

16-17 marca odbywały się Targi Motocyklowe „Wrocław Motorcycle Show” w Hali Stulecia. Jest to impreza o charakterze lokalnym bardzo ważna dla motocyklistów z Dolnegośląska. Można to było zauważyć po liczbie zwiedzających, którzy przyszli zapoznać się z ofertą wystawców.
Same targi były bardzo dobrze zorganizowane żadnych kolejek po bilety czy do jedzenia. Jedną z atrakcją Wrocław Motorcycle Show były wybory najlepszego customowego motocykla. Trzeba przyznać, że konstruktorzy się przyłożyli i wśród konkursowych motocykli było kilka perełek. Inną ciekawostką był symulator jazdy motocyklem po torze. Został on zbudowany przez polskich inżynierów. Niestety nie wszyscy mogli spróbować swoich sił na tej maszynie ponieważ samo przyzwyczajenie się do jazdy w sztucznych warunkach zajmuje bardzo wiele czasu. Targi uświetniło wielu znakomitych gości. Podczas samej imprezy wokół przestrzeni dla wystawców rozstawiły się liczne grupy rekonstrukcyjne z różnych epok. Tym samym można było spotkać 18 wiecznych żołnierzy, czerwonoarmistów, gestapowców oraz zomistów.
Motocykli prezentowanych przez największe marki było bardzo mało i chyba wystarczyło by palcy u obu dłoni i jednej stopy by je wszystkie zliczyć. Wiele pozostawiać do życzenia jednak mogli sami wystawcy. Z marek motocyklowych zabrakło chociażby Kawasaki czy BMW. Wystawiali się dealerzy Yamahy, Hondy, Suzuki, KTM, Triumpha. Brakowało również producentów akcesoriów. Ciekawostką było to, że na targach wystawiały się kluby motocyklowe między innymi Hells Angels, ale również WSM, czyli Wałbrzyskie Stowarzyszenie Motocyklowe, które mocno działa na rzecz propagowania off-roadu. Wśród wystawców była również firma V8 Team. Jest to producent chemii motoryzacyjnej, ale wspiera on również Krystiana Kozdrę. Krystian to młody zawodnik motocrossowy, który w tym roku wystartuje w klasie MX2 Junior Mistrzostw Polski. Na targach każdy mógł się przyjrzeć jego motocyklowi, na którym pojedzie w 2013. Będzie to Honda CR 125 z mocno „dłubniętym sercem”. Na stoisku KTM na można było obejrzeć zaledwie dwie crossówki w tym SX 65. Trzeba przyznać, że oferta dla off-roadowców była bardzo słaba. Jest to chyba świadectwo sytuacji w jakiej znalazł się rynek. Pomimo wzrostu ilości jeżdżących po polskich drogach motocykli offroadowcy nadal traktowani są po „macoszemu”.
Jednak z drugiej strony zainteresowanie off-roadem nie maleje i wśród zwiedzających wiele osób przyglądało się znajdującym się w ofercie MotoX ubraniom One Industries, czy ochraniaczom SixSixOne. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku podczas Targów będzie większa liczba wystawców, a oferta skierowana do off-roadowców będzie znacznie ciekawsza. Wszystkich, którzy odwiedzili stoisko MotoX serdecznie dziękujemy i jeszcze raz pozdrawiamy;]
Wszystkich zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej Wrocław Motorcycle Show.
http://www.wroclawmotorcycleshow.com/






