

Niemal rok po śmierci starszego brata, Colten Moore jest gotowy, aby wrócić na miejsce wypadku i startować w imię pamięci o Calebie. Przypomnijmy, że Caleb zmarł 31 stycznia, na skutek urazów, jakie odniósł po tym jak niedokręcił Backflipa podczas konkursu Freestyle i został uderzony przez swój skuter śnieżny. Colten przyjechał w tym tygodniu do Electric Mountain Ranch w Hotchkiss, aby przygotować się do rywalizacji. Konkurs Freestyle zostanie rozegrany już jutro podczas pierwszego dnia X Games.
Moore powiedział, że czuje się gotowy przede wszystkim dlatego, że Caleb będzie nad nim czuwał w Aspen. „Myślę, że powrót na X Games będzie nieco stresujący, ale ze stresem miałem do czynienia przez cały rok. Na miejscu będzie moja rodzina i przyjaciele, aby mi pomóc i uspokoić. Będę modlić się do Caleba i wiem, że będzie tam ze mną. Wszystko powinno być dobrze.” – powiedział Colten
Młodszy z braci Moore uległ wypadkowi zaledwie kilka minut po wypadku Caleba. Doznał oddzielenia miednicy i został przyjęty do tego samego szpitala co Caleb. Jednak, kiedy wyzdrowiał, powiedział, że nigdy nie rozważał zarzucenia ani sportu, ani Freestyle’u. Pasja dla tego ostatniego zamieniła się w profesjonalną karierę w grudniu 2009 roku. Colten kontynuuje występy w Nitro Circus Live oraz Nuclear Cowboyz.
„To dla mnie ważne, aby cały czas jeździć, ponieważ właśnie to kocham robić. Dokładnie to chcę robić do końca życia. Ani na moment nie pomyślałbym o rezygnacji.Caleb dałby mi popalić, gdybym chciał odejść. Gdyby Caleb był tutaj a ja oświadczyłbym, że mam dość i kończę z tym, to pewnie powiedziałby mi: o czym ty gadasz? zamknij się i chodźmy! Jestem pewien, że nie chciałby, abym przestał jeździć, czy zwolnił tempo.” – powiedział Colten.
Rodzina Moore utrzymuje pamięć o Calebie żywą. Jego kask jest umieszczony na balustradzie domu. Colten „rozmawia” z nim podczas treningów, które nadal mają miejsce w parku przy domu rodziców w Krum. „Czuję się tak, jakby on jeździł ze mną.” – stwierdza Moore.
Noc tragicznego w skutkach wypadku pozostaje dla Coltena ciągle żywa. Zawsze uważał, że Caleb to taki „czołg”, który z każdego wypadku wyjdzie cało: „Kiedy zobaczyłem, że zaliczył upadek, od razu do niego podbiegłem, bo się martwiłem. Ale on wstał. Myślałem, że nic mu się nie stało… O tym, że ten wypadek był dużo poważniejszy, przekonałem się dopiero kiedy sam się rozwaliłem i zostałem wysłany do tego samego szpitala. Planowałem wejść tam i zażartować, że nie mogłem go zostawić samego, więc przyszedłem mu dotrzymać towarzystwa, czy coś w tym stylu. Ale kiedy zobaczyłem, że lekarze wprowadzili go w śpiączkę farmakologiczną, wiedziałem, że sprawa jest o wiele poważniejsza.”
Colten musiał nauczyć się jeździć bez partnera treningowego, głównego mechanika, największego rywala i najlepszego przyjaciela zarazem. Nie było łatwo mu zaakceptować nową rzeczywistość. Zaangażował się jednak w utrzymywanie pamięci o bracie poprzez swoje własne czyny i zachęca do tego samego innych.
„Najlepszym sposobem na uczczenie Caleba jest być tak energicznym jak on był. Być opiekuńczym. Pomagać innym ludziom. Podnosić ich, kiedy upadają. Przede wszystkim jednak przesuwać granice. To właśnie jest to, co kochał robić i to jest to, co ja zamierzam robić, a przynajmniej próbować. Caleb był trochę bardziej szalony niż ja, więc na pewno zabierze mi to trochę więcej czasu, ale mam zamiar próbować podnosić poprzeczkę sobie i podnosić poziom tak jak on by to robił.„
Pomimo śmierci brata Colten nie uważa, że Freestyle na skuterach jest zbyt niebezpieczny. Nie zamierza także pojechać w Aspen bardziej zachowawczo. „Każdy się martwi tym, co się stało w zeszłym roku. Jednak pojechać tam, zaliczyć dobry występ i pokazać wszystko na co cię stać jest w porządku. Możemy ruszyć dalej, może będzie nieco inaczej, ale nadal możemy pchać do przodu ten sport i rozwijać się. Wszyscy jesteśmy świadomi ryzyka, wiemy co może się stać. Wiedzieliśmy o tym od pierwszego dnia, ale ciężko trenujemy i staramy się, aby nic złego się nie wydarzyło.”
Kiedy jutro Moore doda gazu i pojedzie na rampę zrobi to bez obaw, z poczuciem wolności dedykowanym Calebowi: „Czuję się bezpiecznie. Czuję jakby Caleb tu był i ochraniał mnie w sposób w jaki nie mógł wcześniej.”
tłum. i oprac. Ruda
źródło i zdjęcia: xgames.espn.go.com






