Zakładka Kalendarz- Mistrzostwa Świata Enduro
8 grudnia 2011
Brian Capper pokonuje najwyzszy łuk świata- Video Trial
8 grudnia 2011
Pokaż wszystkie

Szwedzki hardcore – Novemberkåsan

motox

motox

Calle poznałem kilka miesięcy temu. Spotkaliśmy się zupełnie przez przypadek. To los nas tak rzucił i sprawił, że nasze drogi skrzyżowały się na lotnisku w Mediolanie. Calle jest Szwedem. Typowym rodowitym Szwedem. Wielki facet z dwójką dzieci, SAABem i firmą budowlaną. Calle w Polsce był zaledwie raz na rundzie Mistrzostw Świata Enduro. Startował także w Sześciodniówce oraz GNCC. Jednak jego największą miłością jest Novemberkåsan, co na polski można tłumaczyć jako „Listopadowy Puchar”. Posłuchajcie jego opowieści.

 

 

Wszyscy słyszeli o Erzbergu, czy Enduromani. Jednak w Europie jest jeszcze kilka naprawdę ciężkich wyścigów Enduro, które jeszcze nie są tak wypromowane jak inne. Do nich należy Novemberkåsan. Są to zwyczajowe zawody w Szwecji, które odbywają się pod koniec listopada (taki polski 11 listopada w Sochaczewie). Każdy kto w szkole miał chociaż 2 z geografii wie gdzie leży Szwecja i zdaje sobie sprawę, że z koniec listopada w Polsce drogowcy rozkładają bezradnie ręce, a w Szwecji z końcem listopada śniegu jest już tyle, że będzie leżał nawet do końca kwietnia. W tym roku pogoda sprawiła dużą niespodziankę i po raz pierwszy od kilku lat zawody odbyły się bez białego puchu.

 

Historia Novemberkåsan sięga 1915. Nieźle? To już prawie 100 lat! Przez ten czas dwukrotnie nie obyły się zawody. Raz z powodu II Wojny Światowej, drugi ponieważ nad Szwecją tak wiało, że wyznaczoną trasą zawodów nie można było niczym przejechać, bo wszędzie leżały powalone drzewa. Na czym polega fenomen Novemberkåsan? Zawody odbywają się za dnia i w nocy! Za dnia spoko, ale w nocy? W kilkustopniowym mrozie? A co z oświetleniem? Calle na moje pytanie tylko się roześmiał. Zawodnicy rozwiązali ten problem w prosty sposób. Oprócz lamp motocyklowych montują oświetlenie na kaskach zasilane z akumulatorów na plecach. Przecież to oczywiste. Na moje zdziwienie i kolejne pytanie jak zawodnicy się orientują w nocy? Calle znowu się uśmiechnął. Przecież o to w Novemberkåsan chodzi.

 

W Novemberkåsan najważniejsze nie jest zwycięstwo liczy się samo ukończenie zawodów. Calle w tym roku walczył, żeby dołączyć do elitarnego grona zawodników, którym 10 razy udało się dojechać do końca. Specjalnie ostatnio sprawdziłem wyniki. Dał radę. Dołączył do 20 osób, którym to się udało. Od 1979 roku kiedy prowadzona jest statystka tylko 20 osób zakończyło zawody 10 razy, a przez start przewinęło się ich już 1200. Trofeum Novemberkåsan zdobywa się w sytuacji kiedy 3 razy wygra się w zawodach.

 

Zobaczcie sami jak wygląda Novemberkåsan. Ciekawe jest to, że na odcinkach nocnych jest czasami więcej osób niż w Polsce na zawodach najwyższej rangi.

 

 

 

 

MotoX.com.pl, Jasimierz

Partnerzy

facebook youtube