

Wczoraj wieczorem w Bazylei rozegrano kolejną, czwartą, rundę Mistrzostw Świata we Freestyle Motocrossie. Wśród zawodników znalazł się reprezentant gospodarzy, Mistrz Świata z 2006 roku, Mat Rebeaud. Szwajcarowi nie dopisało jednak wczoraj szczęście i nie znalazł się nawet na podium. Libor Podmol z kolei, podobnie jak w Gdańsku, zdeklasował rywali i zajął pierwsze miejsce.
Reprezentanci Niemiec nie mogą zaliczyć wczorajszej rundy do udanych. Najpierw Lukas Weis zaliczył bardzo poważnie wyglądający upadek przy Superflipie, a następnie Hannes Ackermann zepsuł Cliffhanger Flipa. Obaj zajęli dwie ostatnie pozycje. Szczęśliwie Lukasowi nic poważnego się nie stało i patrząc na video z wypadku (poniżej) trzeba przyznać, że miał bardzo dużo szczęścia. Do finału nie udało się także dostać: Massimo Bianconcin’iemu, Jose Miralles’owi, i Brice’owi Izzo. Można jednak stwierdzić, że lista startowa na Bazyleę jest jak do tej pory najsilniejszą w tym roku. Przekonał się o tym dość boleśnie Petr Pilat, który mimo tego, że pokazał tricki grubego kalibru musiał się zadowolić siódmym miejscem i zakończyć swój występ na kwalifikacjach. Z kwalifikacji obronną ręką wyszli natomiast: Dany Torres, który wykonał między innymi Double Grab Indy Flipa, Maikel Melero, Rob Adelberg, który jako jedyny wykonał dwie kombinacje Backflipa na dystansie 26 metrów, Mat Rebeaud, który wykonał Flair (540-tkę), oraz Libor Podmol i Remi Bizouard.
Konkurs na najlepszy Whip należał do Dany’ego Torresa, który zostawił w pokonanym polu Mata Rebeaud. Szwajcarowi nie udało się również pokonać dwóch specjalistów od skoków wzwyż. W konkursie Maxxis Highest Air Rebeud odpadł już na wysokości 6,5 metra, podczas, gdy Jose Miralles i Massimo Bianconcini walczyli aż do wysokości 9,20 metra. Podobnie jak w Gdańsku triumfatorem był Miralles.
W finale Mat Rebeaud chciał się pokazać z jak najlepszej strony startując przed własną publicznością. Ponownie wykonał Flair (540-tkę) niestety zaliczył też pustego Backflipa, który liczy się jako Dead Sailor. To go dość poważnie wytrąciło z równowagi i reszta przejazdu była chaotyczna i wyglądała bardzo niedbale. Szóste miejsce to na pewno nie jest pozycja, na której chciał się znaleźć. Maikel Melero też nie będzie swojego wczorajszego finałowego przejazdu wspominał zbyt dobrze. Zamiast Double Grab Flipa wykonał Seta Grab Flipa na zakończenie i sędziowie „odesłali” go na piąta pozycję. Najbardziej pokrzywdzonym zawodnikiem był jednak wczoraj Rob Adelberg. Przejazd Australijczyka w pełni zasługiwał na miejsce na podium. Dobre tricki, wiele kombinacji, a wszystko to płynnie i stylowo, a co najważniejsze długo przytrzymane. Niestety dla sędziów niewystarczająco. Adelberg zajął czwarte miejsce.
Trzecie miejsce przypadło Remi’emu Bizouard, który wykonał swój standardowy przejazd i niestety musimy przyznać, że Francuz, pomimo kilku naprawdę spektakularnych tricków, nie porywał. Trudno polemizować z notami, ale wyglądało to trochę tak, jakby sędziowie chcieli wynagrodzić Remi’emu fatalny tydzień, kiedy spalił mu się basen z gąbkami, i zagwarantowali mu miejsce na podium. Natomiast przejazdy Dany’ego Torresa i Libor Podmola były solidne i to między nimi rozegrała się walka o najwyższy stopień podium. Sędziowie wyżej ocenili przejazd Libora zakończony Surfer Flipem, niż Dany’ego zakończony Double Grab Indy Flipem. Różnica czterech punktów pomiędzy zawodnikami tylko potwierdza, że przejazdy były na niemal takim samym poziomie.
Pomimo zakończenia wczorajszej rywalizacji na piątym miejscu, w klasyfikacji generalnej nadal prowadzi Maikel Melero przed Remim Biouard’em na drugiej i Danym Torresem na trzeciej pozycji. Wszystko może zmienić się już dziś, kiedy to zostanie rozegrana piąta runda MŚ, również w Bazylei.
NIGHT of the JUMPs
Bazylea 28 marca
WYNIKI
1. Libor Podmol 393
2. Dany Torres 389
3. Remi Bizouard 373
4. Rob Adelberg 370
5. Maikel Melero 359
6. Mat Rebeaud 349
7. Petr Pilat 327
8. Brice Izzo 323
9. Jose Miralles 308
10. Massimo Bianconcini 277
11. Hannes Ackermann 276
12. Lukas Weis 189
Rockwell Watch Best Whip
1. Dany Torres
2. Mat Rebeaud
Maxxis Highest-Air
1. Jose Miralles 9,20 m.
2. Massimo Bianconcini 8,90 m.
Wypadek Lukasa Weisa
Najlepsze momenty
Więcej na: www.NIGHToftheJUMPs.com
Ruda
Zdjęcia: NIGHT oft he JUMPs






