
15 października na stadionie Sama Boyda w Las Vegas odbędzie się najlepiej płatny wyścig Supercrossu na świecie. Pula nagród przewidziana dla zwycięzców kusi największe nazwiska w tym sporcie. W tym roku Monster zdecydował także o dodaniu konkursu Best Trick. Formuła jest prosta: jeden trick i zwycięzca bierze wszystko.
Wygrana w Vegas jest równoznaczna z zainkasowaniem 250 tysięcy dolarów, a w trzech głównych konkursach stwarza możliwość zabrania do domu okrągłego miliona dolarów. Udział w wyścigu w Vegas potwierdzili już między innymi: James Stewart, Chad Reed, Ryan Villopoto, Andrew Short, Kevin Windham, Mike Alessi, Josh Hansen, Ivan Tedesco, Dean Wilson, Brett Metcalfe.
Główna nagroda w konkursie na najlepszy trick jest niższa i wynosi 40 tysięcy dolarów. Zawodnicy, którzy zostali zaproszeni to między innymi: Kyle Loza, Cameron Sinclair, Jackson Strong, Mark Monea i Taka Higashino.
Przy takiej liście startowej widzowie w Las Vegas moga się spodziewać właściwie wszystkiego. Zwłaszcza, że Loza planuje wykonać po raz pierwszy swój nowy trick, czyli „Bike Flip”.
„Zawsze pracuję nad kilkoma nowymi trickami, ponieważ istotne jest dla mnie stawianie sobie nowych wyzwań. Jednak trick, który chce zrobić w Vegas jest chyba jedynym trickiem, który łamie kości w basenie z gąbkami. Trick ten wykluczył mnie z udziału w X Games, próbując mi urwać kciuk, także mam rachunki do wyrównania.” – powiedział Kyle.
Pomimo, że trick wygląda na wymysł szaleńca, nie możemy się zgodzić z Lozą. „Bike Flip” nie jest jedynym tak kontuzjogennym trickiem. Mat Rebaud złamał kość udową trenując Volta do basenu.
A jak wygląda ten dziwny/niesamowity/szalony (niepotrzebne skreślić) trick? Zobaczcie sami TUTAJ
Ruda
na podst. www.espn.go.com
zdjęcie:






