

Druga runda Mistrzostw Świata we Freestyle Motocrossie, która odbyła się w sobotę w Bazylei, nie przyniosła większych zmian. Nieznaczne przesunięcia na podium i tuż pod nim nie wpłynęły na zmianę najważniejszej rzeczy – zwycięzcy. Parafrazując słynne powiedzenie: jeździli wszyscy, a wygrał Melero.
David Rinaldo bardzo chciał pokonać wreszcie Hiszpana i już w kwalifikacjach wykonywał prawie wszystkie swoje najtrudniejsze tricki. Nie na wiele się to zdało, bo poza tym, że awansował do finału, w kwalifikacjach zajął miejsce… za Maikelem. Do tej dwójki zawodników dołączyli: Remi Bizouard, Petr Pilat, Rob Adelberg i Luc Ackermann. O finał zacięcie walczyli również Pat Bowden, który jako Double Up wykonał Double Grab Flipa oraz Marc Pinyol, który nie wykonał Cliffhanger Flipa, mimo że zamierzał, oraz rozwalił się podczas Surfer to Tsunami Flipa. To mocne ewolucje, jednak ci dwaj zawodnicy będą musieli bardziej się postarać o swój start w finale.

Podobnie jak w piątek, w konkursie LifeProof Best Whip zmierzyli się Pat Bowden i Marc Pinyol. Rywalizacja była ostra, jednak to Bowden drugi wieczór z rzędu cieszył się z triumfu. W konkursie Maxxis Highest Air walka była jeszcze bardziej zacięta. Massimo Bianconcini i Jose Miralles musieli zadowolić się remisem na wysokości 9,00 metrów, ponieważ żaden z zawodników nie dał rady przeskoczyć wyższej poprzeczki.
Finał. Po piątkowym upadku Luc Ackermann chciał się pokazać z lepszej strony. Niestety błąd popełniony przy wykręcaniu Flair pozwolił mu jedynie na zajęcie szóstego miejsca. Petr Pilat podobnie jak dzień wcześniej zajął piątą pozycję. Czech zaliczył bardzo dobry, techniczny przejazd, jednak brakuje w nim tego, na co aktualnie sędziowie najbardziej zwracają uwagę w przejeździe – tricku nowej generacji. Trudno wymagać, aby Petr ze swoim wzrostem (1,91 m.) zaczął kręcić np. California Roll (choć kto wie, może by mu się ta sztuka udała), jednak już Flair lub Flair z kombinacjami są realnie w jego zasięgu.

Rob Adelberg po piątkowym bliskim spotkaniu ze ścianą zrehabilitował się stylowym przejazdem i zajął trzecie miejsce. Pomógł mu trochę sam David Rinaldo, który popełnił drobny błąd i zapomniał dodać wariacji przy starcie do Seat Grab Flipa. Bardzo dobry przejazd zaliczył Remi Bizouard, który poza swoimi sztandarowymi trickami, nie miał większych problemów z Voltem. To dało Francuzowi drugie miejsce. Drugie, ponieważ pierwsze ponownie zgarnął Maikel Melero. W swoim przejeździe Hiszpan postawił przysłowiową kropkę nad „i” ponownie wykonując Flair Nac i California Roll na długim dystansie.
Po dwóch rundach w klasyfikacji generalnej kompletem punktów prowadzi Maikel Melero wyprzedzając sześcioma punktami Remi’ego Bizouarda (34 pkt.). Trzeci w generalce jest David Rinaldo z dorobkiem 32 punktów. To daje Hiszpanowi dość komfortową sytuację przed trzecią i czwartą rundą MŚ, które odbędą się 26 i 27 lutego w Berlinie.
Najlepsze tricki z 30.01.2016
{youtube}9yfW5ccQYZw{/youtube}
WYNIKI Bazylea 30.01.2016
1. Maikel Melero 419
2. Remi Bizouard 391
3. Rob Adelberg 389
4. David Rinaldo 389
5. Petr Pilat 364
6. Luc Ackermann 316
7. Pat Bowden 292
8. Jose Miralles 286
9. Marc Pinyol 266
10. Thomas Wirnsberger 207
Lifeproof Best Whip
1. Pat Bowden
2. Marc Pinyol
Maxxis Highest-Air
1. Massimo Bianconcini 9,00 m.
Jose Miralles 9,00 m.
3. Maikel Melero 8,00 m.
KLASYFIKACJA GENERALNA MŚ FMX (po 2 rundach)
1. Maikel Melero 40
2. Remi Bizouard 34
3. David Rinaldo 32
4. Rob Adelberg 30
5. Petr Pilat 24
6. Jose Miralles 18
7. Luc Ackermann 18
8. Marc Pinyol 16
9. Pat Bowden 16
10. Thomas Wirnsberger 11
11. Brice Izzo 6
Więcej na: www.NIGHToftheJUMPs.com
Ruda
zdjęcia: NIGHT of the JUMPs






