

Wczoraj wieczorem w Bazylei zawodnicy ponownie walczyli o punkty do klasyfikacji generalnej Mistrzostw Świata we Freestyle Motocrossie. Do rywalizacji stanęło jedynie jedenastu zawodników, ponieważ Lukas Weis wciąż odczuwał skutki fatalnego wypadku z piątku. Parafrazując popularne powiedzenie podobnie jak dzień wcześniej jeździli wszyscy, a wygrał Libor Podmol.
Kwalifikacje wypadły praktycznie tak samo, jak w piątkowy wieczór. Hannes Ackermann znowu popełnił w swoim przejeździe dwa błędy, które automatycznie wykluczyły go z walki o finał. I nawet nowe combo Shoebox to No Hand Landing nie pomogło Niemcowi zająć lepszego miejsca niż jedenaste. Massimo Bianconcini wykonał między innymi Surfer to Tsunami, ale również nie udało mu się dostać do finału. Los Włocha podzielili Jose Miralles i Brice Izzo. Drugi wieczór z rzędu o sporym pechu może mówić Petr Pilat. Czech zweryfikował swój piątkowy przejazd i dołożył do niego między innymi Seatgrab Flipa na dystansie 26 metrów. Niestety punktów wystarczyło Pilnikowi na zajęcie siódmego miejsca.
Do finału awansowała ta sama szóstka co poprzedniego dnia: Mat Rebeaud (głównie za sprawą 540-tki Flair), Remi Bizouard, Maikel Melero, Libor Podmol, Rob Adelberg i Dany Torres.
W konkursie na najlepszy Whip Rebeaud zawzięcie walczył o zwycięstwo, jednak sędziowie uznali, że lepiej “łamał” motocykl Massimo Bianconcini. Następnie w
konkursie Maxxis Highest Air Włoch zmierzył się z Jose Mirallesem i po dwóch porażkach z rzędu z Hiszpanem, wreszcie mógł cieszyć się z wygranej. 8,5 metra było tym razem nie do przeskoczenia dla Mirallesa.
W finale Mat Rebeaud pojechał o wiele lepiej, niż w piątek. Nie popełnił tak kardynalnych błędów, jak Dead Sailor Backflip, jednak nawet Underflip Nac, czy Flair nie pozwoliły Szwajcarowi na zajęcie wyższej, niż szósta pozycja. Remi Bizouard wykonał w swoim przejeździe między innymi Hart Attack Flipa, czy swojego sztandarowego Ruler Flipa. Jednak w ocenie sędziów jego przejazd wystarczył na zajęcie piątego miejsca. Rob Adelberg ponownie znalazł się na najgorszej, bo czwartej pozycji. Australijczyk pojechał równo, stylowo i z wieloma kombinacjami, jednak potrójne kombinacje i Double Grab Flip na zakończenie to Maikel’owi Melero dały solidne, trzecie miejsce.
Podobnie, jak dzień wcześniej batalię o pierwszą lokatę stoczyli Dany Torres i Libor Podmol. Czech wykonał między innymi Seatgrab Supercan Flip, swój LP Roll oraz po raz kolejny Surfer Flipa. Torres z kolei jak z rękawa sypał takimi trickami jak: Paris Hilton Flip, Oxecutioner Flip, czy Lazyboy Flip to No Hand Landing na dystansie 26 metrów. Bardzo wyrównany pojedynek, jednak decyzja sędziów i różnicą pięciu punktów zwycięzcą został Libor.
Po pięciu rundach w klasyfikacji generalnej nadal prowadzi Maikel Melero przed Liborem Podmolem i Danym Torresem. Kolejne rundy Mistrzostw Świata dopiero jesienią, jednak po drodze czekają nas Mistrzostwa Europy oraz 31 maja pierwsza w historii edycja Freestyle of Nations.
NIGHT of the JUMPs Bazylea 29.03.2014
WYNIKI
1. Libor Podmol 399
2. Dany Torres 394
3. Maikel Melero 390
4. Rob Adelberg 385
5. Remi Bizouard 377
6. Mat Rebeaud 369
7. Petr Pilat 328
8. Brice Izzo 327
9. Jose Miralles 302
10. Massimo Bianconcini 275
11. Hannes Ackermann 250
Rockwell Watch Best Whip
1. Massimo Bianconcini
2. Mat Rebeaud
Maxxis Highest-Air
1. Massimo Bianconcini 8.50 m.
2. Jose Miralles 8.00 m.
Więcej na: www.NIGHToftheJUMPs.com
Ruda
Zdjęcia: NIGHT of the JUMPs






