

Wczoraj wieczorem na Palasport Olimpico w Turynie dwunastu zawodników z siedmiu krajów zainagurowało początek nowego sezonu Mistrzostw Świata we Freestyle Motocrossie FIM – NIGHT of the JUMPs. Najbardziej zadowolony ze swojego startu może być Libor Podmol, który stanął na najwyższym stopniu podium. Nieco mniej zadowoleni są na pewno Remi Bizouard i Maikel Melero, którzy zajęli odpowiednio drugie i trzecie miejsce. Javier Villegas natomiast najbardziej z pierwszej rundy będzie chyba pamiętał kurs włoską karetką, po tym jak nie wylądował doube up’a w kwalifikacjach.
Gospodarzy reprezentowało aż trzech zawodników: Massimo Bianconcini, Ivan Zucconi i Vanni Oddera. Niestety pomimo entuzjastycznego przyjęcia publiczności żaden z nich nie przeszedł do rundy finałowej. Najlepszy z Włochów Massimo zajął 8 miejsce. Jego smutek nie trwał raczej zbyt długo, ponieważ po kwalifikacjach wygrał konkurs na najlepszy Whip, a chwilę później razem z Ivanem Zucconim zrównali rekord Alastaira Sayera w skoku wzwyż. Obaj przeskoczyli nad poprzeczką ustawioną na wysokości 11 metrów. Szkoda, że organizator nie kontynuował konkursu, ponieważ do rekordu świata, który ustanowił w 2011 roku Matt Buyten zabrakło niewiele ponad 30 centymetrów. W tym roku po raz pierwszy wyniki z konkursów Highest Air będą klasyfikowane i na koniec roku poznamy najwyżej latającego mistrza.
Do rundy finałowej przeszli: David Rinaldo, Brice Izzo, Clinton Moore, Maikel Melero, Remi Bizouard i Libor Podmol. Jose Miralles, który zaliczył fatalny upadek w zeszłą sobotę w Wiedniu, borykał się wczoraj z problemami z motocyklem i nie chcąc ryzykować kolejnego niedokręconego Backflipa wycofał się z rywalizacji. Urzędujący Mistrz Świata Javier Villegas pojechał bardzo dobrze w kwalifikacjach. Jednak nie wylądował ostatniego, podwójnie punktowanego tricku i w efekcie mocnego spotkania z matką ziemią zamiast w finale wylądował w szpitalu na badaniach. W chwili obecnej wiemy, że nic poważnego się nie stało, jednak ze względu na „białe plamy“ w pamięci z wczoraj Javier zdecydował się dziś nie startować w drugiej rundzie.
Clinton Moore zajął czwarte miejsce. Niestety kilka błędów podczas przejazdu sprawiło, że nawet 360-tka i Volt (jako double up) nie pomogły w dostaniu się na podium. David Rinaldo od początku swojego przejazdu jechał równo, choć można było odnieść wrażenie, że nieco zachowawczo. Szansę na lepszą niż szósta pozycja przekreślił pusty Backflip wykonany na samym końcu przejazdu. Widać było wyraźnie, że Francuz przymierzał się do Seat Grab Flipa, ale w ostatnim momencie się rozmyślił. Niestety od jakiegoś czasu ten utalentowany zawodnik zmaga się z tego typu błędami, co każdorazowo przekreśla jego szanse na dobre miejsce. Mamy nadzieję, że podczas dzisiejszej rundy pokaże się z lepszej strony.
Brice Izzo również nie uniknął błędów, choć nie były one tak ewidentne jak błędy jego rodaka. Tym samym piąte miejsce musiało mu wystarczyć. Maikel Melero, który w miniony weekend zajął drugie miejsce podczas Farm Jam w Nowej Zelandii, tym razem stanął na trzecim stopniu podium. Całkiem niezły wynik, jak na początek sezonu, jednak Melero stać na sporo więcej. Być może Maikel cierpi nadal z powodu różnicy czasu i ponad 30-godzinnej podróży z Antypodów. Mamy nadzieję, że Hiszpan porządnie się wyspał i da dziś z siebie jeszcze więcej.
Walka o najwyższy stopień podium stoczyła się pomiędzy dwoma byłymi Mistrzami Świata: Liborem Podmolem i Remi Bizouardem. Obaj mają w swoim repertuarze mocne tricki i obaj chcą w tym roku odzyskać tytuł. Dlatego też było to starcie na najlepsze i najbardziej odjechane tricki. Libor pokazał między innymi Cliffhanger Flipa, czy Underflipa Indy, a Remi Hart Attack Flipa, Ruler Flipa i również Cliffhanger Flipa. Remi wykonał również Shaolin Flipa, który niestety w jego wykonaniu nie wygląda tak dobrze, jak na przykład w wykonaniu Petra Pilata. Widać wyraźnie, że Francuz nie czuje się dobrze w trickach „przed kierownicą“, jednak stara się być wszechstronny, co jest oczywiście punktowane. W tym miejscu przyznać trzeba, że nie tylko Bizouard popełnił drobne błędy w swoim przejeździe. Podmolowi można „zarzucić“ nie do końca wyciągniętego Cliffhanger Flipa, ale mimo to sędziowie mieli ciężki orzech do zgryzienia. Różnica punktowa między zawodnikami wyniosła zaledwie dwa punkty i tyle właśnie sprawiło, że to Podmol cieszył się ze zwycięstwa.
W Turynie nie wystartował ani Josh Sheehan, ani Petr Pilat. Obaj zawodnicy nie są jeszcze w pełni gotowi do startów po kontuzjach. Mamy nadzieję, że dołączą do listy startowej na rundy w Berlinie. Póki co dziś druga runda zmagań w Turynie. Ci z was, którzy nie wybrali się do Włoch mogą obejrzeć relację online na stronie: www.NIGHToftheJUMPs.com , początek o 23.00.
NIGHT of the JUMPs Turyn 02.03.2012
1. Libor Podmol 392 Pkt
2. Remi Bizouard 390 Pkt
3. Maikel Melero 360 Pkt
4. Clinton Moore 338 Pkt
5. Brice Izzo 331 Pkt
6. David Rinaldo 320 Pkt
7. Javier Villegas 297 Pkt
8. Massimo Bianconcini 288 Pkt
9. Hannes Ackermann 261 Pkt
10. Ivan Zucconi 244 Pkt
11. Vanni Oddera 231 Pkt
12. Jose Miralles 0 Pkt
Best Whip
1. Massimo Bianconcini
2. Remi Bizouard
MAXXIS Highest Air
1. Ivan Zucconi 11,0 m.
2. Massimo Bianconcini 11,0 m.
3. Maikel Melero 10,0 m
Klasyfikacja generalna Mistrzostw Świata FIM Freestyle Motocross (po 1 rundzie)
1. Libor Podmol 20 Pkt
2. Remi Bizouard 18 Pkt
3. Maikel Melero 16 Pkt
4. Clinton Moore 14 Pkt
5. Brice Izzo 12 Pkt
6. David Rinaldo 10 Pkt
7. Javier Villegas 9 Pkt
8. Massimo Bianconcini 8 Pkt
9. Hannes Ackermann 7 Pkt
10. Ivan Zucconi 6 Pkt
11. Vanni Oddera 5 Pkt
12. Jose Miralles 4 Pkt
Więcej na: www.NIGHToftheJUMPs.com
Ruda
zdjęcia: IFMXF






