Tegoroczny cykl Mistrzostw Świata rozpoczął się w marcu od rundy w Berlinie. W maju po rundzie w hiszpańskim Jerez zawodnicy udali się na letnią przerwę od zmagań w NIGHT of the JUMPs. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom kolejna część serii zacznie się w październiku, a nie we wrześniu.
Przyczyną jest odwołany przystanek w Londynie. Brytyjscy fani mogą się czuć rozczarowani, ponieważ w chwili obecnej nie zapowiada się, aby MŚ FMX zawitały na Wyspę w najbliższym czasie. Zmienił się również harmonogram pozostałych rund. 16 i 17 października zawodnicy powalczą w chińskim Shenzhen, aby 7 listopada wylądować w Brazylii. Po latach rozgrywania finałowych rund w Fortalezie, tym razem seria odwiedzi Goianię, miejscowość oddaloną o około 200 km od stolicy Brazylii. Kolejnym przystankiem będzie Polska. To już czwarty raz zawodnicy odwiedzą ERGO ARENĘ Gdańsk/Sopot licząc na wspaniały doping polskich kibiców. Finałowa runda odbędzie się 12 grudnia w Sofii. Trochę szkoda, ponieważ pierwotnie zapowiadano, że Mistrza Świata Freestyle Motocrossu poznamy w naszym kraju.

Druga połowa sezonu zapowiada się ekscytująco. Dlatego też przypomnijmy, kto przed kolejnymi rundami jest na korzystnej pozycji, a kto będzie musiał ostro powalczyć, aby mieć szansę na tytuł mistrzowski. Klasyfikacji generalnej lideruje David Rinaldo z dorobkiem 134 punktów. Za nim znajduje się Maikel Melero z wynikiem 128 punktów, a na trzecim miejscu uplasował się Rob Adelberg, który traci do Melero 8 punktów (120 pkt). Nie bez szans na podium są także Libor Podmol i Remi Bizouard. Zawodnicy zgromadzili odpowiednio: 108 i 90 punktów. Biorąc pod uwagę, że do końca sezonu w puli jest jeszcze maksymalnie 100 punktów do zgarnięcia, a FMX jest sportem nieprzewidywalnym, wszystko może się zdarzyć.
Z kolei w konkursie Maxxis Highest Air miejsce lidera zajmuje Jose Miralles (28 punktów) wyprzedzając o 4 punkty Massimo Bianconcini’ego (24 punkty). Zarówno Hiszpan, jak i Włoch wygrali w pierwszej połowie sezonu kilka konkursów i każdy z nich ma chrapkę na tytuł mistrzowski. Ich pozycja wydaje się być niezagrożona, ponieważ trzeci w generalce Maikel Melero zgromadził na swoim koncie jedynie 7 punktów. Możemy być też pewni, że walka potrwa aż do ostatniej rundy zawodów w Sofii, ponieważ żaden z tej dwójki zawodników nie odpuści.
Więcej na: www.NIGHToftheJUMPs.com
Ruda
Zdjęcia: NIGHT of the JUMPs






