

Wczoraj odbyła się już dziesiąta z siedemnastu rund Mistrzostw AMA w supercrossie, tym razem w Toronto, w Kanadzie. Tym, na co wszyscy czekali był wyścig „królewskiej” klasy Supercross, gdzie o tytuł walczy dwóch Ryan’ów – Villopoto, który ma najwięcej zwycięstw w tym sezonie, oraz Dungey, który obecnie prowadzi w klasyfikacji generalnej. W klasie Lites duże emocje wzbudzał Christophe Pourcel – do tej pory niepokonany. Czy przenosiny ze Stanów do Kanady da nam nowego zwycięzcę wyścigu ?
Klasa Lites (250)
Wyścig pierwszy
Najlepiej wystartował Dean Wilson, drugi był Blake Bagget. Po dwóch okrążeniach i upadku Blake’a na drugie miejsce wyszedł Martin Davalos, który próbował ścigać Wilson’a, jednak okazało się to w jego przypadku zbyt trudne. Dean Wilson ze sporą przewagą wygrał, drugi był Martin Davalos, trzeci Kyle Cunningham, czwarty Ryan Sipes, a piąty, już z dużą stratą – Nico Izzi.
Wyścig drugi
Tutaj holeshot zdobył Justin Barcia, a tuż za nim był Austin Stroupe. Christophe Pourcel szybko zaczął atakować, najpierw wyprzedził Austin’a, potem, dość agresywnie, Justin’a i wyszedł na prowadzenie. Wszystko wskazywało na to, że Francuz odniesie kolejne zwycięstwo, jednak upadek na następnym okrążeniu pozbawił go tej szansy. Stroupe wyszedł na prowadzenie i nie oddał go już do mety. Tuż za nim był Barcia, a Pourcel zdołał nadgonić do piątego miejsca.
Wyścig główny
Ponownie wspaniałym startem popisał się Justin Barcia, ale tuż za nim byli wszyscy pretendenci do tytułu – Stroupe, Wilson i Pourcel. Ta czwórka szybko odjechała pozostałym rywalom. Justin jechał jak natchniony, systematycznie zwiększając przewagę. Pourcel, po wyprzedzeniu Wilsona, gnał do przodu. Tymczasem lider zahaczył o baner, który niebezpiecznie wkręcił mu się w tylne koło, jednak na szczęście po kilku okrążeniach odpadł.
Christophe powoli zmniejszał przewagę do prowadzących, jednak nie ustrzegł się błędu – i tak jak wcześniej Justin, wjechał w baner, który wkręcił mu się w tylne koło. Postanowił się zatrzymać i ręcznie go wyciągnąć, co spowodowało dużą stratę, której już nie nadrobił. Do walki włączył się również Ryan Sipes, ścigając się z Dean’em Wilson’em o czwarte miejsce. Nieco z tyłu, okupujący ósme miejsce Matt Lemoine mocno upada i nie kończy wyścigu.
Po kilku drobnych przepychankach z dublowanymi zawodnikami, Justin Barcia dojeżdża do mety po swoje pierwsze zwycięstwo w karierze. Austin Stroupe po raz czwarty z rzędu dojeżdża na drugim miejscu. Pourcel dojeżdża trzeci i zachowuję pozycję lidera w klasyfikacji generalnej.
Wyniki:
1) Justin Barcia
2) Austin Stroupe
3) Christophe Pourcel
4) Dean Wilson
5) Ryan Sipes
6) Brett Metcalfe
7) Kyle Cunningham
8) Troy Adams
9) Michael Willard
10) Nico Izzi
11) Vince Friese
12) Adam Chatfield
13) Taylor Futrell
14) Levi Kilbarger
15) Martin Davalos
16) James Decotis
17) Steven Clarke
18) Jake Moss
19) Blake Baggett
20) Matt Lemoine
Klasa Supercross (450)
Wyścig pierwszy
Zaskakująco mała frekwencja zawodników i kilka upadków spowodowało, ze wszyscy zgłoszeni zawodnicy dostali się do głównego wyścigu. W pierwszym wyścigu wystartowało ich raptem jedenastu. To, co się działo, bardziej przypominało trening niż wyścig. Ryan Villopoto wygrał start i pewnie prowadził aż do mety. Drugi dojechał Davi Millsaps, trzeci Kevin Windham, czwarty Ivan Tedesco, a piąty Tommy Hahn.
Wyścig drugi
Ryan Dungey ponownie popisał się świetną techniką startu, wygrał holeshot i niezagrożony dojechał do mety. Josh Hill, po krótkiej walce na pierwszych zakrętach z RD, okupował drugie miejsce, a trzeci był Trey Canard. Za nimi czaili się Matt Boni, Kyle Chisholm, Michael Byrne i Nick Wey.
Wyścig główny
Po starcie, jako pierwszy w zakręcie zameldował się Canard, zaraz za nim Dungey i Villopoto. Trey, znany do tej pory ze startów w klasie Lites, pokazał wszystkim, że w przyszłym roku będzie groźnym rywalem w „królewskiej” klasie, prowadząc przez kilka okrążeń. Villopoto czaił się tuż za nim, jednak nie mógł go wyprzedzić, dopóki Canard nie popełnił błędu i nie zostawił zbyt dużo miejsca w zakręcie. RV go wyprzedził i bardzo szybko odjechał.
RD nie czekał, również wyprzedził Ice Trey’a i ścigał Villopoto. Nieco z tyłu trwała ładna walka pomiędzy Davi Millsaps’em i Ivan’em Tedesco. Jednak w piętnastym okrążeniu Davi groźnie upada i kończy wyścigu.
Zawodnicy jechali w sporych odstępach od siebie i tylko kilku bezpośrednio ze sobą rywalizowało. Kevin Windham, po słabym starcie, przepychał się przez stawkę, ostatecznie dojeżdżając na piątym miejscu.
Z przodu, Dungey zmniejszał przewagę Villopoto, jednak nie zdążył go dojść – RV pewnie wygrał ten wyścig. RD dojechał drugi, a Trey Canard zaliczył trzecie z rzędu podium.
Wyniki:
1) Ryan Villopoto
2) Ryan Dungey
3) Trey Canard
4) Ivan Tedesco
5) Kevin Windham
6) Josh Hill
7) Nick Wey
8) Tommy Hahn
9) Justin Brayton
10) Matt Boni
11) Kyle Chisolm
12) Michael Byrne
13) Chris Blose
14) Jason Thomas
15) Weston Peick
16) Teddy Parks
17) Justin Keeney
18) Casey Hinson
19) Davi Millsaps
20) Jarred Jet Browne
21) Jake Oswald
22) Adam Martin
23) Ryan Morais
Źródło: http://motocross.transworld.net/
Przygotował: Damian Dymowski, MotoX.com.pl






