logo
Wyniki z Bercy
21 listopada 2010
Tadeusz Błażusiak zdobywcą tytułu Mistrza Ameryki 2010!
22 listopada 2010
Pokaż wszystkie

Podmol niepokonany w Ostrawie

flaga

flagaDrugi dzień zawodów Night of the Jumps nie przyniósł większych niespodzianek. Na podium ponownie stanęli Libor Podmol, Remi Bizouard i Brice Izzo. To trio wydaje się ostatnio nie do przejścia dla innych zawodników. Alastair Sayer pobił rekord w skoku wzwyż należący do Tommy’ego Clowers’a, a Scott Murray tym razem niestety nie wykręcił podwójnego Backflipa.

W kwalifikacjach publiczność zobaczyła dwunastu zawodników, ponieważ po sobotnim wypadku ze startu musiał zrezygnować Ales Liemann. Trzeba przyznać, że wraz z pojawianiem się na torze IFMXF nowych zawodników poziom zawodów sukcesywnie się podnosi. Coraz trudniej jest dostać się do rozgrywki finałowej. Tak było w przypadku Brody’ego Wilsona, który pogubił się nieco w swoim przejeździe. Dead Sailor, który nie należy do drobnych błędów, kosztował Amerykanina finał. Rewelacyjnie pojechali natomiast Alastair Sayer oraz Josh Sheehan, który czuł się dużo lepiej na torze niż poprzedniego dnia. Australijczyk nie pozwolił sobie na  żadne potknięcia i ukończył kwalifikacje na trzeciej pozycji. Poza wymienioną dwójką do finału weszli: Jose Miralles, Remi Bizouard, Libor Podmol i Brice Izzo.

sheehanKonkurs Race & Style zdominował Kornel Nemeth, który na co dzień startuje w Supercrossie, Motocrossie i Cross Country, ale w przeszłości trenował również Freestyle.
Step Up należał całkowicie do Alastaira Sayera, który niedzielnego popołudnia pokonał poprzeczkę ustawioną na wysokości 11 metrów. Tym samym udało mu się pobić rekord należący do tej pory do Tommy’ego Clowersa (10,70 m.).

podmolW rozgrywce finałowej nie obyło się bez niemiłych niespodzianek. Alastair Sayer wyraźnie zdekoncentrowany swoimi skokami wzwyż omal nie rozbił się o samochód ustawiony przy torze przez jednego ze sponsorów, kiedy nie opanował motocykla przy lądowaniu. Później było już tylko gorzej i ostatecznie Sayer zrezygnował z kontynuowania swojego przejazdu. Bardzo równo ostatnio jeździ Jose Miralles i pomimo, iż jego tricki są poprawnie wykonane, a styl Hiszpana miły dla oka, to jednak nie są to przejazdy wystarczające na podium. Remi Bizouard, choć miał drobne problemy z wylądowaniem zbyt dużego Whipa, wyratował się z sytuacji i generalnie zaliczył bardzo dobry przejazd, który dał mu drugie miejsce. Praktycznie bezbłędny w kwalifikacjach Josh Sheehan, niestety nie ustrzegł się błędu w finale. Trick, który w założeniu miał być Cordova Flipem z Kickera omal nie zakończył się poważnym upadkiem. Tym sposobem Australijczyk ukończył zawody na czwartym miejscu. Brice Izzo zaliczył dobry przejazd, jednak zajął tylko trzecią pozycję. Tylko, ponieważ, Francuza stać na sporo więcej, niż pokazał wczorajszego wieczoru. Triumfatorem drugi dzień z rzędu został pochodzący z Ostrawy Libor Podmol. Doping widzów niemal dodał „Mouce” skrzydeł i Czech jechał jak natchniony, sprawiając, że nawet tricki pokroju Cliffhanger Flipa, Underflipa Indy, czy Seatgrab Flipa Indy wyglądały, jakby nie kosztowały go zbyt dużego wysiłku.

bizouardNiestety Scott Murray nie dał rady wykręcić drugi wieczór z rzędu podwójnego Backflipa. Szczęście w nieszczęściu, tak naprawdę nic poważnego mu się nie stało.

W klasyfikacji generalnej nadal prowadzi Libor Podmol, drugi jest Brice Izzo, a trzecie miejsce zajmuje Jose Miralles. Czy po trzech tytułach wicemistrzowskich (2006, 2007, 2008) i zeszłorocznym trzecim miejscu Podmol zdobędzie w końcu upragniony tytuł Mistrza Świata FIM IFMXF? Wszystko rozstrzygnie się w nadchodzących tygodniach, ponieważ do końca sezonu pozostały jeszcze tylko trzy rundy: dwie w Wiedniu w nadchodzący weekend oraz finałowa 11 grudnia w Brazylii. Trzymamy kciuki, ponieważ w chwili obecnej w Night of the Jumps nie ma zawodnika, który zasługiwałby na to bardziej niż Libor.

relacja i zdjęcia: Ruda

Partnerzy

facebook youtube