HUSQVARNA zaprezentowała Team CH Racing na 2011
13 marca 2011
ryan villopoto
Relacja z X rundy AMA Supercross w Indianapolis – video
14 marca 2011
Pokaż wszystkie

Relacja z X rundy AMA Supercross w Indianapolis

james stewart

james stewart

Przez minione dwa tygodnie wszyscy mówili, że zawodnik Monster Energy Kawasaki Ryan Villopoto wygrywał tylko dzięki błędom swoich rywali. Jednak wczoraj wieczorem RV jednoznacznie zakończył rozmowy na temat jego szczęścia i prezentów, jakie ostatnio sprawili mu jego najwięksi przeciwnicy, wygrywając w Indianapolis na stadionie Lucas Oil.

Chad Reed z Two Two Motorsports Bel-Ray Racing, jako pierwszy zameldował się w zakręcie po starcie, ale Villopoto szybko przeskoczył na pozycję lidera i zaczął odjeżdżać pozostałym. Tego wieczora zawodnik Kawasaki był nie tylko szybki, ale również pewny i konsekwentnie jechał, chociaż trasa była powybijana i pełna kolein, co wymagało nie lada wytrzymałości. Jego najwięksi rywale zaliczali dobre okrążenie, by na następnym popełnić błąd. Villopoto pojechał 20 równych kółek i wygrał wyścig z łatwością.

Z trzema wygranymi z rzędu Villopoto ma teraz 26 punktową przewagę w klasyfikacji. Jest to olbrzymia różnica zważywszy jak sprawy się miały zaledwie 3 tygodnie temu. Wszyscy inni zyskują pozycje a potem spadają zarówno w klasyfikacji generalnej jak też w ostatnim wyścigu. Trey Canard walczył z Ryanem Dungeym. Dungey wyprzedzał agresywnie, co dla Canarda skończyło się spadkiem na 19. Pozycję. Później Dungey walczył z Reedem o drugą pozycję. Kilka razy zabrakło mu naprawdę niewiele do wyprzedzenia Reeda. Jednak Reed utrzymywał Dungeya za sobą aż do momentu, kiedy ten uderzył w tył jego motocykla i przewrócił się.

 

Kolejnym zawodnikiem z huśtawką pozycji był James Stewart. Na początku zaliczył bardzo słaby start i dodatkowo popełnił kilka poważnych błędów, które za każdym razem niwelowały nadrobiony dystans. Ostatecznie udało mu się odzyskać rytm i wyprzedzić leżącego Dungeya a także scrubując potrójny skok wyminąć Reeda, ale Villopoto był już poza jego zasięgiem. Dungey szybko pozbierał się po wypadku i zaczął gonić Reeda, który jechał zdecydowanie wolniej niż przez kilka ostatnich tygodni. Na ostatnim okrążeniu znów zaczęła się walka koło w koło, jednak Reedowi znowu udała się skuteczna obrona i dojechał trzeci przed Dungeym.

ryan villopoto

Justin Brayton dojechał piąty, a Canard po długiej wspinaczce szósty. Po zakończonym wyścigu doszło nawet do drobnego spięcia między Dungeym a Canardem dotyczącego sytuacji z wyścigu, za którą później Canard przepraszał. Miejsca od siódmego do dziewiątego zajęli Kevin Windham, Nick Wey oraz Cole Seely. Dziesiąty był Mike Alessi, którego kolega z teamu Andrew Short dojechał dopiero na dwudziestej pozycji ze względu na awarię motocykla.

Cała ekipa SX była zaskoczona zwycięstwem Ryana Sipesa w Indy. Sipes będąc weteranem Litesów wiele razy był bardzo blisko zwycięstwa, ale nigdy wcześniej nie udało mu się go osiągnąć. Tego wieczora Sipes był najszybszy na treningach i udało mu się przenieść tę prędkość także na kwalifikacje, które także wygrał. Jednak na starcie głównego wyścigu najszybszy był zeszłotygodniowy zwycięzca Blake Baggett. W pierwszym momencie Baggett zaczął nawet budować przewagę, ale Sipes szybko złapał rytm i dogonił go. Naciskany Baggett przewrócił się na skoku przez linię mety i Sipes wyszedł na prowadzenie, które utrzymał pomimo ataków Justina Barcii. Dzięki temu uzyskał swoje pierwsze zwycięstwo, jako pro. Dean Wilson, który wygrał dwa tygodnie temu zaliczył kiepski start oraz upadek i dojechał ostatecznie, jako siódmy.

Chcesz zobaczyć pełne wyniki X rundy w Indianapolis? Kliknij tutaj!

źródło: www.racerxonline.com
MotoX.com.pl, Jasimierz

Partnerzy

facebook youtube