antonio cairoli
Video z GP Szwecji
5 lipca 2010
Polacy na Redbull Romaniacs
5 lipca 2010
Pokaż wszystkie

DareDevilFMX Camp 2010 – relacja

dzialo

dzialoCzwarty DareDevilFMX Camp przeszedł właśnie do historii. Na szczęście pomimo wielu przeciwności, Greg Czerwiec utrzymał tą cykliczną imprezę na mapie wydarzeń sportów motocyklowych w naszym kraju. Pogoda zdecydowanie dopisała, czego nie można powiedzieć o niezbyt licznej publiczności, która w tak upalny dzień wolała wybrać się nad wodę, niż obserwować zmagania zawodników na torze do FMX’u.

Jak wiadomo Camp jest przede wszystkim po to, aby stworzyć pasjonatom Freestyle Motocrossu warunki do latania, nierzadko pierwszy raz w życiu z profesjonalnej rampy.Tak też było tym razem, gdzie Artur Puzio jeżdżący na co dzień motocross latał z rampy na swojej setce i niejednokrotnie zadziwiał trickami, które składał, jak np. w sobotę Can Can to Side Saddle Lander. Poza tym, to często właśnie w Książu Śląskim zawodnicy pracują nad swoimi nowymi trickami. Niestety nie obyło się bez kontuzji, jak w przypadku chłopaków z Wałbrzycha, którzy musieli Camp opuścić wcześniej, niż pierwotnie planowali.

damian_czudakPo dwóch dniach treningów przyszedł czas na niedzielny konkurs, w którym wystartowało siedmiu zawodników. Zadanie nie było łatwe ponieważ żar lał się z nieba, a jak na złość momentami mocno wiało. Do tego zawodnicy musieli wykonać po osiem punktowanych tricków, w tym ostatni podwójnie.

Zawody otwarł Bartek Bułaś, który po raz pierwszy miał okazję startować w konkursie, ponieważ w ubiegłym roku nawalił mu motocykl. Po nim startował Artur Puzio, który zaliczył poważnie wyglądający upadek, po tym jak na rampie spadł mu bieg. Na szczęście skończyło się tylko na strachu i obyło bez kontuzji. Po Arturze, Krzysztof „Grono” Gronostaj zaliczył niezły przejazd i tylko bardzo słabo wykonany ostatni skok pozbawił go miejsca na podium.
michal_daciuk
Michał Daciuk, pomimo wiatru, który akurat zaczął dawać się we znaki, mógł się cieszyć z niezłego przejazdu, który dał mu ostatecznie drugie miejsce. Zmagający się z bólem pleców, Damian Czudak pojechał na tyle na ile mógł, co wystarczyło na zajęcie trzeciego miejsca. Piotrek Potaczało jako jedyny wykonał w swoim przejeździe Double Graba i jako podwójnie punktowany trick – Backflipa. Dzień wcześniej „Działo” zaliczył upadek przy Flipie, ale w niedzielę wszystko zagrało i to właśnie Piotrek został zwycięzcą DareDevilFMX Camp. Jako ostatni na tor wyjechał Darek Kłopot, który jako pierwszy zaserwował publiczności mini Flipa „dirt to dirt” otrzymując za niego w pełni zasłużone brawa. Darek przerwał jednak swój przejazd po trzecim tricku. Przyczyną był nieudany Backflip, tym razem już z kickera, gdzie było nieco za krótko i motocykl praktycznie wbił się w szczyt lądowania. 
bartek_oglaza
Poza zmaganiami zawodników, publiczność mogła oglądać tricki w wykonaniu Bartka Ogłazy i Łukasza Pacuda, który jak zwykle zadziwiał podrywając do lotu quada.

Miejmy nadzieję, że organizatorowi nie zabraknie entuzjazmu oraz, że pojawią się sponsorzy i piąta, jubileuszowa edycja DareDevilFMX Camp odbędzie się zgodnie z planem już za rok w Książu Śląskim.

relacja i zdjęcia: Ruda

Partnerzy

facebook youtube