petr_pilat
Night of the Jumps Turyn – lista startowa
13 lutego 2011
Halowe Mistrzostwa Świata Enduro 2011 Bracelona- Video
13 lutego 2011
Pokaż wszystkie

Relacja z VI Rundy AMA Supercross w Houston

pierwszy zakret

pierwszy zakretMówi się, że w sporcie motorowym wszystko jest możliwe. W przypadku wczorajszych zawodów przysłowiowe „wszystko” wydarzyło się naprawdę. Nie wiadomo od czego zacząć relację z Monster Energy Supercross w Houston. Od pierwszego zwycięstwa debiutanta? Od rewolucji w klasyfikacji generalnej i nowego lidera? Ostrej walki do samej mety? A może od rozpoczęcia wschodniej części mistrzostw Litesów?

Wszystko to wydarzyło się w czasie zawodów w Houston, które były najbardziej zwariowanymi jakie kiedykolwiek widzieliście.

Na samym początku, już pierwszym zakręcie mieliśmy się dużą „kolizję”. W karambolu, który można nazwać nawet epickim, uczestniczyli lider klasyfikacji generalnej James Stewart, a także Chad Reed. Ryan Villopoto po problemach na starcie ominął leżących zawodników, co pozwoliło mu odrobić dużą część strat. Reed i Stewart zostali daleko w tyle, a Justin Brayton i Chris Blose stracili prawie całe okrążenie zanim odpalili swoje motocykle.

W międzyczasie faworyt lokalnej publiczności Kevin Windham zdobył holeshota i rozpoczął walkę o zwycięstwo. Doświadczonemu zawodnikowi GEICO Powersports Honda nie wiodło się najlepiej od początku sezonu, ale w Houston odmłodniał i szybko zaczął budować przewagę.Kevin Windham

Stewart i Reed po powrocie na tor po początkowej wywrotce mieli problemy z wyprzedzaniem. W połowie wyścigu udało im się dotrzeć dopiero w okolice 10. miejsca.

Chwilę później znów wszystko przewróciło się do góry nogami. Na ósmym okrążeniu Windham mając już 5 sekund przewagi przewrócił się na rytmach. Dla niego wyścig był zakończony. Poobijany zszedł z toru o własnych siłach. Na szczęście obyło się bez żadnej poważniejszej kontuzji.

Później Stewart na tej samej sekcji uderzył w tył motocykla Jasona Thomasa próbując go naciskać. W efekcie pogiął przednią tarczę hamulcową. W przeciwieństwie do Thomasa, który najprawdopodobniej ma uszkodzone kolano, Stewart nie odniósł żadnej kontuzji.

Walka Canarda i DungeyaPo odpadnięciu Windhama na prowadzenie wyszedł Trey Canard na swojej Hondzie. Niestety dla niego, jako lider, zaczał się wyraźnie spinać, z drugiej strony Ryan Dungey wreszcie znalazł swój rytm. Zawodnik Rockstar Makita Suzuki zaczał zmiejszać odległość dzielącą go od prowadzącego, dodatkowo Canard popełnił dwa poważne błędy na rytmach i walka o zwycięstwo rozpoczęła się od nowa. Dungey wyprzedził Canarda zaraz za rytmami, ale tylko na chwilę, gdyż ten odpowiedział natychmiastową ripostą. Dzięki temu manewrowi Canard wyraźnie rozluźnił się i odzyskał pewność siebie co pozwoliło mu na uzyskanie kilku bardzo szybkich okrążeni i odzyskanie przewagi. Jednak na ostatnim okrążeniu Dungey znowu przycisnął i zmniejszył różnicę do minimum. Z ostatniego zakrętu Canard i Dungey wyszli bok w bok, jednak to Canard lepiej wykorzystał swoją pozycję i zdobył swoje pierwsze zwycięstwo w iście dramatycznym stylu.

Po zawodach przeszczęśliwy Canard powiedział “Nie wiem co mam teraz powiedzieć. To było szalone!”

Dungey był drugi. Trzeci? Villopoto, który przebijał się z 12 miejsca, na torze na którym wyprzedzanie jest bardzo trudne. Dzięki temu, że Stewart po dwóch wypadkach Canard po zwycięstwieukończył wyścig dopiero na 15 miejscu Villopoto wyszedł na 9-punktowe prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

Pod koniec wyścigu Villopoto walczył o trzecie miejsce z Davey Millsapsem z Muscle Milk Toyota. Millsaps przyjechał czwarty przed Andrew Shortem z Red Bull KTM. Short walczył z Brettem Metcalfem, który przewracając się sprezentował 6 miejsce Reedowi. Siódmy był Ken Roczen, dla którego był to pierwszy wyścig w klasie Supercross. Za nim znaleźli się Metcalfe, Hart z Dodge Motorsports, Ivan Tedesco z Hutington oraz kolega z zespołu Roczena Mike Alessi.

Wydarzenia z wyścigu SX spowodowały, że chociaż w wyścigu Lites też dużo się działo, to wyglądał on na bardzo spokojny. Na początek brat Jamesa Stewarta Malcolm zdobył holeshota w swoim pierwszym starcie w supercrossie. Szybko został jednak wyprzedzony przez Deana Wilsona na Monster Energy Pro Circuit Kawasaki i zawodnika GEICO Honda Justina Barcię. Stewart upadł widowiskowo na rytmach i spadł na ostatnie miejsce, jednak do końca wyścigu zdołał awansować na 14. pozycję.

Walka Wilsona i BarciiBarcia walczył z Wilsonem o prowadzenie. Większość kibiców typowała tę dwójkę jako faworytów we wschodniej części Litesów. Barcia i Wilson nie zawiedli wyprzedzając się wielokrotnie, zmieniając linie jazdy i stosując block passy. Dzięki tej walce kolega z teamu Barcii, Blake Wharton zaczał redukować przewagę prowadzącej dwójki. Na czwartym miejscu zbliżać się zaczął także zawodnik DNA Shred Stix Star Racing Yamaha Ryan Sipes. W dalszej części wyścigu Barcia ostatecznie zbudował przewagę, a Sipes próbując wyprzedzić Whartona spowodował wypadek, przez który obaj spadli w dół stawki.

Kolega Wilsona Blake Bagget odziedziczył trzecie miejsce. W biegu kwalifikacyjnym przewrócił się dwa razy, przez co startował ze słabej pozycji. Przez to musiał ciężko pracować aby przebić się do pierwszej piątki. Jednak dzięki zderzeniu Sipesa i Whartona udało mu się uzyskać trzecie miejsce. Sipes obronił czwartą pozycję, a debiutujący w supercrossie zawodnik Rockstar Suzuki Ian Trettel ukończył swój pierwszy wyścig na 5. pozycji.

 

źródło: www.racerxonline.com

foto: Simon Cudby

tłum: zuku

Partnerzy

facebook youtube