan Ferrandis
tłum. i oprac. Ruda
źródło i zdjęcie: Red Bull






