O Freestyle Factory i ich projektach pisaliśmy już na naszym portalu niejednokrotnie (np. TUTAJ i TUTAJ). Z warsztatu FF wyjeżdżały w nowej, lepszej wersji motocykle między innymi Piotrka „Działo”Potaczało i Artura Puzio. To zdecydowanie punkt na moto-mapie Polski, który warto zapamiętać. Dziś „Byku”opowie trochę o najnowszym projekcie, czyli motocyklu Supermoto dla Teamu Liqui Moly.
„Witam nazywam się Marcin „Byku” Byczkowski i w niewielkiej miejscowości Zator prowadzę warsztat Freestyle Factory. Przerabiam, naprawiam i tuninguję motocykle. Z moich usług korzysta wielu zawodników m.in.: Jaco Stunt Rider, Piotr „Działo” Potaczało, Artur Puzio oraz wielu miłośników sportów motorowych. Swojej pracy poświęcam bardzo dużo czasu, można powiedzieć, że praktycznie nie wychodzę z warsztatu. Uwielbiam robić to co robię, zwłaszcza praca przy motocyklach crossowych sprawia mi bardzo dużo przyjemności. Innym, równie pasjonującym wyzwaniem są projekty indywidualne przygotowujące sprzęty do FMX, Motocrossu, czy Supermoto. Jednym z moich ostatnich projektów było właśnie zbudowanie na bazie Yamahy YZ450F motocykla Supermoto dla nowego Teamu Liqui Moly.

Motocykl został kompletnie rozebrany, przejrzany i poskładany w specyfikacji Supermoto. Do budowy takiej maszyny potrzebujemy cała masę nowych części oraz podzespołów które przede wszystkim umożliwią jazdę po torach asfaltowo-dirtowych. Poza walorami technicznymi maszyny oczywiście należy się też skupić na wyglądzie zewnętrznym. Jak w każdym sporcie, motocykl ten służy nie tylko do ścigania się po torach, ale jest również wizytówką sponsorów oraz samego zawodnika.
Aby złożyć tego typu motocykl musimy zacząć od zmiany kół. Optymalne są 17 calowe koła okute w opony typu slick. W następnej kolejności konieczna jest zmiana zawieszenia na nieco niższe od standardu, które poza komfortem prowadzenia poprawia również środek ciężkości. Kolejna istotna rzecz to silnik. Tu akurat mamy spore pole manewru, ponieważ możemy przeprowadzić pełny tuning poprzez: głowicę, wałki rozrządu, gaźnik lub układ wtryskowy, zmianę pojemności, doprężenie silnika i kilka innych elementów. Jednym z kluczowych elementów jest założenie antyhoppingu, czyli systemu zapobiegającego blokowaniu kola przy ostrych redukcjach. Na zakończenie równie ważny jest odpowiedni olej, aby dostarczyć odpowiedniego smarowania oraz lepkości do tarcz sprzęgłowych. Tutaj wybór padł na olej Liqui Moly 10W60 Offroad Race. Olej ten doskonale smaruje i jest odporny na pracę w wysokich temperaturach.

To wszystko, to jedna strona medalu, ale skoro już mamy prawdziwą torpedę między nogami, to warto było by też ją jakoś wyhamować. Do tego celu zakładamy dużą tarczę na przedni hamulec oraz odpowiedni zacisk 4 lub 6 tłoczkowy, a co za tym idzie radialną pompę hamulcową. Pamiętajmy także o zabezpieczeniu maszyny. W tym celu zakładamy slidery na ośki kół. Kiedy mamy już technicznie przygotowany motocykl, zajmujemy się wyglądem. W tym egzemplarzu rama oraz wahacz zostały wypolerowane, koła pomalowane w kultowy sposób na dwa kolory. Do tego dodałem świeże plastiki oraz elegancką okleinę wykonaną przez Sixcompany, a wszystko to oczywiście w barwach Teamu. Efekt końcowy zobaczcie sami na zdjęciu powyżej.
Wielkie dzięki dla firmy Liqui Moly za dostarczenie wszystkich niezbędnych płynów oraz smarów do zbudowania tego motocykla.”
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej skontaktujcie się z Marcinem pod numerem telefonu 662-274-412, bądź mailowo: freestylefactory13@gmail.com
źródło i zdjęcia: informacja prasowa






