lukasz
2011 według Łukasza Pacuda
11 stycznia 2012
Lider Rajdu Dakar 2012 Stephane Peterhansel potrąca motocyklistę- Video
11 stycznia 2012
Pokaż wszystkie

Rajd Dakar 2012 etap 10 i komentarze po 9 OS-ie

Wcześnie rano na zawodników czekają jeszcze mocniejsze doznania. Na początku, kilku kilometrowy kawałek, pełen spektakularnych widoków, wody i piasku… Dalej, rajdowcy posurfują na wydmach. Jednak końcówka odcinka, prowadząca przez teren, pokryty piaskiem fesz-fesz, będzie bolesnym powrotem do twardej rzeczywistości rajdów długodystansowych.
Etap 10 : Iquique – Arica, Odcinek dojazdowy, 317 km, Odcinek specjalny, 377 km.

 

Jacek Czachor: Dużo jechałem w kurzu i bardzo mocno pilnowałem nawigacji, która okazała się dzisiaj moją dużą przewagą. Początek etapu to przeprawa przez dość trudną rzeczkę. Odcinek bardzo techniczny, szybki i kręty. Było też wiele partii z nawierzchnią fesz-fesz, ale ogólnie dobre tempo.

Marek Dąbrowski: Długi etap. W jednym miejscu pobłądziłem i straciłem parę minut. Na koniec etapu czekał na nas niesamowicie długi zjazd z wydmy. Trzeba było na nim trzymać cały czas gaz, żeby motocykl trzymał swoją trajektorię i żeby nie przelecieć przez kierownicę. Zawsze niesamowite uczucie towarzyszy temu przejazdowi. Cieszę się, że jestem na mecie. 

Dakar 2012: Komentarze po 9 etapie

Adam Małysz: Ten zjazd okazał się zarąbisty. Jak już w połowie Rafał popuścił mi cugli, mogłem sobie jechać tak, jak chciałem i ile się dało. Ogólnie etap uważam za udany. Pierwsza część była bardzo trudna. Znów mnóstwo fesz feszu. Ciężko się w tym jedzie, tym bardziej między ciężarówkami. Z kolei o ostatnich 100 kilometrach wszyscy mówili, że będą to trudne, wysokie wydmy. Mnie jechało się świetnie, bez przygód! Na dojazdówce przeżyliśmy szok, widząc wywróconą ciężarówkę Lopraisa. Znamy go, przyjeżdżał trenować do nas na poligony …

Rafał Marton: Etap generalnie był bardzo długi. Po rekalibracjach pierwszy odcinek specjalny osiągnął długość 400 kilometrów. Drugi miał prawie 100. Fragment między nimi jedzie się w zasadzie tak szybko i z taką koncentracją jak oes. Można więc powiedzieć, że mieliśmy dzisiaj ponad 700 km jazdy na czas. I ta pierwsza część, która miała być łatwa, i o której nikt nie dyskutował, ze względu na dziury i fesz fesz okazała się bardzo trudna. A ostatnia, której się bardzo obawialiśmy, poszła nam gładko. Ale odczuwamy trudy tego dnia.

Albert Gryszczuk: To był bardzo trudny etap. Gratulacje dla każdego, kto go ukończy. A podwójne dla tych, co dokończą go w nocy. Nieprzyjemne było pierwsze kilkaset kilometrów. Trasa prowadziła po kamykach, pod którymi znajdował się miękki piasek. Kupę auto się tam gotowało. My też mieliśmy problemy z temperaturą, ale ponieważ najważniejsza jest meta, pozwoliliśmy sobie na kilka przerw na chłodzenie samochodu. Straciliśmy tylko kawałek zderzaka, mało istotny dla samochodu fragment plastiku. Wysoko w górach jechaliśmy w fesz feszu. Nagle zapalił się alarm ostrzegający o stojącym w pobliżu innym aucie. Okazało się, że jest ono 3 metry przed nami. Gwałtownie zahamowałem i skręciłem, wpadając do takiego samego rowu. Tylko że z prawie zerową prędkością, więc straciłem tylko kawałek zderzaka, a oni stracili przedni napęd. Nie zazdroszczę. Ocean i dakarowy obóz w dole. Pięknie to wyglądało. Niestety, jechaliśmy bez prądu, więc się spieszyliśmy. Ponosimy konsekwencje spędzenia dnia wolnego na wydmach, a nie w serwisie. Rzeczy, których wtedy nie wymieniliśmy, zaczynają siadać.

Po drodze widzieliśmy wywróconą ciężarówkę Alesa Lopraisa. Wiemy, że Ales wyszedł z kabiny o własnych siłach, ale jego mechanik i nawigator zostali przeniesieni do helikoptera na noszach. Cała załoga jest w szpitalu. Nieswojo się czuję, bo przyjaźnimy się i razem trenujemy. Mamy nadzieję, że nic im się nie stanie. Takie wydarzenia na dojazdówce pokazują, jaki trudny jest ten rajd.

Jarek Kazberuk: Organizatorzy do ostatniej chwili trzymali nas ze zmianami na dzisiejszym odcinku. Ostateczną wersję poprawek do roadbooka dostaliśmy około północy. Wcześniej kilka wersji zostało wycofanych. Jak przekazali nam organizatorzy – trasa trochę się zmieniła po ostatnich opadach i musieli dobrać nową. Dziś było trochę trudniej, niż zwykle, bo przygotowanie roadbooków wymagało czasu, a robiliśmy to w nocy. Unimog za to spisuje się dzielnie i możemy jechać swoim tempem, a to ważne na Dakarze.

Krzysztof Hołowczyc: Etap rozpoczęliśmy z problemami ze zbyt wysoką temperaturą. Było to około 5 kilometrów po starcie, na długich prostych, gdzie nie nadwyrężaliśmy auta, nie powinno się tak dziać. Mieliśmy 117 stopni i musiałem zdecydowani zwolnić. Jechaliśmy początek bardzo szybko, jednakże czujnie, aby nie przegrzać jednostki. Często puszczałem i dodawałem gazu i było ok. Kiedy skończyliśmy pierwszą część OS-u, dolaliśmy półtora litra wody i dalej spokojnie pojechaliśmy. Na dwadzieścia kilometrów przed metą strzeliliśmy jednak „dacha”. Szukaliśmy właściwej drogi. W momencie, gdy ją znaleźliśmy, zacząłem gwałtownie skręcać. Tam był jednak bardzo duży trawers, z którego zaczęliśmy zjeżdżać. Bałem się wyprostować auto, bo gdybym postawił je pionowo, pojechalibyśmy jeszcze jedno piętro niżej. Problem w tym, że nie było go widać i jeśliby go tam nie było, historia mogłaby się źle skończyć. A tak, zrolowaliśmy na dach i zostaliśmy na boku. Zaczęli pomagać nam kibice oraz jeden z motocyklistów i udało nam się postawić samochód na koła. Oczywiście straciliśmy sporo i oddaliliśmy się od lidera w generalce. Był to jednak dobry OS, nawiązaliśmy walkę z Peterhanselem i dobrze, że jesteśmy na mecie.

 

Relacje z Rajdu Dakar 2012:

Rajd Dakar 2012- etap 9 i komentarze po 8 OS-ie

Rajd Dakar 2012: Łukasz Łaskawiec już nie jedzie

Rajd Dakar 2012 etap z Fiambala – Copiapo odwołany, dlaczeg?

Rajd Dakar 2012 odwołany etap 6 i komentarze po 7 OS-ie

 Rajd Dakar 2012 etap 6 i komentarze po 5 OS-ie

DAKAR 2012 – Rafał Sonik nadal na trasie rajdu – „żadna decyzja sędziów nie pozbawi mnie woli walki.”

Rajd Dakar 2012 etap 5 i komentarze po 4 OS-ie

Dakar 2012 etap 4 i komentarze zawodników po 3 OS-ie

Dramat Kuby Przygońskiego, koniec rywalizacji w Rajdzie Dakar! Wypowiedzi zawodników

Dakar 2012- Wypowiedzi Polaków po 2 etapie

Etap 2 Rajdu Dakar 2012: Szare wydmy Nihuil 

Dakar 2012- Machacek rezygnuje

 

Artykuły na temat Rjdu Dakar 2012:

60 sekund z zawodnikami Orlenteamu- Video

DAKAR – legenda wciąż żywa, wystawa w Bonarka City Center

ORLEN Team rewelacyjne na pierwszym etapie Rajdu Dakar!

 

Ostatnie kilometry przed odprawą Rajdu Dakar!

Co kryje motocykl ORLEN Team?

DAKAR – legenda wciąż żywa, wystawa w Bonarka City Center

Źródło: www.dakar.pl www.orlenteam.pl, www.youtube.com, www.holek.pl, www.tvpsport.pl

 

Partnerzy

facebook youtube