logo
Nagrody FMX 2009
16 lutego 2010
Motocyklem po dachu katowickiego Spodka!
16 lutego 2010
Pokaż wszystkie

Wywiad z Pawłem Nowickim

Paweł Nowicki cały czas przygotowuje się do kolejnego sezonu motocrossowego. W planach ma przede wszystkim starty w Mistrzostwach Polski i udział w zawodach w Niemczech. Będzie to już jego trzeci rok na motocyklu Kawasaki. Więcej o jego planach przeczytacie poniżej. Zachęcamy do lektury.

MotoX: Jakie masz plany na sezon 2010?

Paweł Nowicki: Na pewno start w Mistrzostwach Polski i Mistrzostwach Niemiec. Oczywiście wszędzie w klasie MX2.

MotoX: Dlaczego akurat w Niemczech?

PN: Głównie z powodu mojego mechanika, który tam mieszka. Jest to dla mnie duża pomoc i przede wszystkim baza wypadowa w miejscowości Langgöns, niedaleko Frankfurtu. To takż alternatywa dla startów w Polsce i sposób na rozwijanie moich umiejętności.

MotoX: Kto będzie twoim największym przeciwnikiem w Mistrzostwach Polski?

PN: Stała śmietanka polskiego motocrossu – Karol Kędzierski, Łukasz Lonka i Łukasz Wysocki.

MotoX: Który tor w Polsce uważasz za najbardziej interesujący?

PN: Są dwa takie tory – Gdańsk i Rzeszów. Ten pierwszy jest ciekawie umiejscowiony, na lekkim zboczu, ma trudniejsze skoki. Jeśli chodzi o Rzeszów, to startowałem tam w Memoriale Andrzeja Czyżowskiego i Pucharze Polski. Ten tor bardzo mi odpowiada, głównie ze względu na whoopsy.

MotoX: Jest zima. Jak teraz przygotowujesz się do startów?

Nie za ciekawie skończyłem ostatni sezon. Miałem kontuzję – naciągnięte więzadło w barku. Zimą trenowałem bez motocykla – basen, siłownia, bieganie, rower. W grudniu, jak cała kadra Polski, byłem w Centralnym Ośrodku Medycyny Sportowej w Warszawie na badaniach wydolnościowych. Wyniki miały nas w pewien sposób kierunkować i pokazać, na co należy zwrócić szczególną uwagę. Niedługo wyjeżdżam do Włoch, gdzie przez trzy tygodnie będę trenował na motocyklu. Później krótki odpoczynek w domu, a potem chciałem jeszcze pojeździć w Niemczech i Belgii.

MotoX: Startujesz też sporo zagranicą. Jak z tej perspektywy oceniasz polski motocross?

Jednym słowem: kuleje. Ale widać już pewną poprawę, szczególnie, jeśli chodzi o amatorski motocross. Widzę to, kiedy mam okazję szkolić innych zawodników. Amatorzy bardzo chcą jeździć, poprawiać swoje umiejętności. To dobrze również dla nas, zawodowców, bo pojawi się konkurencja, która jakoś podciągnie ten „zawodowy polski motocross”. Nasz MX cierpi głównie na tym, że właściwie nie ma wyjazdów zagranicznych, a to by wiele dało.

MotoX: Szkolisz innych zawodników. Na co wtedy zwracasz największą uwagę?

Przede wszystkim na technikę – tu zawsze jest najwięcej do poprawienia. Bardzo ważna jest także kondycja zawodnika. Potem jeszcze odpowiednia prędkość na torze i odporność psychiczna; nagle na torze, na zawodach, jest wielu innych motocyklistów i sporo do przejechania, dlatego trzeba być odpornym na „ciśnienie”. Właściwie szkolenie to taki miks – technika, kondycja, prędkość, odporność psychiczna i odpowiednie nawyki.

MotoX: Czy myślisz o jakichś zmianach w twoim motocyklu?

To już mój trzeci sezon na motocyklu Kawasaki. Będę zmiany, głównie w zawieszeniu – zarówno w motocyklu treningowym, jak i startowym. Oprócz tego zmienimy klamki i m.in. ustawienie kierownicy. Silnik w motocyklu startowym będzie taki, jak w zeszłym roku; oczywiście wprowadzimy pewne nowinki, bo w ostatnim sezonie motocykl nie sprawował się zbyt dobrze.

MotoX: Czy śledzisz amerykańskie rozgrywki supercrossowe? Jeśli tak, to czy masz swojego faworyta?

No jasne, że śledzę, chociaż nie mam swojego faworyta. Chciałbym, żeby wygrał Dungey. Co prawda nigdy za nim nie przepadłem, ale pokazał, że jest dobry technicznie i coraz szybszy. Zwłaszcza podczas dwóch ostatnich okrążeń w Phoenix, kiedy wygrał ze Stewartem. To małolat w królewskiej klasie, dlatego fajnie by było, gdyby podciął skrzydełka Jamesowi Stewartowi, który chyba jest zbyt pewny wygranej. Będę też kibicował Justinowi Barcii, który startuje w małej klasie. Ma dopiero 18 lat i będzie to jego pierwszy sezon w supercrossie. W zeszłym roku startował tylko w motocrossie, ale przeganiał nawet Dungeya.

MotoX: Kiedy będzie cię można zobaczyć na torze? 

Na pewno podczas pierwszej rundy Mistrzostw Polski w Radomiu. Ale wcześniej być wystartuję zagranicą – w Niemczech, Holandii i Belgii.

MotoX: Dziękujemy za rozmowę.

Joanna Sawicka, MotoX.com.pl

Partnerzy

facebook youtube