
Dostaliśmy bardzo ciekawą informację o ćwiczeniach jakie miały miejsce w Lidzbarku Warmińskim. Ratownicy medyczni brali udział w zaimprowizowanym wypadku na torze. Zawsze jak jestem na zawodach to zastanawiam się jak przygotowane są służby bezpieczeństwa? Czy wiedzą, że niektóre kaski mają wyciągane policzki lub jak ściągnąć usztywniacz karku. Fajnie wiedzieć, że gdzieś ktoś o tym myśli i przygotowuje ratowników na taką ewentualność. W końcu wiadomo motocross to nie tylko jazda i gleby, a kto grubo idzie ten pier****** musi. 
Organizator Joannici Dzieło Pomocy w porozumieniu z władzami Moto-Klubu Lidzbark Warmiński przygotowali konkurencję, w której zawodniczka po nieudanej próbie pokonania skoczni doznała urazu. Nieprzytomna, z wieloma urazami, pilnie potrzebowała pomocy. Kilkanaście zespołów z całej polski mogło sprawdzić się w tej konkurencji. Celem zadania było zapoznanie się ratowników z technikami bezpiecznego ściągania kasku, wykonanie badania urazowego po uprzednim pozbyciu się ochraniaczy rozmieszczonych po ciele. Zadanie to było trudnym elementem z którym trzeba było sobie szybko poradzić.
Organizacja Joannici Dzieło Pomocy od lat zapewnia bezpieczeństwo podczas imprez organizowanych przez klub z Lidzbarka Warmińskiego. Taka inicjatywa to pogłębianie świetnej współpracy jaka wypracowana została pomiędzy organizacjami na przestrzeni lat. Nie ulega bowiem wątpliwości, że korzyść z takiej inicjatywy czerpią zarówno ratownicy doskonaląc umiejętności oraz zawodnicy mogący czuć się o wiele bezpieczniej podczas organizowanych przez Lidzbarski Moto-Klub zawodów.
źródło: informacja prasowa






