Videorelacja z MP Quadcross w Gdańsku
13 lipca 2010
Husaberg na Rajd Dakar 2011
13 lipca 2010
Pokaż wszystkie

Niespełniony amerykański sen o podwójnym Backflipie – wywiad

scott

scottScott Murray jest osobą, której branża nie uznaje za zawodnika Freestyle Motocrossu. Nie ma sponsorów, nie startuje w regularnych zawodach, a jedyne z czego jest przede wszystkim znany to fakt, iż więcej razy nie wylądował, niż wylądował podwójnego Backflipa. Nie przeszkadza mu to jednak próbować dalej. O tym, czy Scott planuje ponownie rozbić się na X Games oraz dlaczego stał się swoistym wyrzutkiem sportu, który kocha najbardziej, ale niekoniecznie do niego pasuje, przeczytacie w wywiadzie poniżej.

Cześć Scott, powiedz nam, kiedy tak naprawdę zacząłeś uprawiać Freestyle Motocross?

Zacząłem jeździć w 2002 roku na miejscowych torach tu w Michigan. Dawałem sobie radę w wyścigach, ale w rzeczywistości nie byłem w stanie pokonać młodszych zawodników, dlatego też odnalazłem się wykonując tricki i zabawiając tym publiczność. I tak to już trwa osiem lat.

Gdzie mieszkasz i trenujesz? Masz swój własny park?

Mieszkam w wiejskim regionie w północnym Michigan. Razem z kilkoma przyjaciółmi zbudowaliśmy tor, który konkurować może z każdym innym obiektem tego typu. Park do FMX, basen z gąbkami, tor do supercrossu biegnący dookoła naszego stawu i do tego mały tor motocrossowy. Zimą z reguły mamy bardzo dużo śniegu, więc skaczemy bardzo dużo do gąbek, żeby nie wypaść z formy lub po prostu jedziemy do znajomych na południe na przykład do Ocala na Florydzie lub Oklahomy. Gdzieś, gdzie jest ciepło.

Skąd się wziął pomysł na to, żebyś robił Double Backflipa?

To zaczęło się, kiedy ciągle ćwiczyłem jeszcze pojedynczego Backflipa i jego kombinacje, czyli jakiś rok odkąd zacząłem kręcić flipy w ogóle. Miałem problem z rotacją, ciągle wychodziło jej za dużo.  Kiedy więc zobaczyłem, jak Travis Pastrana ćwiczy podwójne Backflipy do basenu, pomyślałem, że też mógłbym spróbować.

scott_genuaJak długo ćwiczyłeś Double Flipy do basenu i w którym momencie zdecydowałeś się przenieść je na dirt?

Około roku ćwiczyłem je do gąbek, kiedy pojawiła się szansa wystąpienia na X Games, więc musiałem być przygotowany. Oczywiście mój wynik nie odzwierciedla wysiłku jaki włożyłem w przygotowania. Najpierw próbowałem wylądować na specjalnym lądowaniu, kiedy już to potrafiłem wiedziałem, że jestem gotowy, aby wylądować podwójnego Backflipa na dirt podczas X Games. Byłem bardzo zawiedziony tym, że się nie udało, dlatego też wykorzystałem najbliższą okazję, aby spróbowac ponownie. To było w listopadzie 2007 roku podczas Supercrossu we włoskiej Genui. I rzeczywiście, tym razem wszystko poszło dobrze.

Jak sądzisz, jaka jest różnica pomiędzy tobą, a innymi zawodnikami wykonującymi Double Backflipa?

W tej chwili ten trick wykonują tylko Travis Pastrana, Cam Sinclair i ja. Zacznijmy od tego, że mam ogromny szacunek do nich obu. Główna różnica pomiędzy nami jest taka, że obaj mają sponsorów i jak do tej pory lądują ten trick częściej. Kiedy masz wsparcie w branży, gdzie firmy płaca ci i dostarczają wszystko, czego potrzebujesz, życie staje się dużo łatwiejsze, ponieważ możesz się skoncentrować na treningach. Problemem, z którym zmagam się od lat jest to, że sam siebie finansuję. Zarabiam występując na pokazach FMX. Oczywiście inni zawodnicy również, ale to nie jest ich jedyne źródło dochodu. Większość dostaje wszystko to, czego potrzebuje od sponsorów, łącznie z ubezpieczeniem. Ja płacę za prawie wszystko sam. To czasem sprawia, że pewne rzeczy nie są łatwe.
Wiem, że krąży sporo spekulacji, dlaczego tak jest. Pozwólcie mi wyjaśnić. W 2007 roku otrzymałem zaproszenie do konkursu na najlepszy trick podczas X Games, zaledwie na dwa tygodnie przed zawodami. Nie miałem czasu rozmawiać z potencjalnymi sponsorami i agentami o nadchodzących zawodach, ponieważ bardzo dużo trenowałem. Zostałem wtedy zasypany telefonami i gdybym tylko miał czas i wykorzystał tamtą okazję, to przypuszczam że mógłbym pozyskać świetnych sponsorów. Zamiast tego skoncentrowałem się na pracy, a moja rodzina wspomogła mnie finansowo w tym czasie. Po moim pierwszym występie na X Games i nieudanej próbie wylądowania podwójnego Backflipa, sponsorzy się ode mnie odwrócili, a ja pozostałem bez wsparcia. Tak jest do teraz, poza kilkoma sponsorami, którzy dostarczają mi części do motocykla. Staram się kontynuować to co robię, ale fundusze mam ograniczone i nie jest łatwo.

A co z innymi trickami? Pracujesz nad nimi również, czy tylko nad Double Flipem?

Cały czas pracuję nad innymi trickami. To w końcu część mojego życia. Nie uważam siebie za tak dobrego, jak są niektórzy zawodnicy, ale prawda jest taka, że sporo ludzi sądzi, że nawet nie potrafię jeździć na motocyklu. To nieprawda. Niezależnie od kilku pechowych prób, które pokazywano w telewizji. Jestem normalnym zawodnikiem Freestyle Motocrossu. Wykonuję Backflipa i jego kombinacje, a do tego ostatnio kończę do gąbek trenować 360-tkę i kolejne wariacje flipów. Mam nadzieję przenieść je wszystkie niedługo na twarde lądowanie. Uwielbiam jeździć! Niestety jednak, kiedy mam gdzieś występować, wszyscy wymagają ode mnie podwójnego Backflipa, więc na tym się koncentruję i pozostaję gdzieś poza całym show. Teraz chcę to zmienić.

scott_ostrawaCo z X Games? Kilkakrotnie startowałeś w Best Trick, jednak w tym roku otrzymać zaproszenie jest chyba bardzo ciężko?

Nie będę startować w tegorocznych X Games. Sądzę, że potrzebuję roku odpoczynku. Poza tym moja wiarygodność jest zerowa, więc nie będę się pchał tam, gdzie mnie nie chcą. Z drugiej strony nie chcę pozostać z tyłu i wiem, że jestem w stanie wykonywać podwójnego Backflipa z kombinacjami, ale sporo się w tym roku w moim życiu dzieje i ciężko trenować do zawodów, na których cię nie chcą. Branża nie lubi mnie z wielu powodów i wielu zawodników nie chce mnie widzieć na X Games. Być może dlatego, że nie zgadzam się być taki jak inni? Może dlatego, że robię swoje i nie pasuję do standardów? Nie wiem i w sumie mało mnie to obchodzi. Mam zamiar nadal jeździć i świetnie sie przy tym bawić. Brak sponsorów nie powstrzymał mnie od robienia tego, co kocham. Nie powstrzyma mnie również brak zaproszenia na X Games. Mam zamiar nadal być sobą i przekraczać swoje kolejne granice tak długo jak tylko będę mógł. 

Wspomniałeś o kombinacjach podwójnego Backflipa…

Żebyś wiedział! Obecnie trenuję je nad basenem z gąbkami plus kilka nowych “normalnych” tricków. Ale to wszystko póki co melodia przyszłości.

Co z Europą? Po tym jak nie wylądowałeś Double Backflipa podczas Night of the Jumps w Ostrawie słuch o tobie zaginął. Planujesz wrócić do Europy?

Nie jestem pewien. Pojadę tam, gdzie będą mnie chcieli. Ostrawa była dla mnie koszmarem. To był jeden z pierwszych występów, kiedy pozwoliłem innym ludziom zająć się istotnymi sprawami. Cała organizacja to był niezły bałagan. Chciałbym wrócić i pokazać, że jednak potrafię ten trick, ale wygląda na to, że nawet tam nie jestem zbyt mile widziany. Nie przez fanów, oni są zawsze świetni! Ale przez promotorów i sponsorów, którzy skąpią na rzeczy, których potrzebuję, a później wychodzi na to, że ja sam jestem winien porażki. Tak było podczas trasy Crusty Demons w 2008 roku. Lepiej bym wyszedł na tym, gdybym w ogóle nie próbował wykonać Double Flipa, ponieważ pewne sprawy nie wyglądały tak, jak było to zagwarantowane w moim kontrakcie. To bardzo trudna decyzja, kiedy publiczność już czeka, żebyś wyjechał i zrobił swoje. Nie jestem kimś, kto się łatwo wycofuje. Podsumowując, nie wiem czy wrócę do Europy, zwłaszcza, że mój były manager i nieudane próby wystawiły mi złą opinię. 

Jakie masz plany na 2010 i 2011 rok?

Odzyskać swoją wiarygodność. Dobrze się bawić i zamknąć usta branży. W sierpniu spodziewamy się z żoną naszego pierwszego dziecka! Buduję właśnie swoje własne mobilne lądowanie, więc póki co mam zamiar wrócić do tego, co było zanim wystartowałem w X Games – występowania w pokazach. To zdecydowanie sprawia więcej radości. Nie zamierzam przestać się rozwijać tylko dlatego, że nie jestem zapraszany na X Games lub inne “prestiżowe” zawody. Jedyną rzeczą, o którą nigdy nie dbałem jest sława. Po prostu kocham jeździć na motocyklu i jestem szczęśliwy robiąc to co robię. Bóg skieruje mnie tam, gdzie będzie mnie potrzebował.

tłum. i oprac. Ruda
źródło: www.freeridermx.com.au
zdjęcia: www.sickairfmx.com, Goba, Ruda

Partnerzy

facebook youtube