
11. edycja jednej z najtrudniejszych imprez enduro na świecie – Red Bull Romaniacs, zbliża się wielkimi krokami. Trasa jest szalenie wymagająca i skrajnie wyczerpująca. Zawody jak zawsze rozpoczną się prologiem w Sibiu, na torze ze sztucznymi przeszkodami. Kolejne dni to około 600 km morderczej trasy do pokonania. Jednym z głównych faworytów będzie Jonny Walker, który ostatnio jest bezkonkurencyjny. Brytyjski zawodnik zespołu – Red Bull KTM pod koniec ubiegłego sezonu wygrał Sea to Sky. 1 czerwca triumfował w XX edycji Erzbergrodeo i to w wielkim stylu.

Graham Jarvis i Jonny Walker
Kolejny z zawodników, który zameldował się na mecie, stracił do 23-letniego ridera ponad 13 minut! Walker pod koniec czerwca zwyciężył również podczas 2. rundy European Extreme Enduro Cup. Zawody Hard Enduro Piatra Neamt, odbywały się w rumuńskich Karpatach, czyli dokładnie w tym samym miejscu, w którym zostaną rozegrane zawody Red Bull Romaniacs.
Bierzesz udział w różnych seriach zawodów. Ostatnio startowałeś w European Extreme Enduro Cup. Co sądzisz o tej imprezie?
Uważam, że wszystkie serie zawodów w jakich biorę udział, wiele wnoszą do mojego rozwoju i są mi bardzo potrzebne. Wszystkie rundy, które rozgrywane są w ramach tej imprezy mają ten atut, że odbywają się w Europie. Nie trzeba daleko podróżować, a na koniec sezonu do zgarnięcia jest mistrzowski tytuł.
Jak byś zdefiniował extreme enduro? Wiele osób uważa, że jest to najbardziej hardcorowa odmiana wszystkich offroad’owych dyscyplin?
Zgadza się. Extreme enduro jest hardcorowe. Jest to pomieszanie trzech innych dyscyplin: trialu, motocrossu i enduro. I tak naprawdę, trzeba czuć się pewnie w każdej z nich. Żeby wygrywać w extreme enduro, nie wystarczy tylko szybkość. Trzeba mieć silne ciało i bardzo mocną psychikę. Podczas zawodów jeździmy nawet po siedem godzin dziennie w skrajnie ciężkich warunkach. Przez cały ten czas, trzeba być maksymalnie skupionym. Jeżeli chodzi o mnie, to uwielbiam te zawody. Każde zawsze są inne – to nie może się znudzić.
Zmagania podczas serii Extreme Enduro Cup trwają przeważnie dwa dni. Zawodnicy do pokonania mają średnio ok. 150 km. Zawody Red Bull Romaniacs trwają cztery doby, a dystans do pokonania jest cztery razy dłuższy. Wolisz krótsze czy dłuższe imprezy sportowe?
Lubię wszystkie rodzaje zawodów. Jednak do każdych trzeba przygotować się zupełnie w inny sposób. W końcu podczas jednych jeździmy przykładowo godzinę dziennie, podczas drugich siedem i trwają dwa razy dłużej.
Wziąłeś udział w ostatniej rudzie Extreme Enduro Cup, które odbywały się też w Rumunii. Dobrze się tutaj czujesz?
Szczerze? Kocham jeździć w Rumunii! Warunki jakie tutaj panują, są bardzo zbliżone do tych, które mam w Wielkiej Brytanii. Często pada deszcz, teren w lesie jest śliski, a ja czuję się jak w domu. Do Piatra Neamt przyleciałem nie tylko potrenować przed Red Bull Romaniacs, ale również chciałem wygrać. Oba cele jakie sobie założyłem zrealizowałem. Teraz mam kolejny – zwyciężyć w końcu w tej kultowej imprezie.
Obawiasz się kogoś, albo czegoś?
Nie. Przez ostatnie dwa sezony startowałem w wielu imprezach i zdobyłem ogromne doświadczenie. Mam nadzieję, że zaprocentuje to podczas Red Bull Romaniacs i na mecie cieszyć się będę z wygranej!
Zawody odbędą się w dniach od 15 do 19 lipca. Jeżeli zwycięży Walker, zostanie najmłodszym triumfatorem, który wygrał tę imprezę. Trzymamy kciuki!
Źródło: www.redbull.pl






