
Dzisiaj rano naszego czasu w Sydney odbył się ostatni,finałowy przystanek światowej trasy Red Bull X Fighters. Pomimo wiejącego dość silnie wiatru zawodnicy dali z siebie wszystko. Po zaciętej walce w finale swoje pierwsze w życiu zawody tej serii wygrał reprezentant gospodarzy Josh Sheehan. Ale Australijska publiczność miała o wiele więcej powodów do radości – była również świadkiem aż trzech podwójnych Backflipów!
Pierwszy należał do Camerona Sinclaira, który niestety nie wyszedł poza pierwszą rundę zawodów. Dwa kolejne wykręcił jego rodak Josh Sheehan. Ale po kolei. W ćwierćfinałach spotkało się ośmiu zawodników na podobnym poziomie i tak naprawdę karty w tej rundzie rozdawał wiatr.
Pierwszą ofiarą jego podmuchów padł Adam Jones, który po wykonaniu kilku tricków, zrezygnował z przejazdu. Startujący z nim w parze Josh Sheehan nie miał dużo lepszych warunków startu,ale było widać że postawił wszystko na jedną kartę. Kartę, która w pewnym momencie mogła go sporo kosztować, kiedy wylądował za daleko po 360-tce. Szczęśliwie zdołał się wyratować i dokończył swój przejazd, wykonując jako ostatniego mini Flipa.
Drugą parą ćwierćfinałową był powracający po kontuzji Levi Sherwood i Maikel Melero. Widać było wyraźnie, że Maikel nie czuje się komfortowo i pojechał dość zachowawczo. Zdecydowana większość regularnych tricków nie mogła dać mu przepustki do kolejnej rundy. Levi Sherwood pojechał jak na siebie przeciętnie, ale dobry wybór kombinacji Backflipa i regularnych tricków wystarczył, aby awansować dalej.
Trzecią parą ćwierćfinałową byli Mike Mason i Rob Adelberg. Mason pojechał na luzie, tak jakby mu wiatr w ogóle nie przeszkadzał. Płynny przejazd ze zróżnicowanym repertuarem dobrze wykonanych tricków, to coś co ciężko „przeskoczyć” rywalowi. Adelberg występujący przed swoją publicznością czuł się komfortowo i pewnie. Za pewnie. Po bardzo dobrym początku nastąpiła katastrofa, kiedy wiatr praktycznie zatrzymał rotację i Adelberg spadł ze sporej wysokości na dirt. Szczęśliwie nic poważnego mu się nie stało, pomimo tego, że wypadek wyglądał fatalnie.
Ostatnia dwójka to Dany Torres i Todd Potter. Jako, że Nate Adams nie startował, o tytule decydował tak naprawdę przejazd Pottera. Gdyby Toddowi udałoby się wyeliminować Dany’ego tytuł po raz trzeci powędrowałby w ręce Destroyera. Tak się jednak nie stało. Potter również zmagał się z wiatrem i jego przejazd nie do końca wyszedł mu tak jak to sobie zaplanował. Torres pojechał spokojnie, równo wykonując swoje sztandarowe tricki. Nie zaryzykował Double Grab Flipa, ale po błędach Amerykanina nie było takiej potrzeby. Kiedy sędziowie ogłosili wynik stało się jasne, że Mistrzem X Fighters 2011 został Hiszpan.
W półfinałach spotkali się Josh Sheehan z Danym Torresem oraz Mike Mason z Levim Sherwoodem. Josh wiedział, że jeśli chce pokonać Hiszpana musi dać z siebie 110%. I dał. Po tym jak nieco pogubił się przy czymś pomiędzy Whipem, a 9 o’clock i prawie zaliczył upadek przy lądowaniu niezrażony najechał na Kickera i wykręcił podwójnego Flipa! Kompletne zaskoczenie po takim błędzie! Z kolei widać było wyraźnie, że pewny tytułu Torres nie chce ryzykować i wygrać w Sydney za wszelką cenę. Pojechał na luzie, pomijając najtrudniejsze tricki. Do finału awansował Sheehan.
Mike Mason, który od dłuższego czasu nie występował w X Fighters w swoim przejeździe półfinałowym pojechał tak samo dobrze, jak rundę wcześniej. Tym razem było to jednak za mało, aby pokonać Sherwooda, który widać było wyraźnie się rozkręcił i prezentował swój dobrze znany styl.
Finał rozegrał się więc pomiędzy Australią i Nową Zelandią. Dwie minuty czasu na przejazd finałowy to bardzo dużo czasu. Czasu, w którym można wiele pokazać, ale również popełnić wiele błędów. Zwłaszcza przy wiejącym wietrze. Pierwszy jechał Sheehan i trzeba przyznać, że jechał jak natchniony! Cordova Flip, Ruler Flip, 360-tka Heelclicker, dobrze wyciągnięte regularne tricki, ciekawe transfery, a do tego ponownie podwójny Backflip i mini Flip podniosły poprzeczkę Levi’emu bardzo wysoko. Już w połowie przejazdu widać było wyraźnie, że Nowozelandczyk może jej nie przeskoczyć. I rzeczywiście. Pierwsze miejsce decyzją sędziów przypadło Joshowi. Jednak Sherwood nie może narzekać, ponieważ drugie miejsce w pierwszych zawodach po kontuzji, to powrót w zdecydowanie dobrym stylu.
Red Bull X Fighers Sydney wyniki
1. Josh Sheehan
2. Levi Sherwood
3. Dany Torres
4. Mike Mason
5. Rob Adelberg
6. Adam Jones
7. Maikel Melero
8. Todd Potter
9. Cam Sinclair
10. Mat Schubring
11. Eigo Sato
12. Nate Adams
Klasyfikacja generalna Red Bull X Fighters 2011
1. Dany Torres
2. Nate Adams
3. Andre Villa
4. Josh Sheehan
5. Blake Williams
6. Eigo Sato
7. Levi Sherwood
8. Robbie Maddison
9. Adam Jones
10. Maikel Melero
Pierwsze video z najlepszymi momentami z Sydney znajdziecie TUTAJ
Ruda
zdjęcie: FMX World/Red Bull






