
Lucas Oil AMA Pro Motocross nie zwalnia tempa i dzisiaj zawodnicy z USA rozegrają 4 rundę mistrzostw w Budds Creek w stanie Maryland. Na dziś zapowiadany jest tam straszny skwar, temperatura może wynieść nawet 32 stopnie. Jak wiadomo przy takiej pogodzie burza nie jest niczym nie zwykłym, co tylko dodaje smaczku. Wszyscy pamiętają jak deszcz wpłynął na zawody w High Point.
W 250 wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie oprócz jednego. Kawasaki jest cały czas na czele. Zespół Monster Energy Pro Circuit Kawasaki startuje w tym roku według zasady dziel i rządź. Na czele klasyfikacji było już trzech zawodników z tego zespołu. Blake Bagget, Dean Wilson i Tyla Rattrey, który teraz jest aktualnym liderem. Zawodnik z RPA nie jest jednak najszybszy w tym roku i odstaje prędkością od młodszych kolegów. Pierwsze miejsce zawdzięcza pewnej i konsekwentnej jeździe. Za nim jest Dean Wilson ze stratą zaledwie dwóch punktów. Trzecie miejsce należy do niesamowitego Blake Baggeta, który w tym roku podczas dwóch rund pokazał co to znaczy podkręcić tempo. Za liderującą trójką jest Eli Tomac, pierwszy zawodnik w stawce na innym motorze niż Kawasaki. Piąte miejsce zajmuje Kyle Cunningham, a szósty jest dopiero Justin Barcia. Duży pech prześladuje Marvina Musquin. Dwukrotny Mistrz Świata MX2 podczas pierwszej rundy uczestniczył w wypadku. Wynikiem czego jest prawie dwu miesięczna przerwa na zaleczenie skomplikowanego złamania kciuka. Czy dzisiaj ktoś przerwie passę Monster Energy Pro Circuit Kawasaki. A może ekipa Mitcha Paytona w tym roku zupełnie zdominuje klasę 250.
Chad Reed to najprawdziwszy bohater tego sezonu. Przez lata swojej kariery w USA nie cieszył się wielką popularnością. Dopiero w tym roku kiedy ruszył z TwoTwo Motorsport zaczęło się pojawiać o nim więcej pozytywnych jak negatywnych opinii (całość negatywnych przeskoczyła na Pourcela, który rozstaje się z Motoconcept i najprawdopodobniej wraca do Europy). Australijczyk po bardzo ciężkim dla niego ubiegłym roku znowu wrócił na szczyt. Jest aktualnie liderem klasyfikacji. Ma 138 punktów i wygrał w 4 na 6 dotychczasowych biegów. Drugi jest Ryan Villopoto. Zawodnik Kawasaki zwyciężył w ubiegłym tygodniu i od razu został obwieszczony jest jego wielki powrót do formy. Jednak ja byłbym ostrożny z takimi osądami.Jedzie on równo, ale nie na tyle szybko, żeby regularnie stawać na najwyższym stopniu podium, a tego wszyscy tego oczekują od Villopoto.. Ryan Dungey zajmuje trzecie miejsce i gdyby nie awaria podczas drugiej rundy to on byłby teraz liderem. Czwarty jest David Milsapps przed Brettem Metcalfem. Do jazdy powrócił Mike Alessi i od razu w pierwszym swoim występie bardzo dobrze się zaprezentował. Ciężko jest przewidzieć kto dzisiaj będzie zwycięzcą. Jednak walka najprawdopodobniej rozegra się między Reedem i Dungeym, a do tej dwójki ma szanse dołączyć Villopoto.
foto: racerxonline.com
MotoX.com.pl, Jasimierz






