
W poniedziałek 26 listopada Nitro Circus zawitało w stolicy Czech. Trzeba przyznać, że oglądając video z poprzednich przystanków zawierających najlepsze momenty, apetyty na zobaczenie Travisa i spółki na żywo mieliśmy ogromne. Nasze oczekiwania jeśli chodzi o show okazały się być zbyt wysokie i niestety zderzyły się ze… słabym scenariuszem.
Zbyt dużo, zbyt długich przemów komentatorów, którzy miotali się po torze, jakby im ktoś dosypał czegoś do kawy. Brak dynamiki i płynnego przejścia od jednego elementu show do drugiego, czy wreszcie segmenty żywcem skopiowane z Masters of Dirt… To tylko trzy z co najmniej kilku wad Nitro Circus Live.
Ale show miało też swoje plusy. Tymi plusami byli przede wszystkim występujący w nim zawodnicy. Przyznać trzeba, że po stosunkowo słabym początku zawodnicy latający na motocyklach i BMX’ach rozkręcili się i w drugiej części show zaczęli prezentować niezłe tricki. Niektóre z nich, jak na przykład Volt to Heelclicker Moore’a, podwójny Backflip Sheehana, Double Grab Flip Jonesa, czy potrójny Backflip Ahumady i podwójny Fronflip Kagy’ego (oba na BMX) sprawiały, że poziom adrenaliny wzrastał.
W tym miejscu nie można nie wspomnieć także o: Frontflipie na wózku inwalidzkim Wheelz’a, trzyosobowym Backflipie pod wodzą Camerona Sinclair’a, Lazy Boy Flipie na trójkołowcu Dusty Wygle’a, czy Backflipach, Frontflipach, 360-tkach i 720-tce kręconych na nartach. Na szczególne uznanie zasługuje Ryan Williams, który lądował każdy, nawet najbardziej odjechany trick na swojej hulajnodze (np. podwójny Frontflip).
Szkoda, że Special Greg nie wylądował swojego Special Flipa na BMX’ie, Mark Monea poległ przy Carry On, a Lyn-Z Pastrana nie wylądowała chyba, żadnego tricku z mega rampy inaczej niż na kolanach. Wyczyny typu zjazd lodówką turystyczną, na rolkach z wózkiem sklepowym, czy samochodem Barbie z mega rampy taktownie pominiemy milczeniem.
Podsumowując. W Nitro Circus chodzi przede wszystkim o wielkie tricki i taka też była ich większość. Szkoda tylko, że reżyser tego eventu nie potrafił w dobry sposób ich ze sobą połączyć, tak aby show było atrakcyjne dla widza pod każdym względem. Jeśli chcecie po prostu zobaczyć niesamowite tricki – warto wybrać się jeszcze teraz na Nitro. Jeśli chcecie natomiast zobaczyć niesamowite tricki podczas niesamowitego i trzymającego na krawędzi fotela (od początku do końca) show – warto wybrać się na Masters of Dirt do Wiednia w lutym.
Ruda
zdjęcia: Nitro Circus






