Tor Talavera de la Reina zadebiutował w Mistrzostwach Świata w Motocrossie w 1994 roku. Grand Prix Hiszpani powróciło na ten tor po krótkiej przerwie w zeszłym roku. Wtedy najlepsi okazali się Clement Desalle oraz Jeffrey Herlings. Już jutro będziemy mogli oglądać rywalizację w trakcie szóstej rundy Mistrzostw Świata w Motocrossie.
Podczas ostatniej rundy odpalił w końcu Gautier Paulin. Francuz praktycznie zdominował zawody w Valkenswaard mimo, że bardziej odpowiadają mu tory o raczej twardej nawierzchni. Z pewnością na dobry występ liczy Max Nagl, który po raz drugi w tym sezonie dzierży czerwony plastron lidera. Za plecami Niemca czai się Clement Desalle. Zwycięzca z ubiegłego roku. Belg chciałby jutro zwyciężyć i odzyskać utracony fotel lidera. Po ostatniej rundzie w Holandii mówiło się o kontuzji dłoni Antonio Cairolego. Na szczęście Włoch będzie mógł wystartować w Hiszpanii, a do treningów wrócił kilka dni temu. Jutro niestety zabraknie Ryana Villopoto, który zmaga się jeszcze z kontuzją doznanej w trakcie zawodów w Arco di Trentino.
W klasie MX2 jeżeli nie wiesz na kogo postawić, to stawiaj na Jeffreya Herlings. Holender zaliczył drobne potknięcie w tym sezonie, ale raczej nikt nie będzie w stanie nawiązać z nim walki na dłuższą metę. Jego największymi rywalami jutro będą Tim Gajser, Jordi Tixier oraz Dylan Ferrandis.






